Górnictwo: rozmowy rzeczowe, masówki nie odwołane

fot: Andrzej Bęben/ARC

Pod apelem podpisał się Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący ZZG w Polsce, przewodniczący manifestacji z 1 października 2014 r.

fot: Andrzej Bęben/ARC

W piątek w Warszawie zakończyły się trójstronne rozmowy przedstawicieli rządu, pracodawców i strony związkowej ws. sytuacji w górnictwie. Rząd ocenia rozmowy pozytywnie, związkowcy jednak nie odwołują masówek.

Wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski ocenił, że ponad 5-godzinne rozmowy były "rzeczowe i pozytywne".

Z kolei wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce Wacław Czerkawski powiedział, że choć resort energii zadeklarował, że w przyszłym tygodniu zapadną decyzje dotyczące sytuacji w Kompanii Węglowej, to zapowiedziane na wtorek masówki w KW odbędą się.

- Niczego nie odwołujemy. Jesteśmy za dialogiem, ale nie damy się oszukać. Nasze zdanie jest niezmienne: dopóki nie będzie wycofania się z wypowiedzenia porozumienia (z górnikami) z 17 lipca ub.r. nie ma mowy o jakichkolwiek rozmowach na temat sytuacji w KW - powiedział Czerkawski.

Tobiszowski ujawnił, że strona rządowa chce przekazać związkowcom informacje, "które nie są ogólnie dostępne, bo to tajemnice spółek" po to, by związkowcy mogli zobaczyć jaki jest punkt wyjścia w takich spółka węglowych jak KHW, KW, JSW.

- Jako właściciel nie mamy nic do ukrycia - zadeklarował wiceminister.

Pytany o drugiego inwestora dla Katowickiego Holdingu Węglowego poinformował, że jest zainteresowany podmiot z szeroko rozumianego otoczenia górniczego.

- My nie zamykamy woli pozyskania kolejnego inwestora, ale taka inwestycja musi być dobrze przygotowana i przemyślana - powiedział wiceminister. Dodał, że rząd ma jednoznaczne stanowisko w tym, że nie chce stracić kontroli nad sektorem górniczym i chce być aktywnym właścicielem dla KW, KHW i Polskiej Grupy Górniczej.

Tobiszowski mówił w środę, że KHW potrzebuje wsparcia kapitałowego rzędu 400-500 mln zł. Oprócz poznańskiego koncernu energetycznego Enea, zaangażowanie kapitałowe w holding deklaruje też inny podmiot. Wiceminister nie wykluczył, że możliwe byłoby wprowadzenie do KHW, który w przyszłości miałby działać pod marką Polski Holding Węglowy, nie jednego, a dwóch inwestorów.

Po piątkowych rozmowach Tobiszowski poinformował też, że związkowcy pytali stronę rządową o to, czy projektowany podatek od sprzedaży detalicznej nie uderzy w sektor. Wiceminister zapewnił, że "intencją rządu nie jest opodatkowanie sprzedaży węgla kamiennego". Jak dodał, że sygnał, który otrzymał od związkowców zostanie sprawdzony i gdyby istniała taka groźba, to "to napewno zostanie skorygowane".

Wcześniej szef resortu energii Krzysztof Tchórzewski, który także uczestniczył w piątkowych rozmowach, nie ukrywał, że były one dość trudne. Zwrócił uwagę, że to pierwsze od trzech lat rozmowy w ramach zespołu trójstronnego. Jak powiedział, "dzisiaj dominują sprawy bieżące, które bolą wszystkich".

- Firmy mają trudności. Atmosfera jest trudna - zaznaczył.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej