Górnictwo: Szczególna pasterka w kopalni

1608807647 pasterka stachurski

fot: Rafał Stachurski

W tym roku wieliccy górnicy mogli modlić się jedynie w wąskim pracowniczym gronie

fot: Rafał Stachurski

Górnicy z Kopalni Soli Wieliczka jako pierwsi w Polsce powitali nowonarodzonego Jezusa. Starym zwyczajem górnicza Pasterka została bowiem odprawiona w wigilijny poranek.

Nabożeństwo zwykle gromadziło setki wiernych - w tym roku, z powodu pandemii, odbyło się z zachowaniem sanitarnego rygoru, jedynie w niewielkim gronie pracowników kopalni. Jednak wszyscy ci, którzy nie wyobrażali sobie Bożego Narodzenia bez podziemnej Pasterki, mogli w niej uczestniczyć online i wciąż mogą  ją zobaczyć, gdyż transmisja dostępna jest na kopalnianym kanale YouTube. 

Uroczystą mszę celebrował metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski.

– Jesteśmy o krok przed świętą nocą, towarzyszymy Józefowi i Maryi – podkreślił arcybiskup w homilii.

- Ta Pasterka już nam mówi: radujmy się, Bóg jest z nami, bo chce nas zbawić. Ta radość jest radością ludzi, którzy chcą każdego dnia zbliżać się do Boga. Ta nasza dzisiejsza eucharystia to wysławianie Boga, że chciał przyjść do nas - powiedział kapłan. 

Poranna Pasterka to w wielickiej kopalni tradycja – zwyczaj ukuty w rytmie górniczej pracy. W Wigilię Bożego Narodzenia nie prowadzono w kopalni ciężkich robót, a załoga – ta, która 24 grudnia kończyła swoją zmianę oraz ta, która dopiero szychtę zaczynała, spotykała się wczesnym rankiem na wspólnej modlitwie.

W tym roku wieliccy górnicy mogli modlić się jedynie w wąskim pracowniczym gronie. Nie byli jednak osamotnieni, bowiem w wigilijny poranek wiele osób dołączyło do nich za pośrednictwem transmisji internetowej.

- Życzę wszystkim zdrowych, spokojnych i błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia – powiedział prezes kopalni Paweł Nowak, który również podziękował metropolicie za duszpasterską opiekę nad wielickimi górnikami.

- Życzę, aby Święta były przede wszystkim radosne, bo narodził się nam Jezus Chrystus – dodał. 

Tradycja podziemnych mszy św. sięga w Wieliczce co najmniej czasów staropolskich. Przyjmuje się, że pierwszą mszę odprawiono w wielickiej kopalni pod koniec XVII w. Austriacy, którzy przejęli Wieliczkę w wyniku pierwszego rozbioru Polski, ograniczyli liczbę nabożeństw w podziemnych kaplicach, ale nawet oni nie zabronili Pasterki. Zakaz wprowadziły dopiero władze komunistyczne.

Kaplica dedykowana św. Kindze, w której odprawiana jest współcześnie górnicza pasterka, przywodzi na myśl Grotę Narodzenia. Świątynia w całości wykuta w soli jest dziełem górników-rzeźbiarzy, którzy blisko sto lat pracowali nad jej wystrojem. Rzeźby i płaskorzeźby ilustrują życie Jezusa. Na skalnej półce przy północnym ociosie (ścianie) świątyni w roku 1903 Józef Markowski umieścił pierwsze figurki szopki betlejemskiej. Kolejne postaci pojawiły się dopiero w roku 1920. Pierwotnie drewniane w późniejszych latach zostały zastąpione solnymi kopiami - wykonał je również utalentowany górnik Mieczysław Kluzek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.