Górnictwo: Rydułtowy i Piekary jeszcze w tym roku trafią do SRK

1523880971 krzysztof tchorzewski ose tw

fot: ME Twitter

Minister energii otworzył obrady Ogólnopolskiego Szczytu Energetycznego w Gdańsku

fot: ME Twitter

- Do Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK), zajmującej się likwidacją i zagospodarowaniem pogórniczego majątku, mogą w tym roku trafić części kopalń Rydułtowy i Piekary - poinformował w czwartek, 4 października, w Sejmie minister energii Krzysztof Tchórzewski.

Odpowiadając na pytania posłów podczas czwartkowej debaty budżetowej w Sejmie minister przypomniał, że w kolejnych latach budżet państwa będzie mógł finansować koszty związane z likwidacją tylko tych kopalń lub ich części, które trafią do SRK przed końcem 2018 r. Likwidację kopalń zamkniętych po tym terminie oraz rekultywację terenów pogórniczych, spółki węglowe mają finansować z własnych środków.

- Analizy, które są prowadzone w zakresie możliwości kontynuowania wydobycia, wykazują, że dwie części kopalń: część kopalni Rydułtowy, jako osobny ruch, i kopalni Piekary, mogą jeszcze znaleźć się w Spółce Restrukturyzacji Kopalń - powiedział minister energii.

Ruch Rydułtowy to część kopalni zespolonej ROW, należącej do Polskiej Grupy Górniczej (PGG). Jesienią 2016 r. ruch ten znalazł się na zatwierdzonej przez Komisję Europejską liście kopalń przeznaczonych do przekazania do SRK. Później przedstawiciele PGG sprecyzowali, że do spółki restrukturyzacyjnej trafi wybrana część majątku Rydułtów, a złoża tej kopalni nadal będą eksploatowane w ramach Ruchu Rydułtowy kopalni ROW.

Druga wymieniona w czwartek przez ministra kopalnia - Piekary - to część kopalni Bobrek-Piekary, należącej do spółki Węglokoks Kraj z grupy katowickiego Węglokoksu. Firma eksploatuje złoża węgla w Piekarach Śląskich i Bytomiu.

Tchórzewski potwierdził, że należąca do PGG kopalnia Sośnica w Gliwicach, która pierwotnie również znalazła się na liście zakładów mających trafić do SRK, osiągnęła rentowność i będzie nadal wydobywać węgiel. Minister zaznaczył, że kopalnia zyskała nowe możliwości wydobywcze.

- PGG wygrała w sądzie sprawę z gminą odnośnie do udostępnienia nowych pokładów wydobywczych. To gwarantuje kopalni Sośnica na najbliższe lata rentowność - i z tego tytułu ta kopalnia jest wycofana - bo wcześniej była zgłoszona (do Komisji Europejskiej) jako ta, która zakończy wydobycie - mówił Tchórzewski.

- Pozostałe kopalnie, które funkcjonują w ramach naszych spółek, na najbliższe lata gwarantują wydobycie na tyle rentowne, że w tej chwili spółki mogą podjąć decyzję, że wezmą później rekultywację terenów pogórniczych na swoje barki - zapewnił Tchórzewski.

Jak poinformował, w przyszłorocznym budżecie państwa na restrukturyzację górnictwa przewidziano 1 mld 230 mln 723 tys. zł - głównie na działania likwidacyjne i polikwidacyjne, rekultywację terenów pogórniczych oraz świadczenia pracownicze m.in. dla tych, którzy skorzystali z urlopów górniczych.

Minister przypomniał, że na wydłużenie do końca 2023 r. możliwości udzielenia przez państwo pomocy publicznej na restrukturyzację górnictwa węgla kamiennego w lutym zgodziła się Komisja Europejska, natomiast w środę rząd przyjął projekt nowelizacji tzw. ustawy górniczej, wydłużający czas jej obowiązywania o pięć lat, właśnie do końca 2023 r. W tym czasie nadal możliwa będzie pomoc publiczna dla górnictwa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.