Górnictwo: resort o pomyśle spółki pracowniczej w Krupińskim

fot: Jarosław Galusek/ARC

Po analizie okazuje się, że kopalnia Krupiński ma problem, aby osiągnąć wynik dodatni w swojej działalności

fot: Jarosław Galusek/ARC

Wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski potwierdził, że do ministerstwa dotarł pomysł powołania spółki pracowniczej, która chciałaby reaktywować likwidowaną kopalnię Krupiński - poinformowała w piątek (22 września) Polska Agencja Prasowa.

Minister ocenił jednak, że sam pomysł w tej sprawie to za mało; by go rozważać, potrzebny byłby realny biznesplan.

W końcu marca tego roku Jastrzębska Spółka Węglowa przekazała nierentowną kopalnię Krupiński do Spółki Restrukturyzacji Kopalń w celu likwidacji. Była to część umowy z obligatariuszami jastrzębskiej spółki. Zamknięciu kopalni sprzeciwiały się związki zawodowe, argumentując, że ma ona złoża węgla, które po zainwestowaniu będzie można opłacalnie eksploatować. Nie potwierdzały tego jednak analizy JSW i Ministerstwa Energii.

Grupa inicjatywna i Solidarność za spółką pracowniczą
W końcu sierpnia 2017 r. grupa inicjatywna powołania spółki pracowniczej na bazie likwidowanej kopalni Krupiński zwróciła się do Ministerstwa Energii o wyrażenie zgody na przekazanie jej majątku na rzecz nowego podmiotu, który wznowi wydobycie w zakładzie. We wrześniu projekt ponownego uruchomienia kopalni wsparło prezydium śląsko-dąbrowskiej Solidarności, które skierowało w tej sprawie kolejny list do resortu energii.

W piątek (22 września) wiceminister Tobiszowski powiedział PAP m.in., że ministerstwo, choć zna ten pomysł, nie otrzymało dotąd żadnych dokumentów czy informacji, które umożliwiałyby ocenę, iż jest on realny i poparty odpowiednim biznesplanem.

Czy jest biznesplan, czy powołano spółkę?
- Nie twierdzę, że nie ma pomysłu, ale czy wiemy coś więcej poza tym, że ktoś ma pomysł? Czy jest akt powołania spółki pracowniczej? Ministerstwo go nie ma. Czy jest biznesplan? Czy pracownicy na tej kopalni wyrazili wolę, że chcą być w tej spółce pracowniczej? - pytał Grzegorz Tobiszowski. Wskazał na elementy wymagane do tego, by można było rozważać jakiekolwiek poważne przedsięwzięcia gospodarcze.

- Osoby mówią o pomysłach, nie budując biznesplanu. Chciałbym, by inicjatorzy (stworzenia spółki pracowniczej - PAP) wskazani z imienia i nazwiska, pokazali, że zarejestrowali spółkę pracowniczą i mają biznesplan - powiedział Tobiszowski. Przypomniał, iż dogłębne analizy JSW i ministerstwa nie doprowadziły do zbudowania akceptowalnego dla obligatariuszy JSW planu, dającego kopalni szansę rentownej działalności - w efekcie trafiła ona do spółki restrukturyzacyjnej.

Resort odpowiedzialnie podjąl decyzję
Tobiszowski podkreślił, że kierownictwo resortu energii bierze pełną odpowiedzialność za tę decyzję.

- Jest wielka troska o każdą kopalnię, ale proszę też o zrozumienie, że nie możemy być w tym wszystkim nierealistyczni - mówił Tobiszowski, tłumacząc, dlaczego ministerstwu trudno byłoby przyjąć pomysł, niepoparty wiarygodnym biznesplanem, zawierającym m.in. prognozę, ile z kilkudziesięciu milionów ton węgla ze złóż kopalni Krupiński można byłoby opłacalnie wydobyć.
- Nie umiemy wykazać biznesowo, że to się opłaca - mówił. Przypomniał przesłanki decyzji o przeniesieniu kopalni Krupiński do SRK.

Polski Zakład Górniczy Krupiński
30 sierpnia 2017 r. grupa inicjatywna powołania spółki pracowniczej na bazie kopalni Krupiński zwróciła się do ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego o przekazanie majątku likwidowanej kopalni.
- Decyzja ministerstwa jest w tej sprawie kluczowa. Jesteśmy przygotowani do formalnego utworzenia spółki pracowniczej, prowadzimy rozmowy z potencjalnymi inwestorami. Jeśli resort energii da nam zielone światło, wydobycie w nowym podmiocie pod nazwą Polski Zakład Górniczy Krupiński ruszy już w IV kwartale 2019 r. - mówił cytowany przez biuro prasowe śląsko-dąbrowskiej Solidarności Mieczysław Kościuk, przewodniczący tego związku w kopalni Krupiński i jeden z inicjatorów powołania spółki pracowniczej.

W piśmie do ministra energii przedstawiciele grupy inicjatywnej ocenili, że mimo rozpoczętego już procesu likwidacji, wciąż jest atrakcyjna dla potencjalnych inwestorów, a "stosunkowo nowoczesna infrastruktura kopalni, bogate złoża oraz dobre warunki geologiczne dają gwarancję szybkiego zwrotu zainwestowanych środków". Ocenili, że w nowej strukturze kopalnia ma dysponować złożami na poziomie ponad 70 mln ton węgla i zatrudniać ok. 1,5-1,6 tys. pracowników.

Kopalnia ze złożem i wsparciem samorządu
- Grupa inicjatywna skupia uznanych ekspertów i doświadczonych fachowców doskonale znających kopalnię Krupiński, jej możliwości i stan techniczny. Argumentem przemawiającym za wznowieniem wydobycia w Krupińskim jest również położenie jej złóż. Są to w zdecydowanej większości tereny zalesione i rolne, a więc eksploatacja nie będzie miała wpływu na powierzchnię w postaci szkód górniczych. Dodatkowo nasza inicjatywa jest bardzo mocno wspierana przez samorządy, co ma niebagatelne znaczenie dla uzyskiwania kolejnych koncesji w przyszłości - mówił Kościuk.

Solidarność poparła pomysł spółki pracowniczej
Inicjatywę utworzenia spółki pracowniczej poparło prezydium zarządu regionu Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności.

- W naszej ocenie nie ma żadnych merytorycznych, ekonomicznych, ani politycznych przeciwwskazań dla utworzenia spółki pracowniczej na bazie kopalni Krupiński. Śląsko-Dąbrowska Solidarność jest gotowa do aktywnego wsparcia i włączenia się w tą inicjatywę pozwalającą uratować tysiące miejsc pracy w naszym regionie - czytamy w piśmie skierowanym 11 września przez przez prezydium zarządu regionu do Tchórzewskiego.

Brak zgody byłby sprzeczny z dobrymi działaniami rządu
W ocenie władz regionalnej Solidarności brak zgody Ministerstwa Energii na przekazanie majątku kopalni Krupiński spółce pracowniczej, stałby "w sprzeczności z wszystkimi dobrymi działaniami dla branży wydobywczej podejmowanymi przez obecny rząd" oraz byłby "sprzeczny z przedwyborczymi deklaracjami najwyższych przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości, zgodnie z którymi jedyną przesłanką do likwidacji kopalń może być trwałe sczerpanie dostępnych złóż" - napisali związkowcy do szefa resortu energii.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.