Górnictwo: studenci ratują górników z zawału

fot: Maciej Dorosiński

Portal górniczy nettg.pl przyglądał się jak zadaniem radzili sobie studenci Śląskiego Uniwersytetu Medycznego

fot: Maciej Dorosiński

+14 Zobacz galerię

Galeria
(17 zdjęć)

W jednej ze śląskich kopalń na głębokości 1000 m miał miejsce zawał. W jego wyniku poszkodowanych zostało trzech górników. Ratownicy wydostali ich z wyrobiska i przenieśli do bazy akcji ratowniczej. Tam rannymi zajęli się studenci uczelni medycznych – tak wyglądał scenariusz jednego z zadań przygotowanych w ramach Sim Challenge 2017, czyli V Ogólnopolskich Zawodów Symulacji Medycznej, które odbywają się w Katowicach.

Organizatorem tego wydarzenia jest Śląski Uniwersytet Medyczny, któremu wsparcia udzieliła Centralna Stacja Ratownictwa Górniczego w Bytomiu. W zawodach uczestniczy 10 zespołów z uczelni medycznych z całego kraju. Rozpoczęły się one w czwartek (18 maja), a zakończą w piątek (19 maja).

- Zadań ze scenariuszami symulacyjnymi jest w sumie sześć. Trzy odbyły się wczoraj, a trzy zaplanowaliśmy na dzisiaj. Ponadto w programie mamy też inne konkurencje, m.in. sprawnościowe. Zadanie ze scenariuszem są powiązane ze sobą. Główny wątek dotyczy śląskiej rodziny. Ernest pracuje w kopalni, a jego żona jest w ciąży. Ojciec naszego głównego bohatera jest schorowany i też ma kontakt ze służbą zdrowia. Te osoby przewijają się w naszych scenariuszach i układa się to w ciąg zdarzeń. Zadanie pod nazwą „Hajer przodowy” dotyczy wypadku w kopalni, w którym ucierpiał Ernest. Od tego zaczyna się cały ciąg zdarzeń. Wprowadzenie wątku fabularnego jest nowością w zawodach Sim Challege – wyjaśnia Tomasz Lemm, jeden z sędziów zawodów i pracownik Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Dodaje, że w nazwach zadań pojawiają się śląskie wyrazy, aby przybliżyć gwarę gościom z innych rejonów Polski. Stąd poza hajerem przodowym jest m.in. frelka oraz haja na grubie.

Górnicze zadanie nie byłoby możliwe bez wsparcia ze strony CSRG. To ratownicy przygotowali scenariusz oraz scenografię i charakteryzację. Ponadto bytomska stacja na tę okoliczność nagrała specjalny materiał filmowy, który wprowadza uczestników zawodów w klimat akcji. Na trwającym trzy minuty klipie szkoleniowym widać przebieg działań ratowniczych. Pokazane są warunki, w jakich o życie górników walczy zastęp, słychać ciężki oddech ratowników w aparatach. Jak przyznają studenci to buduje napięcie. Wyrobiska kopalni oraz baza ratownicza zostały stworzone na dolnym poziomie budynku Centrum Dydaktyki i Symulacji Medycznej ŚUM. Studenci zjeżdżają tam windą, nazywaną na potrzeby inscenizacji szolą. Tam zderzają się z ciemnością, zadymieniem oraz dźwiękami, które można usłyszeć pod ziemią. W przeciągu 10 minut muszą pomóc poszkodowanym górnikom, których do bazy przynoszą ratownicy w pełnym rynsztunku. Swoje umiejętności i wiedzę studenci prezentują na jednym człowieku i dwóch fantomach.

Wiceprezes CSRG Andrzej Kleszcz tuż po zakończonym zadaniu miał okazję porozmawiać ze studentami z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie. Przyznali oni, że to doświadczenie zapamiętają na bardzo długo. Teraz też mają świadomość, jak ciężka jest praca ratowników górniczych, choć tutaj mieli tylko namiastkę warunków panujących w kopalni. Jeśli chodzi o trudności, to wskazywali na ciemność, mało przestrzeni i temperaturę.

Wiceprezes Kleszcz opowiedział im, że w podobnej formule odbywają się zawody ratownicze. Podkreślił, że polskie zastępy w zakresie pierwszej pomocy są bardzo dobre i na międzynarodowych zawodach zajmują, co najmniej drugie miejsca.

Portal górniczy nettg.pl miał okazję zobaczyć z bliska w akcji studentów Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Podobnie jak ich koledzy z Pomorza mówili, że największym utrudnieniem jest ciemność i mało miejsca. Poza tym wyzwaniem była liczba poszkodowanych. Zaskoczeniem dla nich była także amputowana kończyna, ale przyznali, że mieli sprzęt, dzięki któremu udało się zabezpieczyć ten uraz. Studenci ŚUM zwrócili też uwagę na to, jak szybko minęło przeznaczone na zadanie 10 minut.

- Podziwiamy ratowników za to, co robią – stwierdzili zgodnie.

Ratownicy z CSRG byli także zaangażowani pierwszego dnia zawodów. Jak poinformował rzecznik stacji Robert Wnorowski zaprezentowali oni wozy bojowe i sprzęt wykorzystywany w akcjach oraz przeprowadzili warsztaty pt. „Medycyna ratunkowa w ratownictwie górniczym”.

W galerii: Zawody Sim Challenge 2017. Katowice, 19 maja 2017 r. (zdjęcia: Maciej Dorosiński - portal górniczy nettg.pl).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.