Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.50 PLN (-0.94%)

KGHM Polska Miedź S.A.

285.50 PLN (-2.89%)

ORLEN S.A.

129.06 PLN (+0.12%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.26 PLN (-2.42%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.19 PLN (-2.32%)

Enea S.A.

20.70 PLN (-1.71%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.90 PLN (-1.04%)

Złoto

5 159.40 USD (+0.02%)

Srebro

85.96 USD (+0.68%)

Ropa naftowa

100.70 USD (+3.94%)

Gaz ziemny

3.22 USD (-0.80%)

Miedź

5.85 USD (-0.56%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.50 PLN (-0.94%)

KGHM Polska Miedź S.A.

285.50 PLN (-2.89%)

ORLEN S.A.

129.06 PLN (+0.12%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.26 PLN (-2.42%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.19 PLN (-2.32%)

Enea S.A.

20.70 PLN (-1.71%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.90 PLN (-1.04%)

Złoto

5 159.40 USD (+0.02%)

Srebro

85.96 USD (+0.68%)

Ropa naftowa

100.70 USD (+3.94%)

Gaz ziemny

3.22 USD (-0.80%)

Miedź

5.85 USD (-0.56%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Górnictwo: Spora grupa tych, którzy odeszli z górnictwa, nie odnajdzie się w nowej rzeczywistości

fot: Kajetan Berezowski

W wywiadzie pt. "Woziłem gotówkę polonezem" Jerzy Markowski wspomina budowę kopalni Budryk

fot: Kajetan Berezowski

Fala obrzydzania górniczego fachu trwa. Kto będzie pracował na dole za 10, 20 lat, skoro polskie górnictwo ma się utrzymać do 2049 r.? Może Azjaci, albo przybysze z krajów byłego Związku Radzieckiego – zastanawia się w rozmowie z dziennikarzem portalu nettg.pl Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki odpowiedzialny za górnictwo.

- Odradzanie młodym ludziom wybierania górniczej profesji jest w Polsce proste, ponieważ powoli zaczyna brakować szkół zasadniczych i średnich, które kształciłyby w tych kierunkach. Atmosfera niechęci do wydobywania węgla powoduje, że chętnych z roku na rok jest mniej. Skutek jest taki, że w kopalniach będą w przyszłości pracować ludzie kompletnie do tego nieprzygotowani. Podważa to z jednej strony prestiż zawodu górniczego, a z drugiej strony buduje przekonanie, że pod ziemią może pracować każdy. A tak przecież nie jest. Trzeba mieć jakieś nawyki, które zwykle przenoszone są z ojca na syna, a poza tym należy mieć odpowiednie przygotowanie do zawodu – wskazuje Jerzy Markowski.

W dobie ciągłego poszukiwania sposobów na podniesienie efektywności pracy dalsze uszczuplanie kadrowe branży wydaje się nienajlepszym pomysłem – podkreśla Markowski.

- Dobrym przykładem zwiększania efektywności pracy i jej bezpieczeństwa jest kopalnia Bolesław Śmiały, która wprowadziła znany, lecz rzadko spotykany obecnie w naszym górnictwie system eksploatacji ściany na pięć zmian. To się natychmiast sprawdza w postaci podniesienia efektywności pracy. Jednak wprowadzanie tego rodzaju rozwiązań zawsze powoduje konieczność zwiększenia zatrudnienia. A to jest często niemile widziane. Żyjąc w warunkach deficytu kompetentnych kadr do pracy w ścianie siłą rzeczy zamykamy sobie drogę do zwiększania efektywności pracy – tłumaczy dalej były wiceminister gospodarki.

Ekspert przypomina, że bezpieczeństwo pracy w górnictwie jest najważniejsze, ale i ono będzie zagrożone.

