Górnictwo: pomogą nawodnić jezioro przy kopalni Konin

1496919376 j wizlczynskie youtube

fot: youtube/Przyjezierzaki

Mieszkańcy powiatu konińskiego pokazują, jak bardzo obniżył się poziom wód w Jeziorze Wilczyńskim

fot: youtube/Przyjezierzaki

Wiceminister środowiska Mariusz Gajda zadeklarował w czwartek pomoc w ratowaniu jeziora Wilczyńskiego, położonego w obszarze oddziaływania PAK Kopalni Węgla Brunatnego Konin SA.

Zdaniem Gajdy współodpowiedzialność za obniżenie poziomu wody powinna wziąć na siebie także kopalnia.

Z pytaniem do ministra środowiska o budowę rurociągu tłocznego w celu przerzutu wód kopalnianych węgla brunatnego z PAK KWB Konin SA do jeziora Wilczyńskiego zwrócił się w czwartek w Sejmie poseł PO Tomasz Nowak. Jak tłumaczył, ministrowi środowiska podlega Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Poseł podkreślił, że to właśnie od tych organów zależy uratowanie jeziora Wilczyńskiego, które znajduje się w obszarze oddziaływania PAK KWB Konin SA. Decyzja środowiskowa GDOŚ w sprawie kopalni - jak mówił poseł - to ponadto zabezpieczenie produkcji 7 proc. energii kraju przez PAK KWB i zabezpieczenie kilkunastu tysięcy miejsc pracy w regionie konińskim.

Przerzut wód z kopalni uratuje jezioro
Poseł Nowak tłumaczył, że w jeziorze Wilczyńskim następuje "dramatyczne obniżenie poziomu wody".
- Decyzja środowiskowa uzależniona jest od zatłaczania wody do jeziora Wilczyńskiego, w celu uratowania tego jeziora, czyli od decyzji NFOŚiGW. Ministerstwo środowiska zdecyduje więc o bezpieczeństwie energetycznym i społecznym kraju. O pozytywną decyzję zabiega nieskutecznie minister energii - powiedział.

Jak wskazał Nowak, NFOŚiGW odrzuca "w pełni udokumentowany wniosek złożony przez województwo wielkopolskie, a dotyczący przerzutu wód kopalnianych do jeziora Wilczyńskiego z programu geologia i górnictwo zmniejszenie uciążliwości dla środowiska wynikających z wydobycia kopalin".

Klęska kopalni, energetyki i środowiska
- Narodowy Fundusz pominął obiektywne fakty obniżenia tafli wody, wykazując się obojętnością dla umierającego jeziora i dla działań mogących to jezioro uratować. Narodowy Fundusz decyduje o klęsce ekologicznej w powiecie konińskim i nie wydając pozytywnej decyzji środowiskowej powoduje, że doprowadzi to do upadku zagłębia paliwowo-energetycznego w subregionie i do klęski ekologicznej - dodał.

Podsekretarz w ministerstwie środowiska Mariusz Gajda odpowiadając na pytanie poselskie zaznaczył, że "z jednej strony pan poseł zabiega o to, by udzielić nowej decyzji środowiskowej na odkrywkę Ościsłowo, która spowoduje i pogłębi to zjawisko. Z drugiej strony zarzuca pan, że to Narodowy Fundusz jest winny temu, że to środowisko nie jest naprawiane".

Dowodów na winę kopalni brak, ale wody ubywa
Jak tłumaczył, przy poprzednich decyzjach dotyczących odkrywek np. Tomisławice, nie wykonano przede wszystkim rzetelnie raportów oddziaływania na środowisko.
- Byłem tam w terenie dwukrotnie, widziałem jezioro Wilczyńskie, widziałem też wyschnięty odcinek Noteci na długości 40 km spowodowany działalnością kopalni i nie ma co się oszukiwać, że tak jest. Jakkolwiek przez to, że nie było wykonanych rzetelnie opracowań, nie ma na to żadnych dowodów. To są póki co domniemania - mówił Gajda.

