Górnictwo: w czwartek możliwy finał akcji pożarowej w Bielszowicach

fot: Maciej Dorosiński

Do wypadku doszło na poziomie 840 m kopalni Bielszowice

fot: Maciej Dorosiński

Prawdopodobnie w czwartek (12 października) objęty podziemnym pożarem rejon kopalni Bielszowice w Rudzie Śląskiej zostanie odizolowany od pozostałych wyrobisk, co umożliwi wygaśnięcie pożaru. Z zagrożeniem od niedzieli zmaga się kilkudziesięciu ratowników górniczych.

Ruch Bielszowice jest częścią kopalni Ruda w Rudzie Śląskiej. W niedzielę blisko tysiąc metrów pod ziemią doszło tam do samozagrzania węgla. To tzw. pożar endogeniczny, czyli taki, który nie powstał z przyczyn zewnętrznych. Takie pożary są naturalnym zjawiskiem w górnictwie; często przejawiają się nie tyle ogniem, co wzrostem temperatury, wydzielaniem się gazów i możliwym zadymieniem wyrobiska. Są następstwem procesu samozagrzewania się węgla, wystawionego na działanie tlenu.

- W kopalni nieprzerwanie pracują ratownicy, po sześć zastępów (w sumie ok. 30 osób - PAP) na każdej zmianie. Prawdopodobnie w czwartek rejon pożaru zostanie ostatecznie otamowany, a tym samym odcięty od pozostałej części kopalni. Z jednej strony wyrobiska powstaje tzw. korek wodny, z drugiej tama przeciwwybuchowa - powiedział w środę PAP Tomasz Głogowski, rzecznik Polskiej Grupy Górniczej, do której należy rudzka kopalnia.

W akcji, nadzorowanej przez Okręgowy Urząd Górniczy w Gliwicach, uczestniczą zarówno ratownicy z kopalni Ruda, jak i zastępy z Okręgowej i Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego. Ratownicy pracują w trudnych, podziemnych warunkach.

Według ekspertów w Bielszowicach doszło do samozagrzania się węgla w tzw. płocie węglowym, oddzielającym chodnik od zrobów (miejsc po eksploatacji - PAP) sąsiedniej ściany wydobywczej, oraz tzw. pożaru szczelinowego. Na wzrost zagrożenia pożarowego wpłynęły także gwałtowne skoki ciśnienia atmosferycznego. W wyniku pożaru nikt nie ucierpiał, nie było też konieczności ewakuacji załogi.

Otamowanie wyrobiska spowoduje całkowite odcięcie dopływu tlenu w rejon pożaru, co powinno spowodować jego stopniowe wygaszenie. Po otamowaniu stale monitorowany będzie skład atmosfery w rejonie zagrożenia. PGG zapewnia, że akcja pożarowa nie ma wpływu na bieżące wydobycie węgla w kopalni Ruda i nie spowoduje zmniejszenia tegorocznego poziomu wydobycia w kopalni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755950522 pelczynska

Pełczyńska-Nałęcz: Podpisałam ostatni, dziewiąty wniosek z KPO

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w środę, że podpisała ostatni, dziewiąty wniosek o płatność z Krajowego Planu Odbudowy, a jego wartość wynosi 55 mld zł.

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.