Górnictwo: sztab wnosi o odwołanie prezesa KW

fot: Jarosław Galusek/ARC

Okupując siedzibę KW związkowcy oświadczyli, że "utracili zaufanie" do prezesa Kompanii

fot: Jarosław Galusek/ARC

Przedstawiciele sztabu protestacyjno-strajkowego związków zawodowych Kompanii Węglowej żądają natychmiastowego odwołania prezesa spółki Mirosława Tarasa. Wnioski w tej sprawie skierowali do premier Ewy Kopacz, wicepremiera i ministra gospodarki Janusza Piechocińskiego oraz pełnomocnika rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego Wojciecha Kowalczyka.

"Powodem decyzji sztabu są publiczne wypowiedzi prezesa Tarasa podczas odbywającej się w środę w Katowicach konferencji "Górnictwo 2014". - Prezes ocenił m.in., że działania restrukturyzacyjne w Kompanii to, jak to określił, reanimacja trupa" - podaje biuro prasowe śląsko-dąbrowskiej Solidarności.

W opinii Związku "To, co opowiada pan prezes publicznie, po pierwsze stoi w jawnej sprzeczności z ustaleniami, które podjęliśmy podczas rozmów z rządem w Warszawie 18 listopada. Po drugie, te wypowiedzi wzniecają niepokój wśród załóg kopalń Kompanii i grożą wybuchem konfliktu społecznego".

- W zgodnej ocenie przedstawicieli kompanijnych central związkowych zrzeszonych w sztabie, tymi wypowiedziami prezes Taras dał dobitny dowód, że nie ma żadnego pomysłu na dalsze funkcjonowanie Kompanii, lekceważy ustalenia podjęte w rozmowach przedstawicieli związków zawodowych z rządem i chce sprowokować konflikt w spółce. Dlatego powinien zostać natychmiast odwołany, bo po prostu działa na szkodę Kompanii i pracowników kopalń spółki - podkreśla Jarosław Grzesik, przewodniczący Solidarności w Kompanii Węglowej.

"Wobec wczorajszych (19 listopada - przyp. red.) wypowiedzi Prezesa Zarządu Kompanii Węglowej S.A. Mirosława Tarasa świadczących dobitnie o braku koncepcji na dalsze funkcjonowanie spółki, którą zarządza oraz stojących w sprzeczności z ustaleniami ze spotkania przedstawicieli Zakładowych Organizacji Związkowych działających w Kompanii Węglowej S.A. z Panią Premier Ewą Kopacz i z Panem Wicepremierem, Sztab Protestacyjno-Strajkowy Kompanii Węglowej S.A. domaga się jego natychmiastowego odwołania - napisali związkowcy do przedstawicieli rządu.

Brak dialogu społecznego, nieudolny nadzór właścicielski i fatalne zarządzanie doprowadziły do dramatycznej sytuacji spółki, a publiczne wystąpienia jej prezesa wzniecają niepokój wśród górniczych załóg. Dalszy brak reakcji na takie zachowanie doprowadzi do niekontrolowanego wybuchu niezadowolenia społecznego - ostrzegają reprezentanci kompanijnych central związkowych...".

Kompania Węglowa nie komentuje wniosku związkowców.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.