Górnictwo: Tauron Wydobycie wyprodukuje więcej o 6,5 mln t węgla

fot: Maciej Dorosiński

Jacek Pytel, prezes Taurona Wydobycie

fot: Maciej Dorosiński

Prezes Taurona Wydobycie Jacek Pytel wskazał, że w latach 2022-2030 kopalnie spółki wyprodukują łącznie o 6,5 mln ton węgla więcej, niż to pierwotnie zaplanowano w związku z wynikającą z umowy społecznej redukcją zdolności wydobywczych. To efekt skokowego wzrostu produkcji w 2021 r. oraz zmniejszenia redukcji zdolności produkcyjnych w kolejnych latach.

Jak zaznaczył podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego prezes Taurona Wydobycie, zwiększone zapotrzebowanie na węgiel pojawiło się na początku drugiego półrocza minionego roku.

– W pierwszym półroczu minionego roku mieliśmy ogromne problemy ze zbytem węgla. Zastanawialiśmy się, co możemy zrobić, ponieważ nie mieliśmy już gdzie składować węgla – zwały były przepełnione. Co się stało, że w przeciągu pół roku wyczyściliśmy wszystkie zwały i zmaksymalizowaliśmy produkcję? Zaszło kilka zmian na rynku – wskazał Pytel, a wśród nich wymienił m.in. ogromne zapotrzebowanie na węgiel w Chinach, które wiązało się z odbiciem po covidzie, problemy z reaktorami jądrowymi we Francji oraz spadek produkcji energii z wiatraków.

Jak podał Pytel, w pierwszej połowie minionego roku, a nawet jeszcze w sierpniu i wrześniu, spółka miesięcznie produkowała ok. 300 tys. t węgla.

– Natomiast był to okres zazbrajania ścian. Te ściany udało się uzbroić i od czwartego kwartału ruszyć z eksploatacją sześcioma ścianami, a w efekcie produkcja wzrosła do 450-500 tys. t w kolejnych miesiącach. Łącznie w czwartym kwartale minionego roku wyprodukowaliśmy 1,45 mln t węgla. Podobnie wygląda pierwszy kwartał tego roku. Wdrożyliśmy program motywacyjny, który pozwolił zintensyfikować prace w dni wolne od pracy. Mam tu na myśli przede wszystkim soboty – mówił Pytel.

Prezes Taurona Wydobycie przypomniał, że spółka jest również sygnatariuszem umowy społecznej, co zobowiązuje ją do systematycznej redukcji zdolności produkcyjnych.

– W 2020 r. Tauron Wydobycie wydobył 4,5 mln t węgla i podobna produkcja została zaplanowana w pierwszym programie operacyjnym, który szedł do notyfikacji do Komisji Europejskiej. Natomiast w zeszłym roku, kiedy zauważyliśmy, co się dzieje, uznaliśmy, że możemy wyprodukować więcej. Ostatecznie zamknęliśmy ten rok produkcją 5,15 mln t, czyli o ponad 600 tys. t więcej niż rok wcześniej. Chcąc być w programie redukcji zdolności produkcyjnych, od tego poziomu zaczniemy teraz schodzić z wydobyciem. W pierwotnym planie, kiedy węgiel nie był potrzebny i mieliśmy problem z nadprodukcją, założyliśmy schodzenie w tempie ok. 100 tys. t rocznie, czyli w każdym kolejnym roku produkcja miała być mniejsza o 100 tys. t. Natomiast widząc, co się stało, przeprowadziliśmy rozmowy w ministerstwie i zaproponowaliśmy – oczywiście za zgodą naszych właścicieli – zwiększenie tego programu. W tym roku zaproponowaliśmy produkcję 5,1 mln t, a więc mniej niż w zeszłym roku. W kolejnych latach – licząc na realizację Programu Bloki 200+ – będziemy schodzili z produkcją tylko o 25 tys. t rocznie. Pomiędzy 2022 a 2030 rokiem ta różnica wyniesie ok. 6,5 mln t węgla. Tyle jesteśmy w stanie wyprodukować więcej i dostarczyć rynkowi energetycznemu – argumentował prezes Pytel.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółka zwiększa produkcję węgla i jego dostawy

Na bieżący rok spółce CIL wyznaczono cel wydobycia węgla na poziomie 815 mln ton oraz cel dostaw na poziomie 850 mln ton surowca.

Pamiętam te hałdy z dzieciństwa, ale nie ma ich w oficjalnych spisach. Kopalnie na Śląsku znikają jedna po drugiej

Byłem w Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu na posiedzeniu Komisji Górnictwa naszego, śląskiego oddziału PAN. Spotkanie to poświęcone było dokonaniom muzeum w zakresie cyfrowego dokumentowania obiektów i dokumentów związanych z funkcjonowaniem śląskiego górnictwa węglowego. Górnictwa, które, niestety, powoli przechodzi do przeszłości.

Odpady zamiast węgla. NFOŚiGW wskazuje na potencjał spalarni w transformacji ciepłownictwa

Instalacje termicznego przekształcania odpadów powinny rozwijać się w Polsce do łącznej przepustowości około 4 mln ton rocznie – ocenił zastępca prezesa NFOŚiGW Paweł Augustyn. Według Funduszu mogłoby to ograniczyć zużycie węgla o blisko 2 mln ton i wesprzeć dekarbonizację ciepłownictwa.

PLK zakończyły testy łączności GSM-R na CMK. Droga do 250 km/h coraz bliżej

PKP Polskie Linie Kolejowe zakończyły testy cyfrowej łączności GSM-R na Centralnej Magistrali Kolejowej - podała spółka. Łączność ta umożliwia stosowanie systemu bezpieczeństwa ETCS (systemu zarządzania ruchem pociągów) poziomu 2. Celem jest zwiększenie prędkości eksploatacyjnej na CMK do 250 km/h.