Górnictwo: Rynkowi pomogą nowe złoża

01 kombajn K4 ARC

fot: ARC

fot: ARC

Za pięć lat ceny węgla mogą się stabilizować. Rynkowi mają pomóc nowe złoża i lepsza infrastruktura w kopalniach.

Niektórzy eksperci żartowali w poniedziałek, że by poznać długoterminowe prognozy cen węgla, trzeba pójść do wróżki. – Mają być udostępniane złoża w Azji, m.in. w Mongolii i w Afryce, ale na efekty trzeba poczekać – mówi dr inż. Urszula Ozga-Blaschke z zakładu ekonomiki PAN. Mniejsza podaż surowca przy ogromnym popycie, zwłaszcza w Azji, oraz ograniczeniach eksportowych gospodarza igrzysk i potęgi węglowej – Chin – to jeden z powodów rosnących cen - napisała \"Rzeczpospolita\".

W Polsce jest podobnie. Efekt otwarcia nowych rodzimych złóż (np. pola Stefanów kopalni Bogdanka czy Bzie-Dębina i Pawłowice w Jastrzębskiej Spółce Węglowej) odczujemy najwcześniej za dziewięć – dziesięć lat.

– To efekt wieloletnich zaniedbań. Mieliśmy za dużo węgla, nie myślano o eksporcie, zakłady zamykano, a o inwestycjach w nowe nikt nie chciał słyszeć – tłumaczy prof. Wiesław Blaschke z PAN. Po roku 1989 w Polsce otwarto tylko jedną kopalnię – Budryk, a zamknięto ponad 40.

Polskie spółki węglowe mają ambitne plany rozwoju, jednak górnictwo musi schodzić coraz głębiej, warunki są coraz cięższe, więc i koszty rosną. A górnicy chcą coraz wyższych płac.

– Dlatego ceny niższe na pewno nie będą – przekonuje dr Ozga-Blaschke. – Konkrety? Żaden duży bank czy broker nie przewidział, że Mittal zgodzi się zapłacić w kontrakcie za najdroższy węgiel koksujący 305 dolarów za tonę. A tak się stało. Dlatego wszyscy są w prognozach ostrożni. Najnowsze przewidywania mówią, że w 2012 r. ceny spadną, ale używa się słowa „może”.

Bez inwestycji w Polsce do 2020 r. wydobycie spadnie o jedną trzecią, do ok. 50 mln ton rocznie. Spółki węglowe uspokajają. – Tylko w tym roku wydamy 800 mln zł na inwestycje, z czego połowa została już zrobiona (średnio połowa wszystkich inwestycji idzie na nowe pola – red.) – mówi Jarosław Zagórowski, prezes JSW.

A co z cenami surowca? Prezesi spółek zapewniają, że na razie nie ruszają kontraktów z energetyką. Jednak ceny na 2009 r. będą o kilkanaście proc. wyższe. Kontrakty są objęte tajemnicą, ale z informacji „Rz” wynika, że tona dla elektrowni kosztuje teraz ok. 170 zł. Dla porównania odbiorcy indywidualni płacą 300 – 400 zł (w zależności od rodzaju węgla). Do 500 zł dochodzą ceny paliw ekologicznych (używanych np. w kotłach retortowych do ogrzewania domów).

Z danych resortu gospodarki wynika, że w pierwszym półroczu 2008 r. cena polskiego węgla była wyższa o 24,7 proc. niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Jednak każda podwyżka cen surowca odbija się na kieszeni i kopalń (elektrownie odpłacają się im podwyżką cen energii), i zwykłych odbiorców, ponieważ węgiel, z którego w Polsce wytwarza się ponad 96 proc. energii elektrycznej, stanowi połowę kosztów jej produkcji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wiemy, które kopalnie fedrują najwięcej. Na podium dwa śląskie zakłady

Fundacja Instrat opublikowała najnowsze dane dotyczące wydobycia przez kopalnie węgla kamiennego w Polsce. Liderem produkcji niezmiennie jest Bogdanka, na drugim i trzecim miejscu uplasowały się śląskie zakłady.

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.