Górnictwo: Rozmowa netTG.pl Gospodarka i Ludzie o umowie społecznej dla górnictwa, polityce energetycznej i NABE

Rozmowa netTG.pl to nowa forma, którą prezentujemy na naszym kanale YouTube. Naszym pierwszym gościem był prof. Akademii Górniczo Hutniczej, dr hab. inż. Paweł Bogacz z Wydziału Górnictwa i Geoinżynierii krakowskiej uczelni, który jest także koordynatorem think thanku Górnictwo OK. W czasie rozmowy poruszony został m.in. temat umowy społecznej dla górnictwa, której zapisy zostały ustalone. Dokument ma zostać parafowany w środę, 28 kwietnia. 

 - Nikt chyba nie przypuszczał, że te rozmowy będą tak długo trwać – zwrócił uwagę ekspert. Przypomnijmy, że pierwszy raz powstanie umowy społecznej określono w porozumieniu zawartym przez stronę rządową i stronę społeczną 25 września 2020 r. Wówczas wskazano, że ma ona powstać do połowy grudnia 2020 r. Tak się nie stało i rozpoczął się „serial” negocjacyjny, w którym nie brakowało zwrotów akcji.

- Mam nadzieję, że to co niedługo zobaczymy, będzie można nazwać happy endem – przyznał prof. Bogacz, który zwrócił uwagę, że przed Polską teraz trudne zadanie związane z notyfikacją dokumentu.

- Nie znamy jeszcze poszczególnych jego zapisów, ale wiemy, jak one wyglądały dwa-trzy miesiące temu. Na tej bazie wydaje mi się, że można postawić hipotezę, że mamy happy end. Takie są moje ogólne wrażenia i obserwacje z uwzględnieniem tego, że w w ujęciu całościowym i ogólnym ten dokument został dobrze przygotowany i opisuje większości kluczowych dla branży kwestii – ocenił prof. Bogacz.

Podkreślił, że bardzo ważne jest to, iż określono wyraźnie kwestie czasu funkcjojonowania poszczególnych zakładów górniczych i stało się dobrze, że uwzględniono ich aspekt rozwojowy.

-  Nie podchodzi się do nich tylko w zakresie ich końca, choć oczywiście to też tam jest zapisane – wskazał ekspert.

- Oczywiście najistotniejszą kwestią - poza datami funkcjonowania kopalń i szansami na ich rozwój - jest kwestia społeczna. Chodzi o podejście do samych górników i ich rodzin – przyznał i odniósł się do ustaleń w sprawie indeksacji wynagrodzeń.

- Określenie tego na okres czterech lat uważam, że jest odpowiedzialnym podejściem, patrząc na to z obu stron. Określa ono spokój i bezpieczeństwo socjalne ludzi, których to dotyka. Pozwala też wrócić do tego tematu, kiedy zobaczymy, co zmieniło się wokół – jak zmienił się świat, jak zmieniły się możliwości finansowania, bo jesteśmy przecież u progu nowego budżetu UE, u progu zmian, które wiążą się ze strategią Europejskiego Zielonego Ładu – powiedział ekspert.

W dalszej cześci rozmowy portlu netTG.pl poruszone zostały wątki dotyczące Polityki Energetycznej Polski oraz związanych z nią szans i wyzwań, wydzielenia aktywów węglowych i planów stworzenia Narodowej Agecji Bezpieczeństwa Energetycznego oraz tego, jak świat zwiększa swój apetyt na węgiel, co szczególnie jest widoczne w Azji. W tym kontekście unijne plany dekarbonizacji gospodarki można określić mianem awangardowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Uniwersytet Ekonomiczny też zaprasza kandydatów na studia

W tegorocznej rekrutacji na pierwszy rok studiów Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach przygotował 5650 miejsc. W ofercie dla kandydatów są 34 unikalne programy studiów (w ramach 25 kierunków na I stopniu studiów i 27 kierunków na II stopniu studiów), w tym 9 o profilu praktycznym.

Blisko połowa Polaków biorących kredyt miała problem z jego spłatą

Blisko połowa badanych Polaków biorących kredyt miała problem z jego spłatą - wynika z badania "Polacy i kredyt: między finansową odpowiedzialnością a codziennymi potrzebami i pragnieniami". Co trzecia osoba, poza kredytem hipotecznym ma jeszcze przynajmniej trzy zobowiązania finansowe.

Zatrudnienie w górnictwie spada, kurczą się też kopalniane zwały

Agencja Rozwoju Przemysłu przedstawiła kolejny raport na temat wydobycia i sprzedaży węgla kamiennego, a także zatrudnienia w górnictwie. Dane dotyczą kwietnia 2026 r. ARP podaje informacje na początku drugiego miesiąca przypadającego po podsumowywanym.

Unia Europejska chce chronić producentów stali

Unia Europejska wprowadza niższe limity bezcłowego importu stali. Po przekroczeniu dopuszczalnego wolumenu stawka celna będzie wynosić nie 25 proc., ale 50 proc. To rozwiązania z rozporządzenia zatwierdzonego w maju br. przez Parlament Europejski. Ich celem jest ochrona unijnego przemysłu stali, który zmaga się z wieloma trudnościami w związku z globalną nadwyżką podaży tego surowca. Nowe przepisy mogą wzmocnić również konkurencyjność polskiego sektora.