Górnictwo: utrzymać pozycje na wschodzie

1394867224 01 donieckarcptg k3

fot: ARC/PTG

Rosja i Ukraina jeszcze do niedawna stanowiły ogromny rynek zbytu dla polskich firm zaplecza górniczego, które regularnie prezentowały się na targach branżowych m.in. w Doniecku i Nowokuźniecku

fot: ARC/PTG

Rozwój sytuacji na Krymie nie napawa optymizmem. Prowadzenie interesów zarówno z Ukrainą jak i Rosją staje się zdaniem polskich przedsiębiorców coraz bardziej ryzykowne. Kryzys uderza zwłaszcza w producentów maszyn i urządzeń górniczych. Te dwa rynki jeszcze podczas trwania zeszłorocznych Międzynarodowych Targów Górnictwa, Przemysłu Energetycznego i Hutniczego oceniano jako najbardziej perspektywiczne.

Dziś realizacja wielu poważnych kontraktów stanęła pod znakiem zapytania. Na tle trudnej sytuacji naszego górnictwa ambitne plany, realizowane w węglowych zagłębiach Ukrainy i Rosji, pozwalały niejednemu polskiemu przedsiębiorcy na utrzymanie produkcji.

- Dziś ukraińscy partnerzy mają problemy z płatnościami. Kolejne projekty przesuwane są w czasie. Dotąd konkurowaliśmy na tamtejszych rynkach nie tylko wysoką jakością naszej produkcji, ale także konkurencyjną ceną. Dlatego z niepokojem obserwujemy spadające notowania rubla i hrywny - tłumaczy Jerzy Suchoszek, prezes zarządu dąbrowskiej spółki Damel, wyspecjalizowanej w produkcji silników do maszyn górniczych.

Z ostatniej ankiety przeprowadzonej przez Business Centre Club wynika, że już co czwarty polski przedsiębiorca kooperujący z Ukrainą rozważa możliwość wycofania stamtąd swoich interesów.

- Łatwo jest stracić rynek, trudniej go na nowo odzyskać. Dlatego w takiej sytuacji należy działać niezwykle rozważnie - studzi gorące nastroje prezes Suchoszek.

Dlatego producenci maszyn i urządzeń górniczych próbują renegocjować zawarte kontrakty. Wierząc w rychłe uspokojenie napiętej sytuacji, proponują swym wschodnim partnerom nowe warunki gry. Nikt też nie zamierza wycofać swojego uczestnictwa w tegorocznych targach górniczych w rosyjskim Nowokuźniecku i ukraińskim Doniecku. Polski przemysł maszyn i urządzeń górniczych nadal promuje się w szerokim świecie, a sprzyja temu Branżowy Program Promocji Maszyn i Urządzeń Górniczych, wspierany przez resort gospodarki.

Rynek wschodni bywa kapryśny
Rosną obawy polskich firm zaplecza górniczego prowadzących interesy z partnerami ukraińskimi. Zdaniem większości menedżerów najbliższe tygodnie będą decydujące dla dalszej współpracy naszych przemysłów wydobywczych. Obecna sytuacja polityczna nie napawa jednak optymizmem.

Grupa Carboautomatyka to jeden z największych polskich dostawców nowoczesnych technologii na rynek wschodni. Ze względu na fatalną sytuację gospodarczą na Ukrainie i wydarzenia na Krymie firma wstrzymała dostawy do tego kraju.

- Z jednym partnerem uzgodniliśmy przedpłaty, a z kolejnymi dyskutujemy o dalszej współpracy. Jesteśmy pełni obaw, jak rozwinie się dalej sytuacja w kraju naszych wschodnich sąsiadów - przyznaje Henryk Stabla, prezes zarządu Grupy Carboautomatyka.

Z niepokojem obserwują rozwój sytuacji na Ukrainie w spółce MMC Poland w Katowicach, reprezentującej producentów ukraińskich. Firma oferuje m.in. kompleksy ścianowe, przenośniki, kombajny chodnikowe, systemy transportu, a także maszyny i urządzenia dla kopalń odkrywkowych.

