Górnictwo: sprawa koncesji wzbudza emocje

fot: Maciej Dorosiński

Zapewnienia wicedyrektora Rafała Misztala z resortu środowiska, mówiącego, że nowe przepisy, upraszczające procedurę koncesyjną, szybko wejdą w życie, okazały się mało przekonujące dla przedstawicieli związków zawodowych i pracodawców

fot: Maciej Dorosiński

Jak już informowaliśmy w portalu nettg.pl, w poniedziałek, 5 marca, w siedzibie Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego spotkał się Zespół Trójstronny ds. Bezpieczeństwa Socjalnego Górników. Jednym z głównych tematów posiedzenia była m.in. kwestia uproszczenia procedur odnawiania koncesji górniczych. Obradujący poruszyli również kwestie podwyżek płac w Polskiej Grupie Górniczej i negocjacji w sprawie układu zbiorowego pracy.

Wątpliwości uczestników Zespołu Trójstronnego próbował rozwiać – w zastępstwie Głównego Geologa Kraju Mariusza Oriona Jędryska - wicedyrektor Departamentu Geologii i Koncesji Geologicznych Ministerstwa Środowiska, Rafał Misztal, który zapewniał, że nowelizacja prawa uprości całą procedurę, a z nowego trybu przygotowania wniosku koncesyjnego zdążą również skorzystać zakłady, którym koncesje wygasają w styczniu przyszłego roku.

- Chodzi przede wszystkim o dwa rozwiązania. Pierwsze dotyczy zrezygnowania w procedurze przedłużania koncesji z obligatoryjnej zgody samorządu. Zamiast tego gminy będą jedynie opiniowały, więc będzie to fakultatywne. Drugie, zgodnie z postulatami, dotyczy wyłączenia przedłużania koncesji z konieczności uzyskania decyzji środowiskowej. To powinno satysfakcjonować branżę – argumentował Misztal. Sprecyzował równocześnie, że chodzi jedynie o przypadki, w których przedłużenie zgody na wydobycie ma dotyczyć tego samego obszaru górniczego.

Misztal nakreślił również całą ścieżkę legislacyjną, jaką ma przejść nowelizacja prawa geologicznego i górniczego związana z uproszczeniem procedury przedłużania koncesji. 8 marca projektem ma się zająć Komitet Stały Rady Ministrów, do końca miesiąca rząd, aby następnie dokument mógł trafić do Sejmu. Wg zapewnień Misztala nowe przepisy powinny wejść w życie 1 lipca. Dzięki nowelizacji prawa, w przypadku utrzymania wydobycia na tym samym obszarze górniczym, przedłużenie koncesji ma potrwać nie dłużej niż 30-60 dni.

W martwym punkcie
Związkowcy negatywnie ocenili informację przekazaną przez przedstawiciela Ministerstwa Środowiska. Przypomnieli, że prace nad zmianą przepisów trwają już prawie trzy lata i wyrazili zaniepokojenie, czy uda się zrealizować harmonogram legislacyjny, który założył resort środowiska. Nie przekonała ich argumentacja wicedyrektora Misztala, który dowodził, że nawet przy założeniu najbardziej pesymistycznego scenariusza, kiedy nowe przepisy udałby się wprowadzić w życie do końca roku, to i tak zakłady, których koncesja wygasa 31 stycznia, powinny zdążyć z jej przedłużeniem.

Jarosław Grzesik, lider górniczej Solidarności skrytykował postawę resortu środowiska, który rozwiązania dotyczące koncesji miał przedstawić jeszcze w zeszłym roku.

- W lipcu zeszłego roku wiceminister Jędrysek (Główny Geolog Kraju, w jego gestii leży udzielanie koncesji wydobywczych w resorcie środowiska - przyp. red.) obiecał, że do 15 września przedstawione będą rozwiązania. Mamy marzec, a tych rozwiązań nie ma – powiedział. - Od ponad dwóch lat związkowcy i przedsiębiorcy oraz Górnicza Izba Przemysłowo-Handlowa alarmują, że za chwilę może być problem. Już teraz, w ciągu roku wygaśnie kilka koncesji w czynnych kopalniach. Procesy wydłużania koncesji ślimaczą się. Wszystko stoi w martwym punkcie. Kilka razy podczas poprzednich posiedzeń Zespołu Trójstronnego słyszeliśmy, że już przygotowane są korekty. Dzisiaj znowu usłyszeliśmy, że lada chwila będzie ładnie i pięknie. Boję się, że minie kilka miesięcy i znowu spotkamy się w tym samym miejscu – dodał Grzesik.

Pilna potrzeba zmian
Przedstawiciele strony społecznej wskazywali również, że kolejnym problemem wynikającym ze zmiany przepisów jest w fakt, że w wielu przypadkach przedłużenie koncesji będzie dotyczyło nowego obszaru górniczego choćby dlatego, że kopalnie schodzą coraz niżej z wydobyciem. To oznaczałoby, że w takich przypadkach nie będzie obowiązywała uproszczona procedura wynikająca ze zmiany w przepisach.

Zgodnie z zapewnieniem wiceministra energii Grzegorza Tobiszowskiego kwestia przyspieszenia prac nad uproszczeniem procedury przedłużania koncesji na wydobycie węgla miała zostać poruszona podczas wtorkowego posiedzenia rządu.

- Zostaliśmy zobowiązani do zaprezentowania, że taki postulat strony społecznej i pracodawców został zgłoszony, i że jest pilna potrzeba, aby jak najszybciej uchwalić regulacje dotyczące koncesji. To jest ważna kwestia dla funkcjonowania branży i inwestowania w nowe pokłady i złoża w poszczególnych kopalniach – podkreślił Tobiszowski i wyraził nadzieję, że taki postulat powinien przyczynić się do szybszego tempa procedowania zmiany przepisów dotyczących przedłużania koncesji na poziomie rządowym, a później parlamentarnym.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.