Górnictwo: w JSW odwołano wiceprezesów

fot: Maciej Dorosiński

"Najlepsi w jednej drużynie" taki tytuł nosi nowy film korporacyjny Jastrzębskiej Spółki Węglowej

fot: Maciej Dorosiński

W poniedziałek (8 lutego) rada nadzorcza Jastrzębskiej Spółki Węglowej podjęła uchwałę o odwołaniu z zarządu wiceprezesa ds. technicznych Aleksandra Wardasa - poinformowało portal góniczy nettg.pl biuro prasowe spółki. Powód odwołania nie zostal podany. 

Wcześniej, na posiedzeniu w dn. 29 stycznia rada odwołała ze składu zarządu JSW Michała Kończaka, wiceprezesa ds. ekonomicznych. Tu także nie zostal podany powód odwołania. 

Do czasowego wykonywania czynności członków zarządu zostali oddelegowani dwaj członkowie rady nadzorczej Robert Ostrowski - do wykonywania czynności zastępcy prezesa zarządu ds. ekonomicznych oraz Krzysztof Mysiak do wykonywania czynności zastępcy prezesa zarządu ds. strategii. Obowiązki te zostały im powierzono czasowo na okres od 9 lutego do 8 maja tego r. 

Robert Ostrowski ukończył wydział gospodarki narodowej na Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu oraz podyplomowe studium inwestycji w zakresie inwestycji kapitałowych i projektów rozwojowych firmy w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, podyplomowe studium w zakresie Międzynarodowych Standardów Sprawozdawczości Finansowej w Szkole Głównej Handlowej/Ernst&Young. Był również uczestnikiem kursu dla doradców inwestycyjnych oraz dla kandydatów na członków do rad nadzorczych i zarządów spółek Skarbu Państwa. Posiada wieloletnie doświadczenie na stanowiskach menedżerskich, głównie finansowych, m. in. w branży stalowej i wydobywczej zarówno należących do Skarbu Państwa jak i prywatnych.

Krzysztof Mysiak ukończył studia chemiczne na Politechnice Krakowskiej w Krakowie oraz Studium Menadżerskie w zakresie zarządzania marketingowego WIFI Austria-Polska. Ukończył również wiele kursów specjalistycznych, m. in. w zakresie podstaw prawnych sporządzania prospektu emisyjnego oraz Międzynarodowych Standardów Rachunkowości, zaawansowanych technik sprzedaży, zarządzania projektami, posiada również licencję maklera papierów wartościowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej