Górnictwo: strajk w JSW nie wygasa

fot: Maciej Dorosiński

Toczące się przez kilka dni rozmowy w Jastrzębiu Zdroju upłynęły pod znakiem demonstracji

fot: Maciej Dorosiński

W niedzielę (8 lutego), w dwunastej dobie strajku na kopalniach JSW, jako podało Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego, strajkuje kilka osób. Strajk nie wygasa - powiedział rzecznik sztabu protestacyjnego Piotr Szereda.

Jak poinformowało w niedzielę WCZK w Katowicach, według danych z godz. 6, w strajku udział bierze 9 osób.

Rzecznik sztabu protestacyjnego w JSW Piotr Szereda powiedział PAP w niedzielę, że "strajk nie wygasa". - Do tej pory prowadzony był strajk rotacyjny, a w sobotę i niedzielę nie pracujemy. Od soboty są na kopalniach dyżury osób, które pilnują porządku. Zobaczymy, co będzie dalej, bo teraz rada nadzorcza musi podjąć jakieś konkretne decyzje - przede wszystkim punktem zapalnym jest prezes spółki. Jeśli zdecydujemy się na obniżenie wynagrodzeń, to chcemy wymienić ekipę zarządu zwłaszcza prezesa. Jeśli tego nie zrobi, strajk zaostrzymy - powiedział Szereda.

Bezterminowy strajk w kopalniach JSW trwa od środy 28 stycznia. Wcześniej zarząd tej spółki ogłosił plan oszczędnościowy przekonując, że jest on konieczny, aby trwale poprawić kondycję firmy. W sobotę WCZK poinformowało o zakończeniu podziemnych protestów w kopalniach JSW, które trwały tam od 4 lutego. - Zdecydowaliśmy, żeby tych ludzi już nie trzymać pod ziemią. W dniu wczorajszym o różnych godzinach wyjechali na powierzchnię - powiedział w sobotę wiceprzewodniczący Solidarności w JSW Roman Brudziński.

Decyzję o zaprzestaniu protestu pod ziemią podjęto po parafowaniu - przez związkowców i zarząd spółki - w piątek nad ranem protokołu uzgodnień i rozbieżności. To efekt rozmów, które prowadzone były od poniedziałku w siedzibie spółki JSW z udziałem mediatora b. wicepremiera i b. ministra pracy Longina Komołowskiego.

Zamrożenie pensji w 2015 r., wynagrodzenie za absencję chorobową naliczane według ogólnych, a nie bardziej korzystnych zasad, zawieszenie dopłat do przewozów pracowniczych - to niektóre zapisy protokołu uzgodnień i rozbieżności.

Toczące się przez kilka dni rozmowy w Jastrzębiu Zdroju upłynęły pod znakiem demonstracji, m.in. we wtorek wieczorem - część z ok. tysiąca protestujących kilkakrotnie próbowała wedrzeć się do siedziby JSW, atakując ochraniających budynek policjantów. Niektóre z tych osób były nietrzeźwe, niektóre zamaskowane, część miała na sobie barwy różnych klubów sportowych. Policja użyła broni gładkolufowej oraz gazu. Byli poszkodowani. Lekko uszkodzone zostały trzy radiowozy, ucierpiało też wejście do budynku spółki.

Do środowego przedpołudnia zatrzymano 15 osób. Przy jednej z tych osób znaleziono rewolwer hukowo-kinetyczny. Do czwartku 11 z zatrzymanych usłyszało "zarzuty związane z udziałem w zbiegowisku oraz czynną napaścią i znieważeniem policjantów". W przypadku czterech z nich, jak informowała jastrzębska policja: "Sąd Rejonowy w Jastrzębiu-Zdroju przychylił się () do wniosku śledczych i podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu". Dwóch miało możliwość "wyjścia na wolność po uiszczeniu kaucji". Grozi im 10 lat więzienia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.