Górnictwo: Rocznica katastrofy w kopalni Makoszowy, w której zginęło wówczas 72 górników

fot: Maciej Dorosiński

Uroczystości upamiętniające górników, którzy zginęli w 1958 r. w kopalni Makoszowy, odbyły się w piątek rano

fot: Maciej Dorosiński

+16 Zobacz galerię

Galeria
(19 zdjęć)

O tej tragedii przypomina pomnik, który znajduje się naprzeciwko nie fedrującej już kopalni. Choć KWK Makoszowy już od kilku lat znajduje się w likwidacji, to wciąż pamięta się tam o ofiarach największej katastrofy w historii tego zakładu. W piątek, 26 sierpnia, oddano im hołd. Złożono kwiaty, zapalono znicze i wspomniano 72 górników, którzy 28 sierpnia 1958 r. zjechali po raz ostatni na poziom 300. To tam wybuchł pożar.

W uroczystościach, które rozpoczęły się w cechowni, wzięli udział m.in. prezydent Zabrza Małgorzata Mańka-Szulik, dyrektor SRK Oddziału KWK Makoszowy Bogdan Zamarlik, przedstawiciele związków zawodowych oraz poczty sztandarowe. Potem uczestnicy uroczystości udali się pod pomnik. Tam minutą ciszy uczczono 72 górników, których nazwiska znajdują się na monumencie.

Tragadia w zabrskiej kopalni rozpoczęła się od prac spawalniczych, na które nie została wydana zgoda. Wykonywało je dwóch pracowników, z których jeden był lekko upośledzony umysłowo i z racji tego nie powinien zostać dopuszczony do pracy pod ziemią.

„Pożar egzogeniczny powstał wskutek zaprószenia ognia w czasie robót cięcia stalowej szyny w sąsiedztwie drewnianego kasztu obudowy w przekopie VI na poziomie 300 m. Miejsce pracy nie zostało odpowiednio zabezpieczone. Gorące opiłki wpadły do środka kasztu, powodując zapalenie luźnego materiału i drewna” – tak w książce pt.: „Podstawowe zasady bezpiecznego zachowania w wyrobiskach górniczych” opisywał okoliczności tego zdarzenia nie żyjący już wybitny ekspert górniczy dr inż. Bogdan Ćwięk.

Nieprzestrzeganie procedur sprawiło, że ponad 300 górników znalazło się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Pracownicy, którzy natychmiast, podjęli akcję gaszenia ognia, stwierdzili, że są w stanie szybko go ugasić i nie zachodzi potrzeba wycofania ludzi z zagrożonych oddziałów. Opóźniło to decyzję o ewakuacji załogi, co nie pozostało bez wpływu na liczbę ofiar z uwagi na trudne warunki terenowe (znacznie nachylenia wyrobisk i długie drogi wyjścia do prądów czystego powietrza).

„Na łączną liczbę 337 ewakuowanych ludzi zginęło 72 pracowników, tj. 21,4 proc. Generalne wnioski, jakie zostały określone w wyniku analizy tej jakże tragicznej akcji, to: żadnego pożaru nie wolno bagatelizować, ale należy jak najszybciej podjąć działania w celu zabezpieczenia załogi, rozwój ognia niejednokrotnie jest trudno przewidywalny i każda stracona minuta może decydować o życiu człowieka. Niektórzy pracownicy, wycofujący się zagrożenia przy wykorzystaniu pochłaniaczy ucieczkowych, wychodzili z wyrobisk zadymionych o własnych siłach nawet po 2-3 godzinach, podczas kiedy instrukcja określa czas ochronnego działania pochłaniacza na 60 minut. Potwierdziło to zasadę o konieczności spokojnego umiejętnego posługiwania się tymi aparatami” – czytamy w książce Bogdana Ćwięka.

Po samej tragedii wprowadzono w kopalni wiele obostrzeń związanych ze zwiększeniem bezpieczeństwa. Zakazano na przykład palenia papierosów, co wcześniej było na dole dozwolone. Wycofano karbidki i wprowadzono oświetlenie elektryczne, stworzono ośrodek szkolenia zakładowego i szkolono górników, a prace spawalnicze można było prowadzić wyłącznie pod specjalnym nadzorem.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Spółdzielnia energetyczna Węglokoksu stawia na rozwój

Spółdzielnia Energetyczna Węglokoks Energia SE 1 wkracza w kolejny etap rozwoju, konsekwentnie zwiększając skalę wykorzystania odnawialnych źródeł energii oraz rozszerzając grono odbiorców korzystających z zielonej energii produkowanej lokalnie.

Sklep PGG z nową funkcją. Odstąpienie od umowy online bez dodatkowych formalności

Polska Grupa Górnicza wprowadziła nowe rozwiązanie w swoim sklepie internetowym. Klienci mogą teraz odstąpić od umowy bezpośrednio z poziomu Profilu Klienta, bez konieczności wypełniania dodatkowych formularzy i wysyłania pism.

1541878885 solitaire rury zat finska nord stream 2

Podejrzany o wysadzenie Nord Streamu zatrzymany w Chorwacji. Wcześniej polski sąd odmówił wydania go Niemcom

Jak informują niemieckie media Wołodymyra Żurawlowa, obywatela Ukrainy podejrzanego przez prokuraturę Niemiec o udział w wysadzeniu gazociągów Nord Stream, zatrzymano w Chorwacji podczas zdjęć do thrillera "Snake Island" inspirowanego tym zdarzeniem.

Budżet Obywatelski Katowic 2026. Mieszkańcy wybiorą spośród 214 projektów

Zakończyła się merytoryczna ocena projektów zgłoszonych do XIII edycji Budżetu Obywatelskiego w Katowicach. Pozytywnie zweryfikowano 214 z 268 propozycji, czyli blisko 80 proc. zgłoszonych zadań. Głosowanie mieszkańców odbędzie się od 10 do 23 września 2026 roku.