Górnictwo: Umowa społeczna raczej w przyszłym roku

fot: Maciej Dorosiński

- Śląsko-dąbrowska Solidarność niezwykle rzadko występuje w roli obrońcy działań rządzących. W tym przypadku nie możemy jednak bezczynnie patrzeć, jak pierwszy od wielu lat sukces w polityce klimatycznej próbuje się zamienić w porażkę - ocenił lider śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz

fot: Maciej Dorosiński

Kończące się prace zespołów roboczych, omawiających szczegóły przyszłej umowy społecznej ws. transformacji górnictwa, przebiegają bez większych perturbacji, choć z rozbieżnościami; zawarcie umowy jest realne w końcu stycznia 2021 r. - ocenia szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz.

Zgodnie z wrześniowym porozumieniem między związkowcami a stroną rządową, powołane w spółkach węglowych oraz na szczeblu centralnym zespoły robocze powinny wypracować swoje rekomendacje do końca listopada, a projekt umowy społecznej miał powstać do połowy grudnia. W ocenie Kolorza, choć prace zespołów faktycznie dobiegają obecnie końca, podpisanie szerokiej umowy do 15 grudnia jest nierealne.

- Patrząc optymistycznie, uwzględniając utrudnienia związane z COVID-19 oraz zbliżający się okres świąteczny, myślę, że realna data, kiedy ta duża umowa będzie zawarta, to koniec stycznia przyszłego roku - powiedział w piątek, 27 listopada, lider śląsko-dąbrowskiej Solidarności, który także jest członkiem jednego z zespołów roboczych poświęconego wykorzystaniu nowoczesnych, niskoemisyjnych technologii węglowych.

Kolorz pozytywnie ocenił prace tego zespołu, który ma podsumować swoje rekomendacje w najbliższy wtorek, z udziałem wiceszefa MAP Artura Sobonia.

- Wydaje się, że rekomendacje tego zespołu będą na tyle dobre, że pozwolą w ramach inwestycji w niskoemisyjne technologie zagospodarować parę milionów ton węgla. Nie chcę zdradzać szczegółów, ale wygląda to przyzwoicie - powiedział związkowiec, wskazując m.in. na możliwości wykorzystania węgla do produkcji metanolu.

Przewodniczący przyznał, że w zespołach działających w spółkach węglowych pojawiają się rozbieżności dotyczące m.in. wielkości wydobycia węgla i kierunków jego zbytu oraz dat wygaszania poszczególnych kopalń.

- Większych perturbacji w pracach zespołów rzeczywiście nie ma, natomiast pojawiają się próby "przeciągnięcia liny" w związku z tym, że załącznik do wrześniowego porozumienia, gdzie określono horyzont działania każdej z kopalń PGG, miał charakter wstępny. Zdarza się, że pracodawcy chcą skrócić te daty, a moi koledzy związkowcy - wydłużyć - relacjonował Dominik Kolorz.

- W innych zespołach trwają przepychanki dotyczące np. tego, w jaki sposób na najbliższe trzy dekady zapisać waloryzację płac, czy jaka faktycznie ma być wielkość wydobycia w Polskiej Grupie Górniczej - dodał.

Przewodniczący regionalnej "S" potwierdził, że zespoły robocze stopniowo kończą pracę, choć - jego zdaniem - nie wszystkie będą gotowe z rekomendacjami 30 listopada. Związkowcy - w myśl wstępnych uzgodnień z przedstawicielami resortu aktywów państwowych - liczą, że najdalej w połowie grudnia dojdzie do spotkania podsumowującego dotychczasowe ustalenia, z udziałem strony rządowej, pracodawców i samorządowców. Będzie to kolejny etap na drodze do wypracowania umowy społecznej.

- Ta duża umowa musi się opierać na tym, co wypracują zespoły robocze, a przede wszystkim musi być tam wpisany mechanizm finansowania - subsydiowania górnictwa; to jest po stronie rządu. W tym zakresie rząd pracuje sam i nie udostępnia nam szczegółów tych prac - zaznaczył Kolorz.

Umowa społeczna ma dotyczyć tempa i zasad restrukturyzacji polskiego górnictwa węgla kamiennego (energetycznego) do 2049 r., a także wielkości i sposobu udzielania publicznego wsparcia dla tego sektora. Dokument ma być przekazany do notyfikacji Komisji Europejskiej. By było to możliwe, umowa musi dotyczyć całego sektora, a więc nie tylko PGG, ale także Bogdanki i kopalń Tauronu Wydobycie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

GZM wykorzystuje AI do budowy własnych narzędzi dla transportu publicznego

Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia testuje nowy portal informacji pasażerskiej, który został stworzony przez wewnętrzny zespół IT przy wykorzystaniu narzędzi sztucznej inteligencji. Dzięki temu system może być rozwijany bez udziału zewnętrznego wykonawcy, a pierwsze funkcje zgłoszone przez pasażerów zostały wdrożone już kilka godzin po ich zaproponowaniu. To nie jedyny technologiczny pilotaż GZM – w październiku na przystankach pojawią się także tablice wykorzystujące technologię e-papieru.

Miłosz Motyka: Energetyka? Nie ma się czego wstydzić

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach rozpoczęła się dwudniowa konferencja Energy Days. – Europa powinna wyznaczać trendy na świecie, stawiać w przemyśle na własne technologie, aby nie uzależnić się od tych z obcych krajów – powiedział minister energii Miłosz Motyka.

Masz fotowoltaikę? Od września wchodzą ważne zmiany w rozliczeniach dla klientów TAURON Dystrybucji

Od 1 września 2026 roku TAURON Dystrybucja wprowadziła obowiązkową zmianę dla właścicieli mikroinstalacji. Wszyscy prosumenci przyłączeni do sieci operatora będą od teraz rozliczani w cyklu miesięcznym. Co to oznacza w praktyce i czy wymaga jakichkolwiek działań z Twojej strony? Wyjaśniamy.

System ETS obciążył polski przemysł?

Zaktualizowana Baza emisji przemysłowych ujawnia prawdziwe bezpośrednie koszty i korzyści z systemu ETS dla polskiego przemysłu. Z danych jasno wynika, że niektóre sektory przemysłu ponosiły tylko ułamkowe koszty emisji CO2, gdyż większość uprawnień do emisji otrzymały za darmo - informuje fundacja Instrat.