Górnictwo: szósty dzień pracy w JSW...

fot: Jarosław Galusek/ARC

Akcja strajkowa jest mało prawdopodobna, choć oczywiście nie można jej wykluczyć i bierzemy ją pod uwagę - przyznaje prezes Jarosław Zagórowski

fot: Jarosław Galusek/ARC

Prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej zapowiada wprowadzenie dodatkowego dnia pracy dla górników w nadchodzącym roku. Ma to zwiększyć konkurencyjność coraz mniej rentownych kopalń.

- Musimy wprowadzić zmiany w firmie tak, aby produkcja z tego dnia, który jest dużo droższy, bo musimy zapłacić pracownikowi dużo więcej niż przewiduje Kodeks pracy, przy niskich cenach węgla nam się opłaciła. A więc musimy dogadać się ze stroną społeczną, aby obniżyć koszty pracy do tych kosztów kodeksowych - liczy Jarosław Zagórowski, prezes zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej. - Mam nadzieję, że w nadchodzącym roku to się uda w niektórych kopalniach, na niektórych ścianach wysokowydajnych, czyli tam, gdzie mamy surowiec najwyższej jakości, który może być sprzedany po wysokich cenach. Będziemy próbowali iść spokojną drogą, bez dużego zrywu i przestawiania całej firmy na inny model.

Janusz Piechociński, szef resortu gospodarki niedawno ocenił, że pierwsze miesiące bieżącego roku były dla polskiego górnictwa najbardziej niekorzystne od wielu lat. Aby więc ograniczyć koszty, JSW od miesięcy rozmawia ze związkowcami o wprowadzeniu sześciodniowego tygodnia pracy. Jeszcze przez osiem lat obowiązuje w spółce układ zbiorowy zakładający m.in., że dodatkowy dzień pracy musi być wynagradzany według stawek jak za dzień wolny. A górnicy nie chcą zgodzić się na obniżenie pensji.

- Jeśli chcemy sprostać międzynarodowej konkurencji, to musimy wprowadzić szósty dzień pracy. Cały czas nad tym pracujemy. Między innymi koszty, które ponosimy dzisiaj, związane z przygotowaniem frontu wydobywczego, a także i strategicznego, są nakierowane na to, żeby przygotować się do wdrożenia dodatkowego dnia pracy - informuje Jarosław Zagórowski.

Grupa kapitałowa JSW w III kwartale tego roku osiągnęła blisko 1,7 mld zł przychodów ze sprzedaży, czyli o 13,2 proc. mniej niż w drugim kwartale. To wynik trudnej sytuacji na rynku cen węgla, koksu i stali - tłumaczył prezes spółki podczas konferencji wynikowej. Dodał, że JSW odczuwa wpływ niskich benchmarkowych cen węgla koksowego, którego cena spadła ze 172 dol. za tonę w drugim kwartale do około 145 dol. za tonę w trzecim kwartał.

- To będzie rok wyzwań, bo ceny światowe spadły na niższy poziom i nie odbiją się szybko. Nie liczę na to, że wrócą do rekordowych poziomów sprzed dwóch lat. Musimy się więc do tego nowego poziomu dostosować - podkreśla Jarosław Zagórowski.

Wiosną 2011 r. padł rekord w rocznych cenach węgla energetycznego na światowych rynkach. Płacono wówczas 130 dol. za tonę, podczas gdy rok wcześniej - 98 dol. Wpłynął na to popyt na surowiec zgłaszany przez szybko rozwijające się Chiny czy Indie, a także Japonię, Koreę Południową i Tajwan. Jednak już rok później m.in. chińska gospodarka zwolniła, spadły zamówienia a wraz z nimi ceny - do ok. 70 dol. za tonę czarnego surowca. Obecnie kształtują się na poziomie nieco powyżej 75 dol. za tonę.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Znów głośno wokół Turowa - mamy wyjaśnienia w tej sprawie

Zdaniem niektórych hydrologów, dalsze pogłębianie turowskiej odkrywki będzie oznaczać ciągły drenaż wód podziemnych. Jedyną radą – jak dodają – jest powstrzymanie tego procesu szybszym odejściem od eksploatacji węgla i rozpoczęciem rekultywacji.

Maleje wydobycie węgla z zastosowaniem podsadzki

Od szeregu lat kopalnie węgla kamiennego prowadzą doszczelnianie zrobów zawałowych mieszaninami wodno-pyłowymi. Jest ono realizowane głównie w ramach profilaktyki przeciwpożarowe.

Węgiel wraca do łask. PGG zwiększa wydobycie i redukuje dotacje

Przedstawiciele zarządu Polskiej Grupy Górniczej uczestniczyli w debatach Future Mining Forum & Expo, które odbyło się w dniach 9-11 września w katowickim Międzynarodowym Centrum Kongresowym.

O górnictwie coraz częściej wypowiadają się ludzie, którzy kopalnie widzieli w internecie

Miniony tydzień upłynął pod znakiem wielu wydarzeń z górnictwem w tle. Najważniejszym były podobno Targi Future Mining w katowickim Centrum Kongresowym. I właściwie na tym można skończyć. Z ciekawości pojechałem, choć byłem pełen obaw, jak tam będzie przy obecnej mizerii górnictwa węglowego. I cóż, organizacja sprawna, bardzo profesjonalna. Wśród zwiedzających spotkałem wielu znajomych, którzy byli jednak zawiedzeni niewielką ekspozycją z udziałem niewielu firm. Podobnie jak mnie, wielu znajomym impreza kojarzyła się w części ekspozycyjnej ze stypą…