Górniczy zakład... uzdrowiskowy, czyli inny wymiar górnictwa

fot: Andrzej Bęben/ARC

Z grubsza rzecz biorąc, każde wydobywanie każdej kopaliny ze złóż, celem osiągnięcia korzyści materialnej podlega koncesjonowaniu

fot: Andrzej Bęben/ARC

Mówiąc o kopalni myśli się najczęściej o węglu. Ten zaś, czarny oczywiście, kojarzy się standardowo z górnikiem. Tymczasem zakład górniczy to nie wyłącznie kopalnia węgla kamiennego, brunatnego czy rud, a i górnicy to nie tylko ich pracownicy.

Wg stanu na koniec roku 2015 nadzorowi i kontroli urzędów górniczych podlegało 7289 zakładów górniczych. W tym 167 wydobywających kopaliny objęte własnością górniczą i 7122 objęte prawem własności nieruchomości gruntowej.

Stereotyp, który obowiązuje w Polsce, zakłada, że jak kopalnia, to głębinowa. Dla porządku przypomnijmy, że takich zakładów górniczych w Polsce mamy 40 (w tym 30 kopalń węgla kamiennego). Uznajmy także, że zakład górniczy to wyodrębniony technologicznie i organizacyjnie zespół środków, służących bezpośrednio do wydobywania kopalin ze złoża, w tym wyrobiska górnicze, obiekty budowlane oraz technologicznie z nimi związane obiekty i urządzenia przeróbcze.

Z grubsza rzecz biorąc, każde wydobywanie każdej kopaliny ze złóż, celem osiągnięcia korzyści materialnej podlega koncesjonowaniu. W zależności od tego, jaka to jest kopalina, jaki obszar zajmuje złoże i ile się tej kopaliny wydobywa rocznie, to koncesję na eksploatację wydaje Ministerstwo Środowiska, marszałek województwa lub starosta. A jeśli już ktoś eksploatuje kopaliny, to zgodnie z Prawem geologicznym i górniczym, podlega nadzorowi i i kontroli urzędów górniczych.

Kopalnia... uzdrowiskowa
Wielotysięczna załoga kopalni węgla kamiennego. I jednoosobowa załoga kopalni torfu. Jedna i druga to zakład górniczy.

- Torfem już od dawna się nie pali. Jest używany w ogrodnictwie i lecznictwie. W zależności od złoża albo się je frezuje na kilka centymetrów, albo używa się koparki. I jeśli kopalnia jest niewielka, a kierownik ruchu ZG ma uprawnienia do obsługi koparki, to i załoga może być, teoretycznie rzecz biorąc, jednoosobowa. W praktyce najczęściej przy wydobyciu zaangażowanych jest kilka osób - wyjaśnia Janusz Malinga, zastępca dyrektora Departamentu Górnictwa Otworowego i Wiertnictwa Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach.

Nadzorem górniczym objęte są 73 ZG wydobywające wody lecznicze, solanki i wody termalne. Woda mineralna i WUG? Trudno to zrozumieć laikowi. A jednak. Otóż jeśli temperatura wody przekracza 20 st. C, to jest już to kopalina, woda mineralna - jak sama nazwa wskazuje - zwykłą wodą nie jest, nie mówiąc już o solance. Poza tym one nie wypływają tak same z siebie do kubków kuracjuszy. Trzeba wykonać było odwiert, orurować go itd. A to jest już górnictwo i górnicze prawo. W 2015 r. solanki eksploatowało 5 zakładów górniczych, wody termalne - 15, wody lecznicze i dodatkowo metodą odkrywkową złoża borowiny - 8 uzdrowiskowych, a wody lecznicze zawierające siarkowodór - 12.

- Zakres nadzoru nad ruchem tych zakładów wynika z ustawy z 9 czerwca 2011 r. Prawo geologiczne i górnicze obejmuje przede wszystkim: bezpieczeństwo i higienę pracy, bezpieczeństwo pożarowe, gospodarkę złożem kopaliny w procesie wydobywczym i ochronę środowiska. Takie zakłady kontrolowane są najczęściej raz na pół roku. Przedmiotem prowadzonych kontroli jest przede wszystkim wywiązywanie się przedsiębiorców z obowiązków rozpoznawania zagrożeń związanych z ruchem zakładu górniczego oraz podejmowania środków profilaktycznych, zmierzających do zapobiegania i usuwania zagrożeń - wyjaśnia dyrektor Malinga.

Cóż takiego może grozić górnikowi (tak, tak: górnikowi!) z uzdrowiskowego zakładu górniczego? Najpoważniejsze zagrożenia to:
• zagrożenie wybuchem związane ze współwystępowaniem metanu,
• zagrożenie wystąpienia atmosfery niezdatnej do oddychania, wynikające z współwystępowania dwutlenku węgla w wodach leczniczych,
• zagrożenie toksyczne, związane ze współwystępowaniem siarkowodoru w wodach leczniczych.

Prawo jasno stanowi, że w zakładzie górniczym musi być kierownik ruchu, a dodatkowo w wyżej wymienionych specjaliści zajmujący się stanem technicznym orurowanego odwiertu i geolog. W sumie daje to kilkuosobową załogę. Dodajmy, że w Polsce Ludowej tacy pracownicy korzystali z bonusów należnych górnikom węgla kamiennego, brunatnego czy rud. Mieli swoje barbórki, chodzili w mundurach. To już jednak przeszłość. Górnikami pozostali, ale tylko w świetle prawa.

Niby bezpiecznie, ale jednak...
Mamy prawie 7 tys. ZG (zatrudniających ok. 22 tys. osób) objętych prawem własności nieruchomości gruntowej, czyli najczęściej piaskowni i żwirowni. Tu koncesje wydaje starosta. Praca względnie bezpieczna, jeśli tylko przestrzega się zasad bhp. Zagrożenia naturalne ograniczone. Czasem jednak nieostrożność i pech skutkują tragediami. W 2011 r. w jednej z wielkopolskich kopalń kruszywa zginął 59-letni operator koparki, którą to poruszał się po grobli, między dwoma wyrobiskami wypełnionymi wodą. Zjechał za bardzo na prawo, koparka przewróciła się, a operator utonął.

W 2014 r. w podkarpackiej kopalni piasku wydobywanego przy użyciu koparek jednonaczyniowych spod lustra wody, utonął pracownik, który mierzył wraz z drugim głębokość wyrobiska z... roweru wodnego. Mierzący nie mieli kamizelek ratunkowych, a zbiornik miał 4 m głębokości. Rower zaczął tonąć. Pracownicy wskoczyli do wody, by dopłynąć do brzegu oddalonego o 30 m. Jednemu się nie udało.

Krośnieński OUG podał wówczas: "Według wstępnych ustaleń przyczyną wypadku śmiertelnego było utonięcie poszkodowanego w zawodnionym wyrobisku górniczym po opuszczeniu roweru wodnego, ulegającego stopniowemu zatapianiu prawdopodobnie na skutek braku zaślepek komór pływakowych...

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.