Górnictwo: upomną się o pracę dla absolwentów
fot: Maciej Dorosiński
O swojej sytuacji absolwenci szkół górniczych informowali w centrum Katowic
fot: Maciej Dorosiński
- Spotykamy się w temacie trudnym dotyczącym absolwentów szkół górniczych, którzy mieli pisemne gwarancje pracy w śląskich kopalniach po ukończeniu edukacji. Te gwarancje nie są jednak realizowane. Ci młodzi ludzie, którzy zostali oszukani, wybrali taka drogę i taki tryb kształcenia, który pozwala im dzisiaj tylko i wyłącznie pracować w górnictwie. Niestety teraz będą musieli wyjeżdżać, czyli żyć i pracować poza granicami Śląska i Polski - mówił w poniedziałek (12 października), na briefingu zorganizowanym w centrum Katowic, Patryk Kosela - kandydat Zjednoczonej Lewicy do Sejmu oraz rzecznik Komisji Krajowej WZZ Sierpień 80.
- Dostaliśmy gwarancje pracy, w której jest napisane, że w roku ukończenia szkoły dostaniemy prace na kopalniach. Mieliśmy podpisane umowy z trzema kopalniami. Niestety nigdzie nie ma pracy. Po prostu zostaliśmy oszukani. Podobnie jak koledzy szukam pracy za granicą także w kopalniach - stwierdził 19- letni Damian z Rybnika, który uczestniczył w briefingu.
Kandydat do Sejmu podkreślił, że brak przyjęć absolwentów do kopalń prowadzi do wystąpienia zjawiska tzw. luki pokoleniowej.
- Dzisiaj ci młodzi ludzie nie idą do pracy w kopalni i nie nabywają doświadczenia. To może kończyć się takimi tragediami, jak w kopalni Śląsk. Jest to rzecz bardzo niebezpieczna i my będziemy na prośbę tych absolwentów pisać pozwy sądowe i domagać się respektowania podjętych gwarancji - zapowiedział Kosela, który nawiązał także do sytuacji w Jastrzębskiej Spółce Węglowej.
- Wyjazdy dotyczą także osób, które pracują lub chcą pracować w górnictwie. To dotyczy JSW. Poprzez to haniebne porozumienie ludzie, którzy zaczęli tam pracę myślą o tym żeby ją zakończyć i wyjechać ponieważ odebrano tam znaczącą cześć pensji. Za niskie pensje oni nie będą ryzykować swojego życia i zdrowia - powiedział członek WZZ Sierpień 80, który odniósł się też do planowanej na wtorek (13 października) górniczej manifestacji.
- Niestety rząd zmusza górników i społeczeństwo Śląska do wyjścia na ulice. W tej demonstracji wezmą udział także samorządowcy - prezydenci Gliwic, Zabrza, Rudy Śląskiej i innych miast. Oni też byli stroną porozumienia z 17 stycznia. Porozumienia, które nie jest realizowane - podkreślił Kosela.
Na pytanie czy górniczy związkowcy podjęli już decyzję w sprawie demonstracji w Warszawie stwierdził: - Decyzję na pewno poznają państwo niebawem. To jest w gestii Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego. Ta jesień, mimo że dziś jest zimno i pojawił się śnieg, będzie na pewno gorąca, jeśli chodzi o protesty społeczne.