Górnictwo: Tusk - ze związkami się nie kocham, ale ich słucham

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Po wczorajszych rozmowach przekonałem się, że potrzebujemy nowego podejścia, dzięki któremu uratujemy polskie górnictwo - przyznał premier

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

+7 Zobacz galerię

Galeria
(10 zdjęć)

- Nie zawsze kochamy się ze związkowcami, ale w sprawie polskiego węgla mamy pełną symbiozę interesów. Nie po to walczymy o równoprawność węgla jako źródła energii, żeby sprowadzać go z Kolumbii, RPA a zwłaszcza z Rosji - powiedział premier Donald Tusk wchodząc na obrady nadzwyczajnego szczytu węglowego w Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach.

Rozmowy o ratowaniu górnictwa z udziałem związków zawodowych rozpoczęły się we wtorek (6 maja) po godz. 11. W Sali Marmurowej gmachu Sejmu Śląskiego na spóźniającego się Donalda Tuska niecierpliwie oczekiwali szefowie wszystkich central związkowycyh sektora, prezesi spółek wydobywczych (Mirosław Taras, Jarosław Zagórowski, Roman Łój, Kazimierz Grzechnik) oraz m.in. Mirosław Koziura (WUG), prof. Andrzej Karbownik (Politechnika Śl.), prof. Józef Dubiński (GIG), Henryk Paszcza (ARP), Janusz Olszowski (GIPH), Jerzy Podsiadło (Węglokoks) i przedstawiciele firmy Roland-Berger, która wykonała najnowszy audyt kondycji spółek górniczych.

Rząd reprezentują, prócz premiera, Janusz Piechociński (wicepremier i minister gospodarki), Tomasz Tomczykiewicz (wiceminister gospodarki), Elżbieta Bieńkowska (wicepremier, minister infrastruktury i rozwoju), Włodzimierz Karpiński (minister skarbu państwa), Bartłomiej Sienkiewicz (minister spraw wewnętrznych).  

Wcześniej, w nocy z poniedziałku na wtorek zakończyło się ponad czterogodzinne osobiste spotkanie Donalda Tuska ze związkowcami w Katowicach. Premier tłumaczył, że umyślnie nie zabrał na nie swoich współpracowników m.in. z resortu gospodarki (który odpowiada za kopalnie), by było szczersze i aby mógł więcej usłyszeć od związkowców.

Rano, w drodzę na szczyt węglowy, Dominik Kolorz, szef górniczej Solidarności nie krył, że jest w bardzo dobrym nastroju.

- Jest nadzieja na sukces rozmów. Nocą przekonywaliśmy premiera, że nieporozumieniem jest mówienie o nierentowności kopalń w górnictwie głębinowym, bo takie jak Chwałowice lub Bolesław Śmiały też uchodziły za nierentowne, a teraz świetnie prosperują. Mówiliśmy o fatalnym zarządzaniu i kiepskiej postawie Ministerstwa Gospodarki. Przekonywaliśmy, że nie ma wielkich możliwości dalszego cięcia kosztów. Pan premier przyznał nam rację - mówił Kolorz.

Wkrótce słowa związkowca potwierdził w krótkiej rozmowie z dziennikarzami przed wejściem do Urzędu Wojewódzkiego sam Donald Tusk.

- Po wczorajszych rozmowach przekonałem się, że potrzebujemy nowego podejścia, dzięki któremu uratujemy polskie górnictwo. Dowiedziałem się o wielu nieprawidłowościach w zarządzaniu sektorem, dotyczącymi m.in. przetargów i prywatyzacji. Dlatego jest tu dzisiaj ze mną minister spraw wewnętrznych i szef delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrzenego - oznajmił Tusk.

- Związkowcy przykonywali mnie, i słusznie, że nie ma za dużo rezerw do cięcia kosztów po stronie załóg. Kluczowe są przychody kopalń. Na pewno będziemy spierać się w szczegółach, nie zawsze kochamy się ze związkowcami, ale w sprawie polskiego węgla mamy pełną symbiozę interesów. Nie po to walczymy o równoprawność węgla jako źródła energii, nie po to tyle wysiłku włożyłem w to, aby powstawały nowe bloki węglowe w Opolu, czy w Jaworznie, żeby dziś na końcu miało się okazać, że będą one opalane węglem z Kolumbii, z RPA, czy przede wszystkim z Rosji - mówił premier.

Dopytywany, dlaczego przełomowe rozmowy o ratowaniu kopalń rozpoczynają się dopiero po tylu latach, które bezczynnie zmarnowano, Donald Tusk odpowiedział po krótkim namyśle:

- Lepiej późno, niż wcale!

 

W galerii: Szczyt węglowy w Katowicach, 6 maja 2014 r. (zdjęcia Bartłomiej Szopa - portal górniczy nettg.pl)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Akcjonariusze Stalexportu Autostrady zdecydowali o obniżeniu kapitału zakładowego

Walne zgromadzenie spółki Stalexport Autostrady zdecydowało w środę o zmniejszeniu kapitału zakładowego poprzez obniżenie wartości nominalnej akcji z 75 gr do 1 gr. W ten sposób w połowie 2027 r. do podziału między akcjonariuszy spółki mają trafić blisko 183 mln zł.

Będzie system alarmowy na telefon w przypadku zagrożenia? Minister jest na "tak"

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski opowiada się za wprowadzeniem systemu alarmowego na telefon w przypadku zagrożenia. Chodzi o system Cell Broadcast, który jest wykorzystywany m.in. na Ukrainie. Jak mówił w środę minister, MSWiA w tym kierunku powinno działać, a resort cyfryzacji będzie pomagał.

Historyczny krok w polskiej energetyce. Rozpoczynają się prace przy budowie elektrowni jądrowej

Budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej oficjalnie wkroczyła w kolejny etap. Generalny wykonawca – Bechtel – przejął w środę, 5 sierpnia 2026 r., od Polskich Elektrowni Jądrowych (PEJ) zarządzanie terenem inwestycji w gminie Choczewo. Jednocześnie ruszają szeroko zakrojone prace ziemne, które zrealizuje Budimex SA, jedna z największych firm budowlanych w kraju. To wyraźny sygnał, że projekt przechodzi z fazy przygotowań do realnych działań w terenie.

Greenpeace Polska chce uczestniczyć w obronie zakazu importu rosyjskiego gazu przed TSUE

Fundacja Greenpeace Polska złożyła wniosek o dołączenie do postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w którym należąca do Gazpromu spółka Nord Stream 2 AG zaskarżyła unijny zakaz importu rosyjskiego gazu - podała organizacja.