Górnictwo: to nie związkowcy parafowali porozumienie w KHW

fot: Maciej Dorosiński

- Nikt ze strony społecznej nie podpisał tego porozumienia, na które powołuje się zarząd. Tam podpisy złożyły osoby mające, co prawda, koszulki z nazwami organizacji związkowych. Ale reprezentowały one interes przede wszystkim biznesowy własnych firm, które od 2009 r. prowadzą drenaż finansów tej spółki - stwierdził na konferencji Szczepan Kasiński, lider Sierpnia 80 w Holdingu

fot: Maciej Dorosiński

Pod Pomnikiem-Krzyżem znajdującym się przy kopalni Wujek w Katowicach związkowcy z Sierpnia 80 zorganizowali w piątek (5 lutego) konferencję dotyczącą ostatnich wydarzeń w Katowickim Holdingu Węglowym. Jak informowaliśmy w portalu górniczym nettg.pl, w spółce podpisano porozumienie na mocy, którego pracownicy Holdingu otrzymają czternastą pensję w dwóch ratach. Dokumentu tego nie parafowały organizacje Sierpień 80, Związek Zawodowy Górników w Polsce oraz Związek Zawodowy Kontra.

Sytuacje w spółce przedstawił na konferencji przewodniczący Sierpień 80 w KHW Szczepan Kasiński.

- Nikt ze strony społecznej nie podpisał tego porozumienia, na które powołuje się zarząd. Tam podpisy złożyły osoby mające, co prawda, koszulki z nazwami organizacji związkowych. Ale reprezentowały one interes przede wszystkim biznesowy własnych firm, które od 2009 r. prowadzą drenaż finansów tej spółki. Mówię o Górniczej Spółdzielni Pracy z Mysłowic, która tylko za zeszły rok "wypompowała" z KHW 27 mln zł. Z czego 19 mln dostali pracownicy, którzy u nich byli zatrudnieni w sobotę i niedzielę. Spółka ta jest w pełni kontrolowana przez Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Solidarność KHW. Chce podkreślić jasno i wyraźnie, że nie cała Solidarność jest zła. Ale w Holdingu, nie wiedzieć czemu, jest skupisko tych czarnych owiec. I oni sprytnie przez tyle lat stali na straży tego, aby od poniedziałku do piątku górnikowi w Holdingu nie udało się podnieść wynagrodzenia. Robili to z prostego powodu, bo gdyby górnik zarobił i dostał odpowiednią wypłatę - to stawiam pytanie - czy byłby zmuszony przychodzić do pracy w sobotę czy w niedzielę? Chyba nie - mówił Kasiński, który podkreślał, że trzeba się jasno zdeklarować czy jest się związkowcem, czy biznesmenem.  

W konferencji uczestniczyli także górnicy KHW wraz z rodzinami, który potwierdzili, że dostali już na konta pierwszą ratę "czternastki" w wysokości 1200 zł - zgodnie z tym, co zapisano w porozumieniu.

- Na stronie internetowej Holdingu można wyczytać, kiedy zostanie wypłacona kolejna transza, no ale to jest strona internetowa. Ja bym chciał jednak zobaczyć porozumienie, z którego to wynika jasno i wyraźnie - stwierdził Kasiński.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej