Górnictwo: sprawa nagród rocznych w spółkach wydobywczych zawsze wywołuje emocje

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Mam nadzieję, że przyjmiemy jakieś wspólne stanowisko w tej sprawie. Jeśli się dogadamy, to najprawdopodobniej w poniedziałek, 27 stycznia odbędą się masówki informacyjne dla załóg - wyjaśnił Bogusław Hutek

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Spotkanie strony związkowej z zarządem Polskiej Grupy Górniczej w sprawie wysokości nagród rocznych (nazywanych czternastkami), które odbyło się we wtorek, 21 grudnia, nie przyniosło porozumienia. Związkowcy ostrzegają, że sytuacja może spowodować wybuch niekontrolowanego protestu wśród górników. Jak zapowiedział po zakończeniu spotkania Bogusław Hutek w środę, 22 stycznia w katowickiej siedzibie Solidarności zaplanowano spotkanie w tej sprawie wszystkich central związkowych.

- Mam nadzieję, że przyjmiemy jakieś wspólne stanowisko w tej sprawie. Jeśli się dogadamy, to najprawdopodobniej w poniedziałek, 27 stycznia odbędą się masówki informacyjne dla załóg. Jeżeli załogi będą chciały protestować, to tak się stanie – zaznaczył Hutek.

Czego dotyczy spór w sprawie czternastek w PGG? Chodzi o sposób ich naliczania. To zostało określone w porozumieniu z 23 kwietnia 2018 r., które zakończyło wtedy spór zbiorowy w PGG. Pierwsza część, 85 proc. nagrody, ma być gwarantowana, natomiast druga część (do 30 proc. nagrody) uzależniona od stopnia wykonywania planów wydobywczych przez poszczególne kopalnie. Takie rozwiązanie miało motywować górników do bardziej wytężonej pracy. Sęk w tym, że obydwie strony nie do końca zgadzają się, jak interpretować zapisy porozumienia.

- Każdy czyta porozumienie inaczej. My rozumiemy je w bardzo prosty sposób. Zapisy mówiły, że jeżeli kopalnia wykona plan ustalony, a dla nas to jest PTE (Plan Techniczno-Ekonomiczny – przyp. red.), to oprócz tych 85 proc. podstawowych, gwarantowanych ma 30 proc. dodatkowo, co w sumie daje 115 proc. Natomiast zarząd czyta to całkiem inaczej, ale to jest już jedynie wina zarządu. Zresztą całe zamieszenie to wina zarządu, bo zgodnie z porozumieniem zarząd miał podać do końca 2018 r. definicje „zadania ustalonego” i „zadania minimalnego”. Nie zrobił tego i w efekcie dzisiaj nam chce wmówić, że zadanie minimalne to jest PTE. Nie, dla nas jedynym ustalonym zadaniem, które do końca 2018 r. zaakceptował zarząd, jest plan PTE i uważamy, że kto wykonał plan PTE ma mieć 115 proc. nagrody rocznej. Cała reszta powinna otrzymać 100 proc. - argumentuje szef górniczej Solidarności.- Przykładowo kopalnia ROW, która miała problemy niewynikające z winy pracowników też powinna mieć 115 proc., bo ta kopalnia utrzymuje de facto całą spółkę. To miała być motywacja dla załogi. Jaka to motywacja, gdy w niektórych kopalniach odrobiono po 300 tys. t sobotami i niedzielami i dzisiaj dostaną dodatkowo 1 albo 2 proc. ponad 100 proc? Co to jest za motywacja, za cały rok ciężkiej harówy? Sam zarząd chciał mieć czternastkę motywacją, a dziś robi demotywację. Będziemy robić wszystko, żeby kopalnie nie wydobywały w soboty i niedziele w ogóle, choć zdajemy sobie sprawę, że górnicy mogą mieć inne zdanie na ten temat. Jeżeli to nie przemówi do rozsądku zarządowi PGG i rządowi, to może zastanowimy się nad inną formą protestu. Choć przerwanie wydobycia, to nie jest dobry pomysł, bo to będzie woda na młyn zarządu – dodał Hutek.

Pieniądze otrzymali już górnicy z Lubelskiego Węgla Bogdanki – 17 stycznia na ich konta wpłynęła druga rata nagrody rocznej za wynik. W terminie ma się odbyć wypłata czternastek w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Spółka ma czas, żeby przelać pieniądze na konta pracowników do połowy lutego.

- Czternastki zostaną wypłacone w terminie, czyli do 15 lutego. Na razie nie została policzona całkowita kwota, którą na wypłatę nagrody rocznej przeznaczy JSW. Równocześnie mogę poinformować, że nie są prowadzone żadne rozmowy na temat podwyżek ani dodatkowych świadczeń - powiedział Sławomir Starzyński, rzecznik prasowy JSW.

JSW uruchomiła właśnie 700 mln zł z tzw. funduszu stabilizacyjnego (w lutym 300 mln zł, a w kwietniu kolejne 400 mln zł). Pieniądze zaoszczędzone w poprzednich latach mają być przeznaczone na inwestycje oraz bieżące wydatki (m.in. wypłaty nagród).

„Należy zauważyć, iż przełom roku zwyczajowo wiąże się dla spółki ze zwiększonymi wydatkami – głównie z powodu zobowiązań wobec pracowników (wypłaty barbórkowe i 14. pensja itp.). Ponadto 2019 rok był rekordowy pod kątem realizowanych inwestycji, a płatności z tytułu inwestycji kumulują się na przełomie roku oraz w I kwartale. Prognozowane w I kwartale podwyższone wydatki inwestycyjne dotyczą podstawowej działalności spółki tj. działalności górniczej, w tym głównie drążenia, zakupu obudów oraz wyposażenia. Powyższa kumulacja wydatków uzasadnia podjęcie decyzji o umorzeniu zarówno certyfikatów z subportfela płynnościowego, jak i inwestycyjnego” - argumentowali w komunikacie przedstawiciele JSW.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.