Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 158.26 USD (0.00%)

Srebro

85.04 USD (-0.39%)

Ropa naftowa

100.51 USD (+3.75%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.43%)

Miedź

5.84 USD (-0.78%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 158.26 USD (0.00%)

Srebro

85.04 USD (-0.39%)

Ropa naftowa

100.51 USD (+3.75%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.43%)

Miedź

5.84 USD (-0.78%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Górnictwo: uwięzieni przetrwali 70 dni pod ziemią w Chile

San jose wikimedia org

fot: wikimedia.org

Po ponad dwóch miesiącach przebywania pod ziemią chilijscy górnicy wyjechali na powierzchnię zdrowi dzięki szybowi ratunkowemu i kapsule Feniks 2

fot: wikimedia.org

Nadzieja nigdy nie umiera, czego dowodzi legendarna już, udana akcja ratunkowa po tąpnięciu w kopalni miedzi i złota w Chile, gdzie w 2010 r. po ponad dwóch miesiącach na powierzchnię wydobyto 33 żywych górników, którzy odcięci 625 m pod ziemią.

W katastrofie górniczej w kopalni San José w miejscowości Copiapó na pustyni Atakama po silnym wstrząsie górotworu 5 sierpnia 2010 r. w zawalonych wyrobiskach zginęło 26 górników. Jednak 33 innych znalazło schronienie pod ziemią w komorze górniczej o powierzchni 50 m kw. z dostępem powietrza. Odcięci i pozbawieni kontaktu ze światem przez pierwszych kilkanaście dni czekali na ratunek, racjonując co 48 godzin skromne porcje żywności.

22 sierpnia ratownikom udało się wydrążyć z powierzchni ziemi pierwszy otwór o średnicy 15 cm, kórym natychmiast podano w dół lekarstwa, wodę i jedzenie. Tzw. gołębie, czyli małe kapsuły zawierały też listy od bliskich i sprzęt do monitorowania stanu zdrowia oraz ankiety medyczne, które poszkodowani wypełnili i odesłali na powierzchnię. Z czasem do uwięzionych poprowadzono światłowód, dzięki któremu mogli on-line rozmawiać z najbliższymi i sztabem akcji.

Aż do 12 października trwało żmudne wiercenie szybiku ratunkowego o średnicy 66 cm, w którym miała - według planu akcji - poruszać się niczym winda kapsuła ratunkowa Feniks 2, wysoka na 3,9 m, ważąca 420 kg i zdolna pomieścić jedną osobę.

Przez 70 dni dostarczano górnikom zupy, mięso i ryż, elementy toalety chemicznej. Opuszczono też na dół specjalny wodociąg.

Podtrzymując tzw. "linię życia" lekarze i psychologowie dbali nie tylko o stan fizyczny, ale zwłaszcza o psychikę uwięzionych ludzi. Linia elektryczna o mocy 500 W i lampy wyznaczały regularny rytm dnia i nocy, aby zmienjszyk szok. Zobowiązano też poszkodowanych do ćwiczeń fizycznych, by pozostawali w formie i zdołali zmieścić się do kapsuły ratunkowej. Górnicy dla rozrywki urządzili pod ziemią minikasyno, gdzie grali w karty, domino i planszówki. Wiedząc, że wielu pracowników to zagorzali kibice piłkarscy, opuszczo pod ziemię miniaturowy wyświetlacz i nadano transmisję meczu Chile-Ukraina. Dostarczono też górnikom odtwarzacze muzyki i zdabano o sprawy duchowe - dostali Biblie i różańce, które pobłogosławił papież. Pomyślano nawet o palaczach, których zaopatrzono w gumy i plastry z nikotyną.

Pierwszy uratowany wyjechał Feniksem 2 po północy 13 października, a ostatni - sztygar - po prawie dobie, o godz. 21:53 tego dnia. Górnicy zakładali do transportu kombinezowy mierzące ciśnienie, tętno i parametry życiowe oraz opaski na oczy, by po wyjeździe nie uszkodzić wzroku.

Akcja ratunkowa w Chile przeszła do legendy. Uratowani górnicy pobili rekord wszech czasów przebywania w uwięzieniu pod ziemią.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.