Górnictwo: Uroczysta msza święta w intencji kopalni Wieliczka i miasta

fot: KS Wieliczka/Rafał Stachurski

Zwyczaj podziemnych liturgii w wielickiej kopalni jest bardzo stary. Przyjmuje się, że pierwszą mszę odprawił ks. Marcin Kurowski w kaplicy św. Antoniego, a było to w roku 1698

fot: KS Wieliczka/Rafał Stachurski

+3 Zobacz galerię

Wczesnym rankiem w sobotę, 24 lipca, pracownicy Kopalni Soli Wieliczka spotkali się na uroczystej mszy w kaplicy św. Kingi. W galowych mundurach, 100 m pod ziemią modlili się do swojej patronki o opiekę nad kopalnią i miastem.

Mszy przewodniczył proboszcz parafii pw. św. Klemensa, ksiądz Wojciech Olszowski. Modlitewne spotkanie zakończyła litania do św. Kingi.

Jak informują służby prasowe wielickiej kopalni, zwyczaj podziemnych liturgii jest bardzo stary. Przyjmuje się, że pierwszą mszę odprawił ks. Marcin Kurowski w kaplicy św. Antoniego, a było to w roku 1698. Do około 1743 r. nabożeństwa celebrowano również w kaplicy Kunegundy (tj. Kingi) w komorze Boczaniec.

Po I rozbiorze Polski (1772) Wieliczka wraz z kopalnią przypadła Austriakom. W kwestii górniczych praktyk religijnych działo się różnie. Bywało, że obce władze przyjmowały ostrzejszy kurs. Tak właśnie stało się na początku austriackiego panowania, kiedy to naczelnik salin Aleksander Heiter von Schonweth zniósł m.in. doroczne uroczyste nabożeństwa ku czci św. Kingi.

Tradycją bliską górniczym sercom są także pielgrzymki do Starego Sącza. W tamtejszym klasztorze klarysek znajduje się grób św. Kingi. Pierwsza udokumentowana peregrynacja miała miejsce w roku 1441. Na jej czele stanął żupnik Mikołaj Serafin.

Górnicza załoga zwróciła się do Kingi latem 1645. Od miesięcy kopalnię trawił pożar, z którym nikt nie mógł sobie poradzić. Gdy pielgrzymi wrócili do Wieliczki, okazało się, że żywioł ustał. Wdzięczni górnicy założyli w komorze Boczaniec wspomnianą wyżej kapliczkę ku czci Kunegundy. Wielu wielickich górników udało się do Starego Sącza w roku 1892, by świętować 600-lecie śmierci Kingi.

Zwyczaj pielgrzymowania do starosądeckiego klasztoru przetrwał do dziś. Górnicy stawiają się u grobu patronki w galowych mundurach, z orkiestrą i wiarą, że św. Kinga zawsze łaskawie spogląda na Wieliczkę.W tym roku będa pielgrzymować w niedzielę, 25 lipca.

 

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.