Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 139.45 USD (-0.37%)

Srebro

84.72 USD (-0.77%)

Ropa naftowa

93.72 USD (+3.30%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.46%)

Miedź

5.88 USD (-0.10%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 139.45 USD (-0.37%)

Srebro

84.72 USD (-0.77%)

Ropa naftowa

93.72 USD (+3.30%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.46%)

Miedź

5.88 USD (-0.10%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Górnictwo: SRK przeanalizuje system odwadniania dawnych kopalń

fot: Maciej Dorosiński

Odwadnianie części nieczynnych już zakładów górniczych jest konieczne, aby uchronić przed zalaniem położone niżej wyrobiska sąsiednich, czynnych kopalń. Na zdjęciu znajdująca się w likwidacji kopalnia Kazimierz-Juliusz

fot: Maciej Dorosiński

Spółka Restrukturyzacji Kopalń (SRK), we współpracy z naukowcami, przeprowadzi kompleksową analizę systemu odwadniania nieczynnych kopalń. Ma to być podstawa poprawy i podniesienia efektywności systemu - poinformował prezes SRK Tomasz Cudny.

Odwadnianie części nieczynnych już zakładów górniczych jest konieczne, aby uchronić przed zalaniem położone niżej wyrobiska sąsiednich, czynnych kopalń. Ponieważ z reguły chodzi o dawne wyrobiska nieistniejących już zakładów, koszty pompowania wody ponosi budżet państwa. W strukturach SRK jest Centralny Zakład Odwadniania Kopalń, odpowiedzialny za działania w tym zakresie.

- Obecny system odwadniania został ukształtowany wiele lat temu. Dziś konieczna jest szczegółowa ocena tego, na ile ówczesne prognozy i rozwiązania sprawdziły się oraz co można zrobić, aby system stał się bardziej optymalny, efektywny i tańszy - powiedział PAP prezes SRK, zapowiadając przeprowadzenie stosownej analizy.

Obecnie ze śląskich kopalń - zarówno czynnych, jak i zamkniętych - każdego dnia wypompowywanych jest kilkaset tysięcy metrów sześciennych wód dołowych. W części nieczynnych kopalń istnieją podziemne zbiorniki, do których spływa woda z okolicznych wyrobisk; stamtąd jest pompowana na powierzchnię.

Przedmiotem analiz SRK mają być m.in. systemy odwodnieniowe dawnych kopalń, w tym sposoby przekierowywania wód dołowych między kopalniami w związku z likwidacją części z nich, a ponadto zmiana ilości pompowanych wód w związku ze zmianami w strukturze wyrobisk. Możliwe jest również zbadanie potencjału geotermalnego pompowanych na powierzchnię wód.

- Obecny system działa dobrze, ale wymaga weryfikacji i optymalizacji - m.in. sprawdzenia, na ile prowadzenie odwadniania wymaga utrzymywania całej służącej temu obecnie infrastruktury - szybów czy infrastruktury podziemnej. Trzeba też przeanalizować, jak w wyniku zmian w górnictwie w ostatnich latach zmieniają się stosunki wodne i jakie są prognozy w tym zakresie - wyjaśnił prezes.

Przed dwoma laty proces odwadniania nieczynnych wyrobisk dawnych kopalń skontrolowała Najwyższa Izba Kontroli, postulując działania na rzecz uproszczenia systemu odwadniania i ograniczenia jego kosztów. Jak wówczas podano, kosztuje ono budżet państwa ponad 200 mln zł rocznie. Pompowaniem podziemnych wód zajmuje się zarówno SRK, jak i czynne kopalnie, które również korzystały na ten cel ze środków publicznych.

Kontrola NIK objęła okres 2007-2014. We wnioskach pokontrolnych Izba zwróciła m.in. uwagę na konieczność doprowadzenia do przejęcia przez SRK zadań Centralnej Pompowni Bolko w Bytomiu, dotyczących odwadniania wyrobisk nieczynnych kopalń rud cynku i ołowiu. Efektem ma być obniżenie kosztów odwadniania oraz skuteczniejsza kontrola wydawania publicznych pieniędzy na ten cel.

Izba postulowała też uwzględnianie w decyzjach dotyczących dalszego działania poszczególnych kopalń nie tylko uwarunkowań ekonomicznych oraz geologicznych samej kopalni, ale też corocznych kwot dotacji z budżetu państwa na jej ochronę przed zagrożeniem zalania ze strony sąsiednich, zlikwidowanych kopalń - tak, aby można było określić rzeczywiste koszty prowadzonego w takich warunkach wydobycia węgla.

Inny postulat Izby dotyczył wdrożenia rozwiązań prowadzących do ograniczenia lub rezygnacji z pomocy państwa dla górnictwa węgla kamiennego w zakresie odwadniania wyrobisk nieczynnych kopalń; chodzi o zmianę i zapewnienie stabilnych źródeł finansowania tych procesów w przyszłości.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.