Górnictwo: rozmowy ws. podwyżek wynagrodzeń w PGG możliwe w drugiej połowie roku

fot: ARC

Nowe dane o zarobkach w sektorze przedsiębiorstw.

fot: ARC

Jak zaznaczył Tomasz Rogala, prezes Polskiej Grupy Górniczej, powrót do negocjacji ws. podwyżek płac będzie możliwy dopiero w drugiej połowie roku. Wtedy będzie już wiadomo, jaki wynik finansowy w pierwszym półroczu osiągnęła spółka.

Brak porozumienia w sprawie postulowanych przez związki zawodowe podwyżek wynagordzeń tak zaognił sytuację, że w poniedziałek, 17 lutego ma się odbyć dwugodzinny strajk ostrzegawczy w zakładach i kopalniach PGG. Następnie ma się odbyć referendum strajkowe oraz górnicza manifestacja w Warszawie. Postulatem strony społecznej jest 12-procentowa podwyżka wynagrodzeń i choć związkowcy przyznali, że to jedynie wyjściowa propozycja negocjacyjna, to rozmowy z zarządem PGG nie przyniosły żadnego przełomu.

W czwartek, 13 lutego, prezes PGG zaznaczył, że obecnie spółka nie wypracowała środków, które pozwoliłby podnieść wynagrodzenia. 

- Przede wszystkim spółka bardzo ostrożnie podchodzi do tych żądań, które są adresowane do spółki. Chcę podkreślić, że do tej pory podzieliła i przekierowała do pracowników 1,1 mld zł więcej niż pierwotnie planowano. Spółka jest gotowa, żeby do pracowników przekierowywać środki, ale pod warunkiem, że te środki zostaną wypracowane. I tak jak do tej pory, konsekwentnie proponujemy, aby w tym roku w lipcu się spotkać, przeanalizować wyniki i zastanowić się, jakie środki, w jakiej kwocie i w jaki sposób, możemy w kolejnych okresach przekierowywać do pracowników. Jedna rzecz pozostaje niezmienną - spółka posługuje się tym, co zarobi i tym, co wypracuje. Tylko to może być przekierowane do pracowników. Na chwilę obecną zwały są dosyć duże i walczymy, żeby je upłynnić. Spółka ma szereg innych ważnych zadań, które musi zrealizować, żeby utrzymać stan obecny i status quo - argumentował Tomasz Rogala.

- Zwracamy też uwagę na otoczenie, które jest nam bardzo nieprzychylne. Chodzi o otoczenie regulacyjne, nie tylko w ujęciu krajowym, ale też w ujęciu europejskim. Coraz większe środki są kierowane na dekarbonizację. To oznacza, że tym bardziej musimy się skupić na restrukturyzacji i na ochronie tego, co dzisiaj wypracowaliśmy. Tym bardziej musimy poszukiwać w naszych wewnętrznych procesach, kosztowych źródła finansowania wzrostu wynagrodzeń - powiedział prezes Rogala. - Apelujemy do pracowników, żeby ten przekaz został zaakceptowany, że zrobiliśmy bardzo dużo do tej pory. Zawsze zachowywaliśmy się fair i te środki przekazywaliśmy i prosimy o to, żeby to docenić. Trzeba tu jeszcze podkreślić, że w tym roku nie ma zimy, a jak nie ma zimy, to dla nas nie ma przychodu ze sprzedaży węgli grubych i opałowych. W takich warunkach, kiedy jest gorsza sytuacja rynkowa, nie można żądać podwyżki wynagrodzeń - dodał.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W przyszłym tygodniu ceny diesla mogą przekroczyć 9 zł za litr

W nadchodzącym tygodniu ceny paliw na stacjach pozostaną bardzo wysokie, a w przypadku oleju napędowego możliwe jest przekroczenie psychologicznej granicy 9 zł za litr - prognozują analitycy portalu e-petrol.pl.

Ministrowie Motyka i Klimczak apelują do prezydenta o niezwłoczne podpisanie ustawy paliwowej

Ministrowie energii Miłosz Motyka oraz infrastruktury Dariusz Klimczak zaapelowali w piątek do prezydenta Karola Nawrockiego o niezwłoczne podpisanie, po jego powrocie ze Stanów Zjednoczonych, ustawy umożliwiającej obniżenie cen paliw. W czwartek Senat przyjął bez poprawek ustawę wprowadzającą podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych.

Nadal trudna sytuacja w czechowickiej Silesii

Z otrzymanych przez nas informacji wynika, że wypłaty zasiłków chorobowych dla pracowników Silesii ma przejąć Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Mirosław Skibski (ARP): Najświeższe dane rynkowe nie powinny zbyt szybko wpadać w niepowołane ręce

– Papierkiem lakmusowym rynku jest przede wszystkim stan zwałów węgla, gdyż to na nich najszybciej widać pierwsze objawy zmian na rynku. Inne kluczowe czynniki, które stale monitorujemy, to tempo inwestycji, postęp robót przygotowawczych oraz poziom kosztów wydobycia – mówi Mirosław Skibski, dyrektor Oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu S.A. w Katowicach.