Górnictwo: ratownicy z Halemby perfekcyjnie zrealizowali plan

fot: Kajetan Berezowski

Ratownicy z ruchu Halemba kopalni Ruda mają za sobą okres ciężkiej próby, której udało im się sprostać również dzięki kolegom z innych kopalń i CSRG w Bytomiu

fot: Kajetan Berezowski

Wielkiej próbie sprostali ratownicy z ruchu Halemba kopalni Ruda w Rudzie Śląskiej. Przy współpracy ze swymi kolegami po fachu z macierzystych ruchów Bielszowice i Pokój oraz kopalń PGG: Wujek, Bolesław Śmiały, ruchu Ziemowit kopalni Piast-Ziemowit oraz Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu udało im się przywrócić do eksploatacji kluczowy dla przyszłości zakładu pokład 405/1 w partii L.

W czerwcu ub.r., w trakcie prowadzenia rozcinki pokładu 405/1 w partii L na poziomie 1030 m ruchu Halemba doszło do samozapalenia się węgla. Jest to pokład o miąższości od 4 do 5,6 m, położony w filarze uwolnionym po byłej elektrowni Halemba, w obszarze przygranicznym pomiędzy sąsiadującymi ze sobą ruchami Halemba i Bielszowice.

- W tym rejonie planowaliśmy w najbliższych latach eksploatację ścian – wyjaśnia Maciej Trzcionka, kierownik Działu Wentylacji ruchu Halemba.

Jedyny ratunek
Zadymienie rozniosło się błyskawicznie po wyrobiskach na spore odległości. Musiano zatem podjąć natychmiastowe działania, ponieważ pożar mógł zagrozić podziemnym wyrobiskom Bielszowic i Halemby. Najlepszym rozwiązaniem było oczywiście ugaszenie pożaru w jego epicentrum, lecz szkopuł w tym, że nie udało się podejść do tzw. ogniska pożaru. Rozwinął się on bowiem w ślepym ciągu wyrobisk. W pierwszej fazie akcji podjęto próbę aktywnego jego zwalczania poprzez zalanie wodą wyrobisk z wentylacją odrębną, w których zaistniał pożar. Dopływ wody był jednak wciąż niewspółmierny do rozszerzającego się pożaru. Trzeba było podjąć decyzję o szerszej izolacji rejonu.

W tamach nadzieja
Jedynym ratunkiem było otamowanie całego rejonu tego pokładu. Od strony ruchu Halemba zadanie zostało zrealizowane za pomocą korka wodnego przeciwwybuchowego w przekopie nr 2 do pokładu 405/L. Z kolei od strony ruchu Bielszowice dwoma tamami izolacyjnymi przeciwwybuchowymi ze spoiw mineralnych. Do tego rejonu cały czas wtłaczano wodę, której podano ponad 7 tys. m sześc. Taka ilość wody pozwoliła na zalanie wyrobisk, w których nastąpił pożar, i aktywne ugaszenie ogniska pożaru.

Po izolacji pokładu regularnie pobierano do badań próby z zapożarowanych wyrobisk. W końcu sztab akcji ratowniczej wraz z gronem specjalistów z dziedziny aerologii podjął decyzję o stopniowym przywracaniu rejonu i odzyskiwaniu poszczególnych wyrobisk. W sumie ratownicy przeprowadzili sześć krótkotrwałych akcji trwających od dwóch do trzech dni, w których uczestniczyły ponad 32 zastępy.

- Na tym etapie ratownikom z Halemby musieli przyjść z pomocą ich koledzy po fachu z macierzystych ruchów Bielszowice i Pokój oraz kopalń: Wujek, Bolesław Śmiały, ruchu Ziemowit kopalni Piast-Ziemowit oraz Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu - zwraca uwagę Tadeusz Jagła, inżynier wentylacji.

