Górnictwo: Solidarność odpowiada górniczemu samorządowi
fot: Maciej Dorosiński
Jarosław Grzesik stwierdził, że do tej pory strona społeczna dowiedziała się od zarządu KW jedynie tego, iż rada nadzorcza odrzuciła pogram naprawczy
fot: Maciej Dorosiński
Górnicza Solidarność odniosła się w piątek (6 stycznia) do apelu o bezzwłoczne zakończenie strajku w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, który w środę (4 lutego) wystosowała Górnicza Izba Przemysłowo-Handlowa. Z jego treścią można zapoznać się pod tym linkiem.
"S" stwierdziła, że w apelu pojawiły się stwierdzenia nieprawdziwe. Dotyczyły m.in. tego, że związkowcy podejmują działania niezgodne z prawem i niezgodne z kompetencjami związków zawodowych oraz, że wymuszają dokonanie zmian kadrowych w zarządzie JSW.
Solidarność podkreśliła również m.in., że to nie związki zawodowe odpowiadają za chuligańskie incydenty do których we wtorek doszło pod siedzibą JSW.
"S" dodaje, że żądanie odwołania prezesa jest wynikiem referendum konsultacyjnego przeprowadzonego w kopalniach JSW w październiku ubiegłego roku.
Związek uważa także, że to ośmioletnie rządy prezesa Jarosława Zagórowskiego są główną przyczyną tego, że przynosząca do niedawna zyski firma doprowadzona została do stanu poprzedzającego upadek.
Pod pismem skierowanym do prezesa GIPH Janusza Olszowskiego podpisał się lider górniczej "S" Jarosław Grzesik.