Górnictwo: trudna akcja w Rudnej z tragicznym finałem

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Akcja ratunkowa w Rudnej koncentrowała się w rejonie komór remontowych. To miejsca charakterystyczne dla kopalń miedziowych (na zdjęciu ZG Lubin)

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

We wtorek (29 listopada) wieczorem w należącej do KGHM kopalni Rudna w Polkowicach wystąpił wstrząs, w wyniku którego życie straciło ośmiu górników. Ratownicy od pierwszych chwil walczyli i z nadzieją próbowali dotrzeć do uwięzionych kolegów. Niestety w środę wieczorem ich poszukiwania zakończyły się. Dotarli do leżących obok siebie trzech martwych górników. Wcześniej dotarto do ciał czterech zabitych.

Do wstrząsu doszło w oddziale G23 w polu 21/2 na poziomie 1050. Był on odczuwany nie tylko w Polkowicach, ale również w innych miejscowościach Zagłębia Miedziowego.

Do ostatnich chwil uczestnikom i obserwatorom akcji towarzyszyła nadzieja na znalezienie żywych. Niestety, jak się okazało, nie mieli oni szans na przeżycie.

Wypadek potwierdza to, o czym informowaliśmy już w portalu górniczym nettg.pl, że w ostatnich latach dominującymi przyczynami wypadków śmiertelnych i ciężkich w kopalniach rud miedzi były m.in. opady skał ze stropu i ociosu. W kopalniach rud miedzi dominującym zagrożeniem naturalnym jest bowiem zagrożenie tąpaniowe.

Akcja ratunkowa w Rudnej koncentrowała się w rejonie komór remontowych. To miejsca charakterystyczne dla kopalń miedziowych. Przypominają warsztaty, których nie spotyka się w kopalniach węgla kamiennego. Charakterystyczne dla kopalń miedziowych jest też to, ze nie spotyka się w nich obudów znanych z kopalń węglowych. Zamiast nich stosuje się obudowy kotwiowe. Istota działania tego typu obudowy jest oparta na „spięciu” warstw skalnych stropu, powodując przy tym wzmocnienie górotworu. Niestety jak pokazują ostatnie zdarzenia z kopalń KGHM, profilaktyka bywa czasem bezsilna wobec sił natury.

- Zasypana pod ziemią hala wielkich maszyn i wyrobisko, gdzie znajdują się ratownicy, jest na tyle przestrzenne, że powietrze tam rotuje, jest – komentował dla portalu górniczego nettg.pl w czasie, gdy akcja jeszcze trwała Jerzy Markowski, szef spółki Silesian Coal, ekpert górniczy z 14-letnim doświadczeniem w ratownictwie podziemnym.

Wstrząs wywołał jednak zniszczenia na tyle silne, że nawet ta duża przestrzeń nie uchroniła górników. Akcja była trudna. Ratownicy ręcznie usuwali rumosz. To dlatego, że nie wiedziano, czy pod nim nie znajduje się człowiek.

- W takich przypadkach nie używa się sprzętu mechanicznego, którym oczywiście ratownicy dysponują i posługują się nim tam, gdzie jest to możliwe – wyjaśnił KGHM.

Wtorkowy wstrząs powiększył tegoroczny tragiczny dla kopalń miedziowych bilans wypadków. W sumie od początku roku w górnictwie rud miedzi życie straciło 17 osób.

Prokuratura Rejonowa w Lubinie wszczęła śledztwo dotyczące katastrofy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

O polskich górnikach w czeskich kopalniach i o odchodzących na urlopy górnicze

Jak się wiodło polskim górnikom w czeskich kopalniach? I dlaczego tak wielkie znaczenie miał przenośnik taśmowy w libiąskiej kopalni? Ile osób odeszło na urlopy górnicze? I kto podkreślał, że program ratowania górnictwa musi być zrealizowany? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 3 października 1996 roku.

Wypadek w kopalni Ziemowit. Poszkodowany jeden górnik

W sobotę 3 października doszło do wypadku w należącej do Polskiej Grupy Górniczej kopalni Ziemowit. Poszkodowany został jeden z górników, przygniotła go bryła węgla. Trafił do szpitala.

Mamy kolejne zdjęcia z rewitalizacji szybu basztowego byłej kopalni Saturn

Czeladź pozyskała niemal 7 milionów złotych na ratowanie zabytkowego szybu basztowego dawnej kopalni Saturn. Mamy najnowsze zdjęcia w galerii, na których można zobaczyć, jak przebiegają prace rewitalizacyjne.

Orlen otworzył kolejną stację wodorową

Orlen uruchomił sprzedaż wodoru w Gorzowie Wielkopolskim. Nowy obiekt przy al. 11 Listopada 148 to już ósma ogólnodostępna stacja wodorowa koncernu w Polsce. Działa przez całą dobę i obsługuje samochody osobowe, autobusy oraz pojazdy ciężarowe. Inwestycja wzmacnia dostępność wodoru w zachodniej Polsce i wspiera rozwój niskoemisyjnego transportu.