Górnictwo: ruszyły ratownicze zawody w Jaworznie

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Ratownicy przybyli do stacji w Jaworznie jeszcze przed wschodem słońca.

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

+10 Zobacz galerię

Galeria
(13 zdjęć)

Zegarki nie wskazywały jeszcze nawet 6 rano, kiedy na terenie Okręgowej Stacji Ratownictwa Górniczego w Jaworznie zaczęły gromadzić się drużyny ratownicze ze śląskich (i nie tylko) kopalń. Ratownicy przybyli, by przez 2 dni (19-20 września) rywalizować ze sobą w ramach Centralnych Zawodów Drużyn Ratowniczych w Jaworznie pod patronatem honorowym prezesa WUG.

W zawodach bierze udział 9 drużyn: trzy z KW SA, po dwie z JSW SA oraz KHW SA, po jednej z PKW SA oraz ze Słowacji.

Zmagania wyglądać będą jednak nieco, a właściwie zupełnie inaczej niż przyzwyczaiły nas do tego poprzednie edycje.

- Różnica polega na tym, że czas konkurencji to już nie kilka minut, tak jak to bywało do tej pory. Ze względu na dostosowanie formuły do wymagań zawodów międzynarodowych wydłużył się on do mniej więcej 1,5 godziny - wyjaśnił portalowi górniczemu nettg.pl Zbigniew Kubica, dyrektor stacji w Jaworznie.

Przypomnijmy - w przyszłym roku Polska będzie gospodarzem IX Międzynarodowych Zawodów Zastępów Ratowniczych, które przebiegać będą dokładnie wedle takiej formuły.

Czy oznacza to, że teraz sprint zmieni się w maraton? Nie do końca.

- Teraz ratownicy nie biegną, ale muszą pokonać system wyrobisk, który odzwierciedla nasze systemy eksploatacji, znane z kopalń węgla w systemach ścianowych. Mamy w tych zadaniach chodnik podścianowy, ścianę, chodnik nadścianowy i chodnik wentylacyjny, więc jest to mniej więcej typowy układ dla naszego systemu eksploatacji. Zadania nadal wymagają kondycji, ale też szerokiej wiedzy, znajomości przepisów i koncepcyjnego myślenia - dodaje dyrektor Kubica.

Andrzej Kleszcz z Departamentu Górnictwa WUG, sędzia główny Centralnych Zawodów Drużyn Ratowniczych w Jaworznie, wyjaśnił, że nie będzie miało znaczenia, kto najszybciej wykona wszystkie zadania. Trzeba się będzie zmieścić w określonym czasie, ale jest to dodatkowe kryterium. Za przekroczenie limitu, który zostanie określony na postawie średniej po zakończeniu rywalizacji, będą odejmowane punkty.

Co więc zdecyduje o zwycięstwie? Otóż... podczas przejścia przez tor - który jest ukryty i drużyna poznaje go dopiero w trakcie wykonywania zadania - ratownikom towarzyszyć będą sędziowie, którzy na kartach przyznawać będą punkty za poszczególne elementy symulowanej akcji. W chwili gdy dana drużyna jest na torze, pozostałe siedzą w odosobnieniu, tak by nie miały żadnej możliwości podpatrzenia, "jak idzie" konkurentom.

- Formuła taka jest mniej widowiskowa dla obserwatorów, ale nie mniej wartościowa szkoleniowo - ocenił wiceprezes Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu Mirosław Bagiński, otwierając zawody w Jaworznie.

Dodatkowym elementem zmagań są konkurencje indywidualne, które zaplanowano na drugi dzień. Odbędą się wówczas konkursy mechaników aparatów ratowniczych oraz udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej. Po zakończeniu wszystkich konkurencji odbędzie się uroczyste wręczenie nagród najlepszym drużynom ratowniczym.

W galerii: Otwarcie Centralnych Zawodaów Drużyn Ratowniczych w Jaworznie, 19 września 2013 r. (zdjęcia Bartłomiej Szopa - portal górniczy nettg.pl).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Muzeum Powstań Śląskich w Świętochłowicach ma zostać połączone z Muzeum Górnośląskim w Bytomiu

Sejmik Województwa Śląskiego wyraził wolę podjęcia działań zmierzających do przejęcia przez województwo pełnego prowadzenia Muzeum Powstań Śląskich w Świętochłowicach. Obecnie placówka jest wspólną instytucją kultury Świętochłowic i województwa śląskiego, ale miasto zdecydowało o zakończeniu współprowadzenia. Świętochłowickie muzeum ma zostać połączone z Muzeum Górnośląskim w Bytomiu.

Kopalnia dostanie 50 mln zł na zakup kombajnu "continuous miner"

Prawie 50 mln zł pożyczki i dotacji od NFOŚiGW otrzyma Kopalnia Soli "Kłodawa" na zakup m.in. kombajnu górniczego - poinformowała w poniedziałek spółka.

Rozmawiali o przyszłości Koksowni Jadwiga. „Ma istotne znaczenie dla Zabrza”

Co dalej z zabrzańską Koksownią Jadwiga? Odbyło się kolejne spotkanie dotyczące przyszłości zakładu. 

1709131158 1glownepellet

Pellet po 2000 zł za tonę? Minister wyjaśnia co się dzieje

W niektórych państwach, bo mówimy o sytuacji, która ma miejsce w całym regionie, zabrakło pelletu, jak na Łotwie. Widzimy, że sytuacja ponadregionalnie jest bardzo trudna, wynikająca z blokowania importu do naszych państw z Białorusi, ale także z Ukrainy – powiedział w Porannej rozmowie w RMF FM minister energii Miłosz Motyka.