Górnictwo: Rzeczpospolita wkłada kij w mrowisko
fot: Maciej Dorosiński
Forum Obywatelskiego Rozwoju uważa, że przywileje uzyskane przez związkowców są zbyt duże i stanowią też swoisty podatek dla całej gospodarki
fot: Maciej Dorosiński
"Drogi parasol związku" to tytuł środowej (11 czerwca) czołówki Rzeczpospolitej, z której wynika, że "górnicy chronią się przed zwolnieniami w związkach zawodowych", a "firmy i budżet płacą za fikcję miliony".
Autorki materiału - Barbara Oksińska i Izabela Kacprzak - pod lupę wzięły na początek Jastrzębską Spółkę Węglową i fakt, że działa w niej 45 związków (organizacji związkowych) zawodowych, które zrzeszają 26,4 tys. osób. To więcej niż zatrudnia JSW.
Choć dziennikarki wyjaśniają: "to nie cud, ale skutek tego, że niektórzy górnicy należą do kilku organizacji". Oddelegowanie do pracy związkowej osób uprawnionych do tego na mocy ustawy o związkach zawodowych, koszty obsługi działalności itp. to wydatek dla JSW (w 2013 r.) 11,5 mln zł. W znacznie większe ma Kompania Węglowa, w której - wg Rzeczpospolitej - działa 160 "organizacji" (w Katowickim Holdingu Węglowym - 22).
Dziennik podaje, że wg szacunków ministerialnych utrzymanie "tysięcy związkowców w państwowych spółkach, urzędach i agencjach" kosztuje rocznie ponad 110 mln zł.
Dlaczego tyle związków zawodowych działa w spółkach węglowych? Z wielu powodów. Przede wszystkim - w opinii portalu górniczego nettg.pl - dlatego, że taką możliwość dopuszcza prawo. A co nie jest zakazane, to...