- Rzeczywistość jest niepokojąca, ale na razie działamy bez zakłóceń. W Doniecku i Charkowie, gdzie zlokalizowane są nasze zakłady produkcyjne, panuje raczej spokój. Najbliższe tygodnie zadecydują o przyszłości Ukrainy - tak sądzimy. Wówczas będzie można powiedzieć coś więcej o przyszłości stosunków gospodarczych pomiędzy naszymi krajami - zapowiada Jarosław Znaleźniak, prezes zarządu spółki MMC Poland.

W biurze organizacyjnym Międzynarodowych Targów Górnictwa, Przemysłu Energetycznego i Hutniczego KATOWICE 2015 Ukraińcy nie zgłosili żadnej rezygnacji z udziału w przyszłorocznej imprezie.

- Szkoda, gdyby tak się stało. Przed rokiem w Spodku zaprezentowało się po raz pierwszy kilka spółek. Pokazano również ukraińskie kombajny. Nasi przedsiębiorcy uważali rynek ukraiński za perspektywiczny. Dało się też odczuć duże zainteresowanie polskimi urządzeniami ze strony naszych wschodnich partnerów - przyznaje Agata Borkowska-Zielińska, wiceprezes zarządu Polskiej Techniki Górniczej, głównego organizatora MTGPEiH.

Pod znakiem zapytania stanęły również tegoroczne targi górnicze w Doniecku.

W przypadku partnerów rosyjskich sytuacja przedstawia się nieco lepiej. Dostawy towarów są kontynuowane, choć większość polskich przedsiębiorców również zaczyna uzależniać je od przedpłat. Na razie nie notuje się większych opóźnień w regulowaniu należności finansowych przez rosyjskich kontrahentów.

Tymczasem według danych Ministerstwa Gospodarki polski eksport na Ukrainę zmniejsza się w tempie zawrotnym. W pierwszych dniach marca br. spadł o ponad 10 proc. w stosunku do poprzedniego roku. Przyczyny to niepewność polityczna co do przyszłości Ukrainy i dewaluacja hrywny, spowodowana fatalnym stanem finansów tego kraju.

Zdaniem Janusza Piechocińskiego, wicepremiera i ministra gospodarki, "w czarnym scenariuszu" można założyć, że w skali całego roku polsko-ukraińska wymiana gospodarcza może spaść nawet o 30-40 proc. Tymczasem wg danych Państwowej Służby Statystyki Ukrainy, przytaczanych przez ambasadę RP w Kijowie, do 31 grudnia 2012 r. polskie przedsiębiorstwa zainwestowały na terenie Ukrainy 916,4 mln USD. Oznacza to wzrost wartości polskich inwestycji drugi kwartał z rzędu, po trwającej od końca III kw. 2010 r. tendencji spadkowej. W całym 2012 r. polskie inwestycje na Ukrainie wzrosły o 40,9 mln USD. Obecnie Polska zajmuje 13. miejsce na liście największych inwestorów zagranicznych na Ukrainie i jest piątym dostawcą towarów na tamtejszy rynek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Smog dym

Zmiany w programie Czyste Powietrze. Łatwiejszy dostęp, wyższe dotacje i więcej czasu na inwestycje

Łatwiejszy dostęp do programu dla właścicieli domów, wyższe wsparcie na termomodernizację i więcej czasu na realizację inwestycji – to zmiany w programie Czyste Powietrze, które zaczną obowiązywać od 20 lipca 2026 r.

W koalicji rządzącej nie ma konsensusu co do przyszłości węgla

Same odnawialne źródła energii nie zapewnią Niemcom stabilnych dostaw energii

Ze spółki pracującej dla kopalń do zarządu państwowego giganta

Minister Aktywów Państwowych w imieniu Skarbu Państwa powołał w poniedziałek Dianę Batko do zarządu Orlenu - poinformowała spółka w komunikacie giełdowym. Batko pracowała wcześniej m.in. w PKP Cargo.

Giełdy w dół po eskalacji napięcia na Bliskim Wschodzie

Amerykańskie giełdy spadły w poniedziałek po tym, jak prezydent Donald Trump ogłosił, że ponownie wprowadza blokadę irańskiej żeglugi przez Cieśninę Ormuz, co spowodowało wzrost cen ropy naftowej.