Górnictwo: setki pracowników Krupińskiego chcą przejść do innych kopalń JSW

fot: Jarosław Galusek/ARC

Według szacunków JSW utylizacja ekologicznej bomby kosztować będzie 100 tys. zł

fot: Jarosław Galusek/ARC

326 pracowników kopalni Krupiński w Suszcu, która z końcem pierwszego kwartału 2017 r. ma zakończyć wydobycie węgla, zadeklarowało dotąd chęć przejścia do innych kopalń Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW); 140 osób chce skorzystać z osłon socjalnych - podała JSW. Decyzję o przeniesieniu kopalni Krupiński do Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK) akcjonariusze JSW podjęli 1 grudnia br. To część programu naprawczego JSW oraz jeden z warunków porozumienia spółki z instytucjami finansowymi. Cała 2,2-tysięczna załoga kopalni ma zagwarantowaną pracę w innych kopalniach JSW lub możliwość skorzystania z osłon.

W środę (21 grudnia) JSW podsumowała pierwszy tydzień działania punktu informacyjnego w kopalni Krupiński, gdzie pracownicy mogą zgłaszać chęć przejścia do innych kopalń. Dotąd 326 pracowników zadeklarowało chęć przeniesienia do konkretnych, wskazanych przez siebie kopalń JSW. Deklaracje wciąż spływają.

Ponadto 140 osób zadeklarowało również chęć skorzystania z pakietu osłonowego gwarantowanego przez ustawę o funkcjonowaniu węgla kamiennego. Spośród nich 10 osób chce skorzystać z jednorazowych odpraw pieniężnych, a 117 pracowników dołowych oraz 17 pracowników zakładu przeróbki mechanicznej węgla chce przejść na urlop górniczy.

W najbliższym czasie pierwszych 40 osób z Krupińskiego zostanie przeniesionych do kopalń Budryk i Pniówek. To pracownicy inżynieryjno-techniczni oraz grupa elektryków.

Po przejściu do innej kopalni JSW pracownicy kopalni Krupiński zachowają wynagrodzenie na porównywalnym poziomie, będą mogli korzystać z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych oraz należeć do kas zapomogowo-pożyczkowych.

Spółka zapewnia, że jednym z podstawowych kryteriów decydujących o nowym miejscu pracy będzie zachowanie obecnego składu brygad, a także - w miarę możliwości - miejsce zamieszkania górnika oraz zadeklarowana przez niego chęć podjęcia pracy w wybranej kopalni. Przechodząc do innej kopalni, pracownik nie dostanie nowej umowy o pracę, a jedynie aneks zmieniający miejsce pracy, zawarty w drodze porozumienia stron.

Jedyną kopalnią JSW, gdzie nie trafią górnicy z kopalni Krupiński, będzie kopalnia Knurów-Szczygłowice, gdzie trwa obecnie proces standaryzacji płac; kopalnia ta trafiła do grupy JSW niespełna dwa lata temu - wcześniej była częścią Kompanii Węglowej. W Knurowie-Szczygłowicach będą natomiast pracować niektórzy górnicy z zabrzańskiej kopalni Makoszowy, która ma zakończyć wydobycie węgla z końcem br.

Przedstawiciele JSW podkreślają, że kopalnia Krupiński wciąż pracuje, dlatego nie ma możliwości, aby wszyscy górnicy odeszli z niej w jednym terminie. Wydobycie musi być wygaszane stopniowo, a przejścia pracowników do innych kopalń mają być dostosowane do rytmu pracy zakładu. Ostateczna liczba osób, które zostaną przeniesione do innych kopalń, będzie zależała od zainteresowania pakietem osłonowym (urlopy górnicze, jednorazowe odprawy pieniężne) gwarantowanym przez ustawę o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego.

W związku z rozpoczętym procesem alokacji pracowników list do blisko 2,2-tysięcznej załogi kopalni Krupiński napisał prezes JSW Tomasz Gawlik. Zapewnił, że rozumie pojawiające się obawy i wątpliwości o przyszłość załogi Krupińskiego w JSW, i zapewnił, że wszyscy mają zapewnione zatrudnienie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.