Górnictwo: Spółka Restrukturyzacji Kopalń reaguje na koronawirusa

fot: Maciej Dorosiński

Załoga Kopalń SRK musi liczyć się musi z pewnymi utrudnieniami, w tym zwłaszcza kontrolami temperatury. Dotkną one także pracowników firm zewnętrznych, wykonujących pracę w oddziałach spółki

fot: Maciej Dorosiński

Kopalnie Spółki Restrukturyzacji Kopalń aktualizują awaryjne plany pracy na wypadek sytuacji krytycznych związanych z koronawirusem - poinformowały portal netTG.pl służby prasowe SRK. 

W spółce działa zespół kryzysowy powołany przez prezesa zarządu. O sposobach postępowania, związanych z obecną sytuacją, pracownicy są informowani za pośrednictwem plakatów, ulotek oraz e-maili.

Ze względu na zalecenia sanitarne, załoga liczyć się musi z pewnymi utrudnieniami, w tym zwłaszcza kontrolami temperatury. Utrudnienia dotyczące załóg SRK obejmą także firmy zewnętrzne, wykonujące pracę w oddziałach spółki.

Klienci, kontrahenci, lokatorzy budynków zarządzanych przez Administrację Zasobów Mieszkaniowych SRK proszeni są o kontakt i dokonywanie uzgodnień przede wszystkim telefonicznie. Ograniczenie spotkań, narad, kontaktów zewnętrznych jest jednym z podstawowych środków przyczyniających się do zmniejszenia ryzyka zakażenia.

Przygotowując się do sytuacji krytycznych wywołanych koronawirusem SRK przeprowadza także analizę zatrudnienia, związaną z sytuacją rodziców dzieci do ósmego roku życia w czasie, gdy nieczynne będą przedszkola i szkoły. Chodzi o takie dostosowanie wykorzystania wolnego na opiekę, by w możliwie najmniejszym stopniu skomplikowało to pracę pozostałych osób.

Analizowane będzie podejmowanie pracy zdalnej. Ze względu na specyfikę funkcjonowania spółki, konieczność pełnego dostępu do dokumentów, nie obejmie to jednak większej ilości zatrudnionych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.