Górnictwo: reakcja na kryzys w LW Bogdanka
fot: Maciej Dorosiński
Ogółem w tym roku spółki węglowe nakłady inwestycyjne zmniejszą o 0,5 mld zł
fot: Maciej Dorosiński
Intensyfikacja działań w zakresie pozyskania dodatkowych odbiorców węgla, ograniczenie inwestycji i usług obcych, ograniczenie czasu pracy do pięciu dni w tygodniu, zmiany organizacyjne, utrzymanie poziomu wynagrodzeń na dotychczasowym poziomie oraz ograniczenie zatrudnienia - to recepta LW Bogdanka na przetrwanie trudnej sytuacji na rynku węgla.
Przesłanki do podjęcia takich decyzji prezes Bogdanki Zbigniew Stopa wytłumaczył w liście skierowanym do załogi.
- Zmiany na rynku poszły w kierunku innym od oczekiwań i prognoz ekspertów rynkowych. Ceny węgla energetycznego na rynkach światowych osiągają poziom poniżej 60 USD, tj. połowy wartości sprzed kilku lat. Poprzez zasilenie ze środków publicznych miliardami złotych kopalń Kompanii Węglowej rząd chce ratować kilkadziesiąt tysięcy miejsc pracy w śląskim górnictwie węgla kamiennego, nie uwzględniając interesów innych producentów, w tym Bogdanki. Trudno dzisiaj prognozować, jak długo może trwać ta dramatyczna sytuacja. (...). Działania te osłabiają naszą pozycję rynkową i mogą zaprzepaścić nasze dotychczasowe osiągnięcia lub nawet wyeliminować Lubelski Węgiel Bogdanka z rynku - pisze prezes, przypominając, że nadwyżka węgla na rynku dodatkowo negatywnie wpływa na poziom cen.
Z zaprezentowanych w maju wyników spółki za I kw. 2015 r. wynikało, że jej wydobycie i przychody były o ponad 11 proc. niższe niż te zanotowane w porównywalnym okresie ub.r. Bogdanka podkreślała, że spadek produkcji wynikał z harmonogramu dostaw do odbiorców. Konsekwencją tej sytuacji było obniżenie planów wydobycia na 2015 r. Pierwotnie poziom produkcji miał wynieść 9,5 mln t, jednak kopalnia, której zdolności produkcyjne wynoszą 11,5 mln t, wydobędzie jedynie 8,5 mln t węgla.
Jak wskazuje Zbigniew Stopa, spółka w minionych latach zrealizowała z powodzeniem strategię rozbudowy zdolności produkcyjnych, a wzrost wydobycia wpływał pozytywnie na jednostkowe koszty produkcji. Dzięki rozwojowi Bogdanka zwiększyła też zatrudnienie, z ok. 4 tys. osób w 2010 r. do 4,9 tys. obecnie.
Radykalna zmiana sytuacji rynkowej zmusiła jednak Bogdankę do wdrożenia programu restrukturyzacji. Obok zmniejszenia poziomu produkcji złożą się na niego takie działania, jak pozyskanie dodatkowych odbiorców surowca, ograniczenie inwestycji i usług obcych, ograniczenie czasu pracy do pięciu dni w tygodniu, zmiany organizacyjne oraz utrzymanie poziomu wynagrodzeń na dotychczasowym poziomie. Zapowiadana redukcja zatrudnienia ma polegać na odejściach na emerytury osób uprawnionych oraz nie przedłużaniu umów pracownikom zatrudnionym na czas określony. Według szacunków związków zawodowych może to dotyczyć w sumie nawet 400 osób.
Zdaniem związkowców i władz Bogdanki trudna sytuacja kopalni nie jest wyłącznie konsekwencją dużego spadku cen węgla na światowych rynkach, ale także działań Kompanii Węglowej, która "prowadzi sprzedaż węgla poniżej kosztów produkcji". Taka opinia była powodem skargi na Kompanię, którą Bogdanka wniosła na początku czerwca do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Z nieoficjalnych informacji TG wynika, że pod koniec ubiegłego tygodnia UOKiK zorganizował w tej sprawie spotkanie z podmiotami uczestniczącymi w krajowym rynku węgla. Adam Jasser, prezes UOKiK, powiedział w poniedziałek dziennikarzom, że skarga jest analizowana i stanowisko Urzędu "spodziewane jest wkrótce".