Górnictwo: Ratownikom udało się wydostać na powierzchnię 11 pracowników, trwają poszukiwania pozostałych

1540833408 shandong 2018 ratownicy1 xinhuanet

fot: Xinhuanet

W akcje w kopalni złota w prowincji Shandong zaangażowanych jest ok. 600 osób. (Zdjęcie ilustracyjne)

fot: Xinhuanet

W niedzielę, 24 stycznia, w ramach akcji ratowniczej prowadzonej w chińskiej kopalni złota w prowincji Shandong udało się uratować 11 górników, którzy przez dwa tygodnie byli uwięzieni pod ziemią. Dziesięciu pracowników wciąż uznaje się za zaginionych. Wiadomo, że jeden z mężczyzn nie żyje.

Pierwszy z grona uratowanych wyjechał na powierzchnię o godz. 11.13 lokalnego czasu. Był w ciężkim stanie i od razu został przewieziony do szpitala. Jedenasty górnik opuścił kopalnię o godz. 15.18. Mężczyźni wyjeżdzając na powierzchnię mieli zasłonięte oczy, aby ich nie uszkodzić przy kontakcie ze światłem dziennym. Wyjazdom kolejnych górników towarzyszył aplauz służb ratowniczych.

Jak podają chińskie media, oceniano, że akcja dotarcia do tej grupy górników miała potrwać jeszcze ok. 15 dni. Przełom nastąpił w momencie, gdy służby ratownicze natrafiły na pustkę blokowaną przez duże odłamki skał. Te udało się sprawnie usunąć i w ten sposób odnaleziono poszukiwanych. 

Do wybuchu w budowanej kopalni złota doszło w niedzielę, 10 stycznia, ok. godz. 14.00. Właściciel kopalni - Firma Shandong Wucailong Investment Co. Ltd - lokalne władze poinformowała o katastrofie dopiero w poniedziałek wieczorem. Okazało się, że pod ziemią uwięzionych jest 22 mężczyzn. W tej sprawie jest już prowadzone śledztwo. 

Ratownikom w pierwszym etapie akcji udało się wykonać odwiert i skontaktować się z pierwszą grupą poszukiwanych. Górnicy przekazali, że potrzebują medykamentów i żywności. 

W akcję zaangażowanych jest obecnie ok. 600 osób. Lokalne władze zapewniają, że zrobią wszystko, co w ich mocy, aby uratować pozostałych pracowników.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.