Górnictwo: W bieruńskim Zakładzie Remontowo-Produkcyjnym PGG podążają za najnowocześniejszymi technologiami

fot: Kajetan Berezowski

Załoga Zakładu Remontowo-Produkcyjnego PGG na brak pracy nie narzeka. W br. hale produkcyjne opuści 12 136 siłowników hydraulicznych, z czego 3586 zejdzie bezpośrednio z taśmy produkcyjnej

fot: Kajetan Berezowski

Jest monopolistą na rynku dostaw zmechanizowanych obudów ścianowych dla kopalń Polskiej Grupy Górniczej i największym w Europie producentem tras kolejek podwieszanych. Zakład Remontowo-Produkcyjny PGG inwestuje w swoje zaplecze techniczne i zapowiada rozszerzenie kompetencji w zakresie projektowania oraz wytwarzania maszyn i urządzeń również w innych obszarach.

Gdzie jak gdzie, ale w halach produkcyjnych ZRP kryzysu nie widać. I to zarówno w oddziałach WRP1 i WRP3 przy ruchach Piast i Ziemowit, gdzie firma posiada swoje oddziały, jak i w pięciu halach produkcyjnych w Woli (WRP2), ulokowanych na terenach po zlikwidowanej kopalni Czeczott. Dość powiedzieć, że w ub.r. wyremontowano i zmodernizowano tam w sumie 1169 sekcji obudów zmechanizowanych. W br. zakład opuszczą – zgodnie z planem – 1052 sekcje obudowy zmechanizowanej. To co prawda mniej niż przed rokiem, ale też w tej liczbie będzie 176 zupełnie nowych sekcji, wyprodukowanych na podstawie własnych dokumentacji, które zasilą ściany w kopalniach PGG. 

Coraz więcej pracy
– Produkcji nowych sekcji obudów zmechanizowanych trzeba poświęcić więcej czasu, średnio 1200 roboczogodzin w przeliczeniu na jedną. To ponad dwukrotnie więcej niż w przypadku modernizacji sekcji i ponad trzy razy więcej, gdy w grę wchodzi ich remontowanie. Można zatem powiedzieć, że od czterech lat mamy systematycznie coraz więcej pracy – wylicza Jan Gil, dyrektor Zakładu Remontowo-Produkcyjnego PGG w Bieruniu.

Nowe sekcje obudowy zmechanizowanej produkowane są w zależności od mocy przerobowych. Przeciętnie jest to po jednym komplecie wyposażenia ściany eksploatacyjnej rocznie, czyli w granicach od ok. 160 do 170 sekcji. W br. padnie z pewnością rekord w dziedzinie remontu i produkcji siłowników hydraulicznych. Hale opuści 12 136 tego rodzaju urządzeń, z czego 3586 zejdzie bezpośrednio z taśmy produkcyjnej. Remontowi poddanych zostało 8550 siłowników. Dla porównania w ub.r. liczby te przedstawiały się odpowiednio 3332 w stosunku do 6475, a dwa lata temu 2450 do 5927. 

Sięgają po nowoczesne rozwiązania
– Wprowadziliśmy technologię napawania chromoniklem, która na dzień dzisiejszy jest najlepszą metodą ochrony powierzchni tłoczysk siłowników przed korozją. Dysponujemy w tym celu ośmioma urządzeniami do napawania, a ponadto specjalistycznymi szlifierkami niezbędnymi do realizowania tych procesów. Staramy się podążać za najnowocześniejszymi technologiami i to się nam udaje. Wszystkie nowe sekcje obudowy zmechanizowanej zostały skonstruowane z zastosowaniem najnowszych materiałów, jak i rozwiązań konstrukcyjnych – zapewnia Ryszard Kubiesa, dyrektor techniczny ZRP.

Naturalnie dobre wyniki odnotowywane przez ZRP to w głównej mierze efekt wysiłków doświadczonej załogi. W Dziale Konstrukcyjno-Technologicznym powstają nowoczesne rozwiązania mające dostosować produkcję do aktualnych warunków geologiczno-górniczych panujących w kopalniach.

– Projektujemy m.in. układy sterowania, z uwzględnieniem upodatnienia obudowy, co gwarantuje jej bezpieczną pracę. Wykonywane są ponadto ekspertyzy wytrzymałościowe oraz badania metrologiczne. Nasi eksperci oceniają stopień zużycia elementów urządzenia za pomocą specjalistycznych przyrządów kontrolno-pomiarowych – tłumaczy Krzysztof Rąba, szef Działu Konstrukcyjno-Technologicznego.

Na przestrzeni ostatnich lat w procesach technologicznych wprowadzono wiele urządzeń sterowanych numerycznie, a także zrobotyzowane stanowiska spawalnicze. Od ponad dekady w strukturach zakładu działa również Ośrodek Szkolenia Spawaczy z własną kadrą instruktorską.

– W ciągu czterech ostatnich lat przyjęliśmy do pracy prawie trzystu młodych ludzi, którym umożliwiliśmy podniesienie kwalifikacji. Większość z nich zdobyła uprawnienia spawacza. Obsługują m.in. stanowiska zrobotyzowane, doglądając prawidłowości przebiegających procesów technologicznych – dodaje dyrektor Gil. 

Zaspokajają potrzeby PGG
Warto wiedzieć, że ZRP jest obecnie monopolistą w dziedzinie dostaw sekcji obudów zmechanizowanych do kopalń Polskiej Grupy Górniczej. Zaspokaja jej potrzeby w 85 proc. Pozostałe obudowy, pochodzące z rynku zewnętrznego, produkowane są według dokumentacji własnej ZRP. Ponadto Zakład Remontowo-Produkcyjny PGG wprowadził własny standard w produkcji trasy kolejki podwieszanej (typ ZRP). W ub.r. firma wyprodukowała 75 km tego rodzaju szyn. W br. produkcja ma sięgnąć ponad 100 km. W porównaniu z 2016 r. wzrośnie ponad trzykrotnie! W tej dziedzinie ZRP nie ma w Europie konkurenta.

ZRP dąży obecnie do pełnego zaspokajania potrzeb PGG w produkowany własnymi siłami asortyment, zaś w przyszłych latach zamierza dywersyfikować swoją produkcję na potrzeby innych branż przemysłu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.