Dokładnie w ostatnich dniach lutego br. nastąpiło zbicie drążonego chodnika ścianowego badawczego 2c do zaizolowanej jego części oraz penetracja i przywrócenie wentylacji zarówno w nim, jak i w dowierzchni badawczej 1c, aż do stwierdzonego miejsca obwału po pożarze.

Wspólny sukces
– To jest nasz wielki wspólny sukces. Mamy za sobą naprawdę trudny czas. Dość powiedzieć, że zapożarowane wyrobisko znajdowało się aż 1,8 km od wyrobisk przewietrzanych przez wentylatory główne. Poszczególne odcinki trzeba więc było odzyskiwać w oparciu o wentylację odrębną – podkreśla Marek Szweda, kierownik Kopalnianej Stacji Ratownictwa Górniczego w ruchu Halemba.

Specjaliści od wentylacji z Halemby zaplanowali całą akcję w najdrobniejszych szczegółach, zaś ratownicy zrealizowali ten plan perfekcyjnie, zgodnie ze sztuką górniczą i nade wszystko bezpiecznie. Doświadczenia i hartu ducha nie można im odmówić. To był cały sztab ludzi wyspecjalizowanych w wielu dziedzinach. W akcji ratowniczej uczestniczyli: ratownicy, górnicy, kombajniści, elektrycy, mechanicy, operatorzy kolejek spalinowych oraz konserwatorzy łączności i gazometrii automatycznej.

– Wszystkim im należą się słowa najwyższego uznania – przyznaje Grzegorz Fijak, naczelny inżynier w ruchu Halemba kopalni Ruda.

Obecnie pracownicy z Halemby prowadzą prace nad nową obcinką ściany, aby jak najszybciej rozpocząć eksploatację pokładu. Należy podkreślić, że pokład 405/1 ma ogromne znaczenie dla kopalni Ruda.

– To właśnie w tym rejonie m.in. skupiać się będzie w najbliższych latach eksploatacja węgla o wysokich parametrach jakościowych – podkreśla dyrektor kopalni Ruda Krzysztof Kiełbiowski.
Pierwsza ściana ruszyć ma najprawdopodobniej już w sierpniu br.

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Akcjonariusze Stalexportu Autostrady zdecydowali o obniżeniu kapitału zakładowego

Walne zgromadzenie spółki Stalexport Autostrady zdecydowało w środę o zmniejszeniu kapitału zakładowego poprzez obniżenie wartości nominalnej akcji z 75 gr do 1 gr. W ten sposób w połowie 2027 r. do podziału między akcjonariuszy spółki mają trafić blisko 183 mln zł.

Będzie system alarmowy na telefon w przypadku zagrożenia? Minister jest na "tak"

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski opowiada się za wprowadzeniem systemu alarmowego na telefon w przypadku zagrożenia. Chodzi o system Cell Broadcast, który jest wykorzystywany m.in. na Ukrainie. Jak mówił w środę minister, MSWiA w tym kierunku powinno działać, a resort cyfryzacji będzie pomagał.

Historyczny krok w polskiej energetyce. Rozpoczynają się prace przy budowie elektrowni jądrowej

Budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej oficjalnie wkroczyła w kolejny etap. Generalny wykonawca – Bechtel – przejął w środę, 5 sierpnia 2026 r., od Polskich Elektrowni Jądrowych (PEJ) zarządzanie terenem inwestycji w gminie Choczewo. Jednocześnie ruszają szeroko zakrojone prace ziemne, które zrealizuje Budimex SA, jedna z największych firm budowlanych w kraju. To wyraźny sygnał, że projekt przechodzi z fazy przygotowań do realnych działań w terenie.

Greenpeace Polska chce uczestniczyć w obronie zakazu importu rosyjskiego gazu przed TSUE

Fundacja Greenpeace Polska złożyła wniosek o dołączenie do postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w którym należąca do Gazpromu spółka Nord Stream 2 AG zaskarżyła unijny zakaz importu rosyjskiego gazu - podała organizacja.