Górnictwo: rekordowa ściana z jeszcze lepszym wynikiem

1517658804 04 oddzial piotrubowski k3 m

fot: Piotr Ubowski

Uśmiechnięte twarze górników zdają się potwierdzać słowa dyrektora kopalni o tym, że w nowej ścianie dobrze się pracuje

fot: Piotr Ubowski

Ściana 03, która znajduje się w należącej do Polskiej Grupy Górniczej kopalni Murcki-Staszic, pobiła kolejny rekord wydobycia. Ściana ma wysokość 4,5 m i pracuje w niej największy i najmocniejszy kombajn w całym polskim górnictwie węgla kamiennego.

Ściana 03 to pierwsza ściana w pokładzie 510 kopalni Murcki-Staszic o wysokości 4,5 m, bo do tej pory eksploatacja była prowadzona warstawami o wysokości 3 m. Dzięki temu wydobycie jest o wiele bardziej efektywne i zyskowne. Na dodatek węgiel z tego pokładu należy do grupy jednych z najlepszych polskich węgli energetycznych – ma wysoką kaloryczność i niskie zapopielenie. Do tej pory, uruchomiona w listopadzie ubiegłego roku, ściana odntowała średnie dobowe wydobycie przekraczające 7 tys. t.

- Dobowy rekord, który osiągnęła ściana 03 wyniósł 9,8 tys. t urobku. Dla nas najważniejsza jest jednak regularność. Wiadomo, że zdażają okresy lepsze i gorsze, ale ważne, że ściana utrzymuje bardzo wysoką średnią. Najlepszy pod tym względem był jak do tej pory luty – w tym miesiącu średnie dobowe wydobycie ze ściany 03 wynosiło 8 tys. t. Można śmiało powiedzieć, że ściana jest jednym z głównych filarów dobrego wyniku ekonomicznego kopalni – mówi Marek Skuza, dyrektor kopalni Murcki-Staszic.

Kopalnia planuje uruchomienie kolejnych tego typu ścian.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Zbigniew Bryja: Każdy z nowych szybów to koszt rzędu około 3 miliardów złotych

Rozmowa ze Zbigniewem Bryją, wiceprezesem zarządu ds. rozwoju KGHM Polska Miedź