Górnictwo: śmiertelny wypadek w Bogdance
fot: Maciej Dorosiński
Zarząd LW Bogdanka zaznaczył, że pozostałe umowy zawarte z Elektrownią Ostrołęka na dostawy węgla do istniejących bloków energetycznych są realizowane na bieżąco i bez żadnych zakłóceń
fot: Maciej Dorosiński
Nie żyje pracownik zewnętrznej firmy wykonującej prace w LW Bogdanka - poinformowała portal górniczy nettg.pl Jolanta Talarczyk, rzecznik prasowy prezesa Wyższego Urzędu Górniczego.
- 34-letniego górnika znaleziono w środę (26 marca) o godz. 6.30 leżącego na górnej taśmie przenośnika taśmowego w LW Bogdanka. Mężczyzna był nieprzytomny i miał widoczne obrażenia głowy. Niestety, reanimacja okazała się nieskuteczna. Lekarz o godz. 7.50 stwierdził zgon poszkodowanego - wyjaśnia rzeczniczka.
Do wypadku doszło w pokładzie 391 na poziomie 990 m. Mężczyzna od 2005 roku był pracownikiem firmy "KOBUD", specjalizującej się w przebudowie wyrobisk górniczych, wykonywaniu przekopów, tuneli oraz podziemnych zbiorników. Poszkodowany pracował na czwartej (nocnej) zmianie. Znaleźli go pracownicy, którzy przyszli na poranną zmianę. Leżał na taśmie przenośnika, który nie był przystosowany do jazdy ludzi.
Okoliczności i przyczyny tego śmiertelnego wypadku ustala OUG w Lublinie. Przeprowadzono wizję na miejscu wypadku. Przesłuchiwani są świadkowie zdarzenia.