Górnictwo: Solidarność wnioskuje o upublicznienie notyfikacji KE

fot: Andrzej Bęben/ARC

Jeśli przed końcem roku uda się zebrać odpowiednią liczbę podpisów, Komisja będzie musiała przeprowadzić publiczną debatę i przekazać wniosek do europarlamentu - wyjaśnia Grzesik

fot: Andrzej Bęben/ARC

Górnicza Solidarność zapowiedziała w poniedziałek wniosek o upublicznienie dokumentu notyfikującego zgodę Komisji Europejskiej na pomoc publiczną dla polskich kopalń. Nie zdecydowała natomiast o formach ewentualnego protestu ws. kopalń Krupiński i Makoszowy.

Jak poinformowało w poniedziałek biuro prasowe śląsko-dąbrowskiej Solidarności, po poniedziałkowym zebraniu rady krajowej sekcji górnictwa węgla kamiennego jej przewodniczący Jarosław Grzesik zapowiedział skierowanie do rządu wniosku o upublicznienie treści dokumentu notyfikującego zgodę KE na pomoc publiczną dla branży.

Związkowcy zaznaczyli, że treść decyzji KE z 18 listopada br. o notyfikacji pomocy "wciąż pozostaje tajemnicą". "Nikt dokładnie nie wie, do czego zobowiązał się rząd w zamian za zgodę Brukseli na +złagodzenie społecznych i środowiskowych skutków likwidacji niekonkurencyjnych kopalń węgla do 2018 r.+ kwotą 8 mld zł" - napisali w informacji przedstawiciele związku.

- Chcielibyśmy się do tego dokumentu odnieść jako dokumentu, który jest już oficjalnym pismem, bo cały czas mamy tylko informacje medialne, różnego rodzaju doniesienia, natomiast nie został on przekazany ani stronie społecznej, ani upubliczniony - zaznaczył cytowany przez śląsko-dąbrowską Solidarność szef górniczych struktur związku.

Grzesik podkreślił też, że Solidarność nie uczestniczyła w pracach nad dokumentem notyfikacyjnym.

- Ten dokument nie został w żaden sposób ze stroną społeczną ani skonsultowany, ani omówiony, (...) także czas chyba już z naszej strony, żebyśmy to głośno i wyraźnie powiedzieli, że z tym dokumentem notyfikującym pomoc publiczną nie mamy nic wspólnego - zastrzegł.

Z informacji zamieszczonych w komunikacie Komisji Europejskiej z 18 listopada wynika, że zatwierdzono udzielenie 7,95 mld zł "na złagodzenie społecznych i środowiskowych skutków likwidacji niekonkurencyjnych kopalń węgla do 2018 r.". Bruksela nie skończyła jednocześnie analizy programu naprawczego i dalej może częściowo go zakwestionować.

Program naprawczy dla polskiego górnictwa opiera się zasadniczo na dwóch nogach. Jedną z nich jest przekazanie zbędnego majątku kopalń do Spółki Restrukturyzacji Kopalń w celu likwidacji (druga to przekazanie 11 b. kopalń Kompanii Węglowej do Polskiej Grupy Górniczej).

Z nieoficjalnych informacji PAP ze źródeł unijnych wynikało, że w zamian za zgodę ze strony Komisji polski rząd zgodził się na zakończenie wydobycia w siedmiu kopalniach, co ma być rozciągnięte w czasie na cały 2017 r.

Nazwy kopalń, przekazanych bądź rozważanych do przekazania do SRK w celu likwidacji były już wielokrotnie wymieniane, jednak nie w każdym przypadku zapadły dotąd wiążące decyzje. Od ub. roku w spółce restrukturyzacyjnej jest już zabrzańska kopalnia Makoszowy - jedyny pozostający w niej zakład, który jeszcze wydobywa węgiel, korzystając z budżetowych dopłat do strat produkcyjnych.

Przetarg na pozyskanie inwestora dla kopalni, który musiałby zwrócić całą udzieloną jej pomoc publiczną, zakończył się fiaskiem. SRK podkreśla, że w 2016 r. Makoszowy wsparto ok. 140 mln zł dopłat, a symulacje wskazują, że kopalnia nie jest w stanie funkcjonować bez dalszej pomocy państwa. W sytuacji, gdy kopalnia może korzystać z dopłat tylko do końca 2016 r., SRK rozpoczęła akcję proponowania załodze nowych miejsc pracy - głównie w kopalniach PGG i JSW.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zameczek Myśliwski w Promnicach wraca do życia. Otwarcie planowane na wiosnę 2027 r.

Zameczek Myśliwski w Promnicach, jeden z najcenniejszych zabytków Górnego Śląska, przechodzi ostatni etap gruntownej rewitalizacji. Całkowity koszt inwestycji może wynieść około 36 mln zł, a obiekt ma zostać udostępniony publiczności pod koniec pierwszego kwartału 2027 roku jako nowoczesna przestrzeń muzealno-edukacyjna.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 57 - prof. Artur Dyczko | PIG-PIB. Czy miedź jest gwarantem naszego bezpieczeństwa?

Od centrów danych po nowoczesne systemy obronne – cały technologiczny ekosystem opiera się na tym samym fundamencie surowcowym. O roli miedzi dla bezpieczeństwa państwa mówi dr inż. Artur Dyczko, dyrektor Oddziału Górnośląskiego Państwowego Instytutu Geologicznego – Państwowego Instytutu Badawczego.

Polacy uważają niepłacenie alimentów za najgorszy rodzaj długu

Dla Polaków, którzy uważają, że niektóre długi są bardziej szkodliwe niż inne, najgorsze jest niepłacenie alimentów - wynika z badania Związku Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce. Na kolejnym miejscu wskazywano długi przedsiębiorców wobec innych firm.

Zakończył się protest maszynistów, ale utrudnienia na kolei do późnego wieczora

W piątek w południe zakończył się protest maszynistów, którzy zwalniali na przejazdach kolejowo-drogowych do 20 km/h. Opóźnienia na sieci kolejowej potrwają do późnych godzin wieczornych. Szef MI Dariusz Klimczak zapowiedział pilne prace legislacyjne. Związkowcy zostali zaproszeni przez ministra na spotkanie 2 października.