Górnictwo: Rocznica giełdowego debiutu JSW

fot: Jarosław Galusek/ARC

JSW zadebiutowała na giełdzie 6 lipca 2011 roku

fot: Jarosław Galusek/ARC

Dokładnie 11 lat temu na warszawskim parkiecie zadebiutowała Jastrzębska Spółka Węglowa. Na otwarciu notowań akcje kosztowały 140,5 zł, czyli 3,31 proc. więcej niż cena sprzedaży w ofercie publicznej, którą ustalono na 136 zł. Kapitalizacja JSW wyniosła w pierwszych minutach notowań ponad 15 mld zł. Obecnie kurs akcji JSW oscyluje na poziomie 50 zł.

Dwa miesiące po debiucie, czyli we wrześniu 2011 r., JSW weszła w skład warszawskiego indeksu WIG20, w którego składzie znajduje się 20 największych spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Jest w nim obecna do teraz, obok takich firm, jak: m.in. KGHM , PGE, PGNiG, Orlen czy Lotos.

Obecnie większość - bo 55,17 proc. - akcji JSW należy do Skarbu Państwa. Jest to w sumie 64 775 542 walorów. Kolejnym akcjonariuszem na liście jest OFE Nationale-Nederlanden z udziałem, wynoszącym 3,95 proc.

Grupa Kapitałowa JSW jest największym producentem wysokiej jakości węgla koksowego hard w Unii Europejskiej i jednym z wiodących producentów koksu używanego do wytopu stali. Produkcja i sprzedaż węgla koksowego oraz produkcja, sprzedaż koksu i węglopochodnych stanowią podstawową działalność Grupy JSW.

JSW została utworzona 1 kwietnia 1993 r. jako jedna z siedmiu powstałych wówczas spółek węglowych. Obecnie w jej skład wchodzi pięć kopalń. Są to: Borynia-Zofiówka, Budryk, Jastrzębie-Bzie, Knurów-Szczygłowice oraz Pniówek. W spółce, według stanu na 31 marca br., zatrudnionych było 21 130 osób. W całej Grupie Kapitałowej pracowało 29 699 osób.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.