Górnictwo: UOKiK - polityka cenowa Kompanii Węglowej nie ogranicza konkurencji
fot: Bartłomiej Szopa/ARC
Cena zbytu węgla w porównaniu do 2012 r. spadła w Kompanii Węglowej o 15,6 proc.
fot: Bartłomiej Szopa/ARC
Polityka cenowa Kompanii Węglowej nie stanowi praktyki ograniczającej konkurencję, spółka nie posiada pozycji dominującej na rynku, a stosowane przez nią stawki są wynikiem strategii rynkowej w czasie kryzysu - uznał Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów po analizie skargi Bogdanki w tej sprawie.
Zarzuty wobec Kompanii Węglowej w zakresie naruszania prawa antymonopolowego poprzez sprzedaż węgla poniżej kosztów wydobycia oraz pokrywania środkami przekazywanymi w ramach niedozwolonej pomocy publicznej różnic pomiędzy zaniżoną ceną a kosztami wydobycia w tej spółce zgłosiła do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów spółka Lubelski Węgiel Bogdanka SA.
Jednak - jak podał UOKiK w komunikacie - po analizie sytuacji na rynku węgla, Urząd uznał, że nie ma podstaw do interwencji.
"Stosowane przez Kompanię Węglową ceny nie prowadzą do ograniczania konkurencji poprzez nadużywanie pozycji dominującej. Kompania Węglowa nie posiada bowiem, w świetle obowiązujących przepisów i dotychczasowego orzecznictwa, pozycji dominującej, a niezależnie od tego, jej zachowania nie wskazują na cel w postaci ograniczenia konkurencji. Zaobserwowane obniżki cen stanowią, w opinii UOKiK, efekt działań restrukturyzacyjnych na rynku, mających usprawnić funkcjonowanie spółek węglowych w warunkach konkurencji w czasie kryzysu. W tym kontekście, podejmowane przez Kompanię Węglową działania należy uznać za racjonalne zachowania rynkowe podmiotu w sytuacji zagrożenia upadłością. Ponadto ewentualne stosowanie przez tę spółkę cen poniżej kosztów nie jest efektem udzielania tej spółce pomocy publicznej w formie subsydiowania sprzedaży węgla, ponieważ spółka ta nie jest uprawniona do tego typu pomocy" - ocenił Urząd.
Jak podano w uzasadnieniu, aby móc mówić o łamaniu przez Kompanię Węglową prawa antymonopolowego, trzeba by wykazać, że nadużywa ona pozycji dominującej, przy czym z pozycją dominującą mielibyśmy do czynienia w sytuacji, gdyby udział przedsiębiorcy w rynku właściwym przekraczał 40 proc. Tymczasem, "Kompania Węglowa posiada udział w europejskim rynku wprowadzania do obrotu węgla energetycznego, zarówno traktowanego łącznie jak i w odniesieniu do segmentu najbardziej problematycznych miałów energetycznych, zdecydowanie mniejszy niż wskazane wyżej 40 proc." - podał UOKiK.
Z decyzji wynika, iż UOKiK badał również, czy działania Kompanii Węglowej mogły być uznane za mające na celu ograniczenie konkurencji. Jednak w jego ocenie, wskaźniki płynności spółek węglowych są na tak niskim poziomie, że "upłynnianie przez nie zapasów, nawet poprzez sprzedaż poniżej kosztów, wydaje się być uzasadnione potrzebą utrzymania płynności w spółce".
"Stosowanie cen poniżej kosztów może więc być próbą uchronienia spółki przed ogłoszeniem bankructwa, () trudno jest domniemywać, że celem obniżek cen stosowanych przez Kompanie Węglową jest ograniczenie konkurencji" - ocenił UOKiK.
UOKiK odniósł się także do zarzutu dotyczącego "subsydiowania sprzedaży węgla" ze środków publicznych jako niedozwolonej pomocy publicznej i uznał, że jest on bezzasadny.
"Pragniemy podkreślić, że na gruncie przepisów unijnych możliwa jest pomoc, której celem jest wyrównanie różnicy pomiędzy kosztem produkcji węgla a ceną jego sprzedaży. Jest to tzw. pomoc operacyjna, a możliwość jej udzielenia jest uwarunkowana spełnieniem szeregu wymogów, które mają zapewnić, że konkurencja nie zostanie naruszona w zakresie sprzecznym ze wspólnym interesem" - napisał UOKiK.
Jak przypomniano w komunikacie, w marcu br. władze polskie zgłosiły Komisji Europejskiej program pomocowy przewidujący udzielanie m.in. pomocy operacyjnej, lecz pomoc ta przewidziana została dla Spółki Restrukturyzacji Kopalń, nie zaś dla Kompanii Węglowej SA.