- Na szczęście są ludzie, którzy sporo potrafią przekazać młodych pracownikom w zakresie obcowania z zagrożeniami. Oni jednak niedługo odejdą skuszeni odprawami i wtedy nie będzie miał już kto uczyć. Stan bezpieczeństwa w górnictwie ulegnie pogorszeniu. Przypomnę, że górnicy najczęściej ulegają wypadkom wtedy, kiedy brakuje im wyobraźni, a tę wyobraźnię pozyskuje się w doświadczeniu własnym lub kierującego zespołem ludzi - kontynuuje Jerzy Markowski.

Jego zdaniem po raz kolejny już wraca smutna rzeczywistość polegająca na tym, że do pracy w na stanowiskach pod ziemią będą zgłaszali się fryzjerzy, rzeźnicy i magistrowie historii.

- Jeżeli ktoś wymyślił, że zredukuje poziom wydobycia w Polsce poprzez brak kompetentnych ludzi do pracy, to wybrał najbardziej szaloną drogę. Ona skutkować będzie obniżeniem efektywności i bezpieczeństwa pracy. To się wpisuje w filozofię niechęci do wydobywania węgla w Polsce – tłumaczy Markowski.

- Trochę więcej ostrożności w obrzydzaniu górnictwa. Radziłbym żeby dzisiaj, kiedy negocjowane są warunki odpraw dla odchodzących z kopalń, aby pozostawić im furtkę powrotu do zawodu, jeśli sytuacja będzie tego wymagała. Tamte odprawy z czasów premiera Jerzego Buzka zamykały drogę powrotu do kopalni, ale ludzie mieli gdzie pójść. Działały na szeroką skalę firmy okołogórnicze. Czasy się zmieniły. Dziś liczba firm okołogórniczych topnieje. Za 4-5 lat węgiel dalej będzie nam potrzebny i to w coraz większej ilości, z tym tylko, że nie będzie miał kto go wydobywać. Prawda okaże się taka, że spora grupa tych, którzy odeszli z górnictwa, nie odnajdzie się w nowej rzeczywistości. Bez nich nie poradzą sobie kopalnie. Dlatego, jeżeli już szukamy sposobów na obniżenie wydobycia węgla w Polsce, czego nie rozumiem, ponieważ import węgla stale rośnie, a w energetyce mało co się zmienia, to róbmy to według kryteriów ekonomicznych, a nie socjotechnicznych – twierdzi Jerzy Markowski i konkluduje:

- Uważam, że polski węgiel zostanie obroniony przez rynek, który będzie odpowiadał na potrzeby energetyczne państwa i wówczas nareszcie otworzy się droga do inwestycji prywatnych i zagranicznych w górnictwie, ponownie trzeba będzie rąk do pracy. Jako śląski górnik nie chciałbym doczekać czasów, w których w zagranicznej kopalni na śląsku pracować będą górnicy z Azji lub Europy Wschodniej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Motyka1

Motyka: Jeśli rynek ropy nie będzie się stabilizował, możliwe decyzje ws. VAT na paliwa

Jeżeli sytuacja na rynkach ropy nie będzie się stabilizowała, to rząd będzie podejmował decyzje ws. działań podatkowych, także w zakresie VAT, które obniżą ceny paliw - przekazał w czwartek w Sejmie minister energii Miłosz Motyka.

Dron spadł na teren kopalni

Na terenie kopalni węgla brunatnego w Galczycach w Wielkopolsce spadł dron. Ustalanie okoliczności zdarzenia jest w toku. Jak poinformował szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, to dron "najprawdopodobniej realizujący misję na rzecz naszych adwersarzy ze wschodu".

Tauron przygotuje propozycję wykorzystania bloków 200 MW po 2028 r.

Tauron przygotuje propozycję wykorzystania bloków klasy 200 MW po 2028 r., w perspektywie 2030-35 - zapowiedział w czwartek prezes koncernu Grzegorz Lot.

Motyka: W najbliższym czasie nie planujemy uwalniania zapasów interwencyjnych ropy

W najbliższym czasie nie planujemy uwalniania zapasów interwencyjnych ropy - poinformował w czwartek w Sejmie minister energii Miłosz Motyka. Zapewnił, że dostawy oraz zapasy ropy i paliw naftowych w Polsce są w pełni zabezpieczone.