Górnictwo: Tauron reaguje i chce skorzystać z tarczy antykryzysowej

fot: Jarosław Galusek/ARC

Celem kierownictwa Janiny jest m.in. zwiększenie wydobycia.

fot: Jarosław Galusek/ARC

Środa, 6 maja, w kopalniach Taurona Wydobycie będzie wolna od pracy. To pierwszy taki dzień po wprowadzeniu obniżonego wymiaru pracy w spółce na czas kryzysu.

Ograniczenie czasu pracy skutkujące obniżeniem o 20 proc. wynagrodzenia wszystkim pracownikom Tauron Wydobycie, łącznie z zarządem spółki, a także skorzystanie z instrumentów rządowej tarczy antykryzysowej to założenia pakietu osłonowego wdrożonego w firmie na czas kryzysu rynkowego spowodowanego epidemią koronawirusa.

Aktualna sytuacja epidemii w negatywny sposób oddziałuje na całą rodzimą gospodarkę powodując m.in. znaczący spadek zapotrzebowania na energię elektryczną w przemyśle, szczególnie tą wytwarzaną w oparciu o węgiel kamienny. Konsekwencją jest ograniczenie zużycia węgla kamiennego. Sytuacja ta wpływa negatywnie również na Tauron Wydobycie, którego zakłady górnicze są zmuszone do ograniczenia wydobycia, tak aby nie generować zalegania węgla na zwałach, co w konsekwencji mogłoby doprowadzić do zatrzymania pracy kopalń.

Aby zagwarantować stabilność finansową spółki i co z tym związane, zachować miejsca pracy dla ponad 6 600 osób w niej zatrudnionych, na czas rynkowego kryzysu spowodowanego epidemią koronawirusa, w Tauron Wydobycie wdrożono założenia pakietu osłonowego.

- Chcemy ochronić nasze zakłady górnicze przed negatywnymi skutkami rynkowymi epidemii, dlatego w porozumieniu ze stroną społeczną podejmujemy zdecydowane działania zaradcze. Ograniczamy czas pracy i tym samym wdrażamy solidarne obniżenie wynagrodzenia zarządu i wszystkich pracowników Spółki o 20 procent – mówi Tomasz Cudny, prezes Taurona Wydobycie.

Porozumienie w sprawie wdrożenia pakietu działań osłonowych dla zakładów górniczych zarząd podpisał z reprezentatywnymi organizacjami związkowymi spółki.

- Naszym nadrzędnym celem pozostaje utrzymanie i ochrona miejsc pracy w zakładach górniczych spółki oraz zapewnienie bezpieczeństwa pracy załóg górniczych Tauron Wydobycie i dostosowanie produkcji do aktualnej sytuacji rynkowej – podkreśla prezes Cudny.

Ograniczenie czasu pracy w wymiarze o 20 proc. na trzy miesiące spółka wprowadzi na podstawie ustawy o Covid-19. W jednym dniu tygodnia w trzech kopalniach Taurona ruch ma odbywać się tak samo jak w dniach wolnych od pracy.

- Rozwiązaniem, które ograniczy produkcję zakładów górniczych spółki, utrzymując jednocześnie fronty wydobywcze, jest wprowadzenie obniżonego wymiaru czasu pracy. Specyfika funkcjonowania zakładów górniczych Tauron Wydobycie warunkuje, że optymalnymi dniami wolnymi będą środy. Pracownik wykonujący pracę w tym dniu, otrzyma zamiennie inny dzień wolny – mówi Tomasz Cudny.

- Stawiamy na aktywny dialog ze stroną społeczną i regularnie informowanie o sytuacji ekonomicznej Spółki w kontekście sytuacji rynkowej, stąd wdrożone rozwiązania w zakresie organizacji pracy zostały wypracowane  w toku konsultacji z organizacjami związkowymi wszystkich zakładów górniczych  – podsumowuje prezes.

W kontekście negatywnych skutków ekonomicznych epidemii Tauron Wydobycie w ramach funkcjonujących instrumentów tzw. „tarczy antykryzysowej” wystąpi o rekompensatę, co częściowo pokryje straty spółki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.