Zaznaczył ponadto, że w ostatnich latach nie było przeprowadzanych żadnych analiz na ten temat.
- W związku z tym kopalnia PAK KWB Konin, która rzeczywiście produkuje ok. 17 proc. energii eklektycznej w Polsce nie wykonywała rzetelnie swoich obowiązków m.in. jeżeli chodzi o jezioro Wilczyńskie. W tej chwili można domniemywać, i to jest bardzo prawdopodobne, że obniżenie lustra wody jeziora Wilczyńskiego jest skutkiem działalności odkrywek węgla brunatnego - ale nie ma na to dowodów - mówił wiceminister.

Pieniądze z NFOŚiGW tylko na szkody górnicze
Zdaniem wiceministra Gajdy na tym właśnie polega problem z NFOŚiGW, ponieważ środki z subfunduszu geologia i górnictwo mogą być przeznaczone na finansowanie tylko tych zadań, które wynikają ze szkodliwej działalności kopalni.
- Kopalnia się oczywiście do tego nie chce przyznać, bo gdyby się do tego przyznała, musiałaby wykonać wielomilionowe inwestycje, takie jak zasilanie jeziora Wilczyńskiego. Dziwna sprawa, że tym się zajęło za kopalnię, za tego wytwórcę, województwo wielkopolskie. Ja rozumiem, że to jest troska o ochronę środowiska, cel ogólnospołeczny, ale zadaję pytanie: dlaczego tego nie robi kopalnia? Dlaczego to kopalnia nie złożyła tego wniosku? A nie złożyła, bo by się musiała przyznać do szkód, które wyrządziła - podkreślił.

Wiceminister Gajda przypomniał w Sejmie, że proces obniżania lustra wody w jeziorze Wilczyńskim nastąpił już w 2009 roku.
- To wówczas należało podjąć działania kompensacyjne, nie czekać aż to jezioro się obniżyło chyba o 7 m., tylko wówczas, jeżeli obniża się w ciągu roku o ok. 1 m, to znaczy, że dzieją się jakieś rzeczy nadzwyczajne - podkreślił.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Akcjonariusze Stalexportu Autostrady zdecydowali o obniżeniu kapitału zakładowego

Walne zgromadzenie spółki Stalexport Autostrady zdecydowało w środę o zmniejszeniu kapitału zakładowego poprzez obniżenie wartości nominalnej akcji z 75 gr do 1 gr. W ten sposób w połowie 2027 r. do podziału między akcjonariuszy spółki mają trafić blisko 183 mln zł.

Będzie system alarmowy na telefon w przypadku zagrożenia? Minister jest na "tak"

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski opowiada się za wprowadzeniem systemu alarmowego na telefon w przypadku zagrożenia. Chodzi o system Cell Broadcast, który jest wykorzystywany m.in. na Ukrainie. Jak mówił w środę minister, MSWiA w tym kierunku powinno działać, a resort cyfryzacji będzie pomagał.

Historyczny krok w polskiej energetyce. Rozpoczynają się prace przy budowie elektrowni jądrowej

Budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej oficjalnie wkroczyła w kolejny etap. Generalny wykonawca – Bechtel – przejął w środę, 5 sierpnia 2026 r., od Polskich Elektrowni Jądrowych (PEJ) zarządzanie terenem inwestycji w gminie Choczewo. Jednocześnie ruszają szeroko zakrojone prace ziemne, które zrealizuje Budimex SA, jedna z największych firm budowlanych w kraju. To wyraźny sygnał, że projekt przechodzi z fazy przygotowań do realnych działań w terenie.

Greenpeace Polska chce uczestniczyć w obronie zakazu importu rosyjskiego gazu przed TSUE

Fundacja Greenpeace Polska złożyła wniosek o dołączenie do postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w którym należąca do Gazpromu spółka Nord Stream 2 AG zaskarżyła unijny zakaz importu rosyjskiego gazu - podała organizacja.