Górnictwo: ratownicy z Bobrka-Centrum mistrzami

fot: Jarosław Galusek/ARC

Prezes Kompanii Węglowej Mirosław Taras (na zdjęciu trzeci od prawej) ze zwycięskim zastępem z kopalni Bobrek-Centrum

fot: Jarosław Galusek/ARC

+56 Zobacz galerię

Galeria
(59 zdjęć)

Bobrek-Centrum! Bobrek-Centrum! - takie okrzyki witały w piątek (13 czerwca) gości przybywających na 8. zawody ratownicze o "Puchar prezesa Kompanii Węglowej", już przed stadionem KS Silesia w Bytomiu-Miechowicach. Wola publiczności okazała się dobrą wróżbą dla gospodarzy, którzy drugi raz z rzędu w pięknym stylu wygrali rywalizację. Taka sytuacja miał miejsce po raz pierwszy w historii zawodów ratowniczych organizowanych w Kompanii Węglowej.

Ratownicy z Bobrka-Centrum pokonali tor przeszkód w czasie 03:02,80 wyprzedzając zastęp kopalni Ziemowit (03:26,44) i ratowników z ruchu Makoszowy kopalni Sośnica-Makoszowy (03:40,11). Przeprowadzony równolegle konkurs pierwszej pomocy przedmedycznej wygrał zastęp z Piekar przed Ziemowitem i Halembą-Wirek.

- Na treningu robiliśmy ten tor w 02:45 - irytował się po biegu zastępowy Bobrka-Centrum Grzegorz Kaleja.

Okazało się jednak, że czas osiągnięty przez chłopaków z Bytomia wystarczył z naddatkiem do zajęcia pierwszego miejsca. Zastęp przygotowywał się do zawodów nie bez przygód. Na dwa tygodnie przed zawodami jeden z ratowników złamał rękę.

- Ściągnęliśmy do zastępu chłopaka, który robił w przodkach właściwie z łapanki. Nauczył się wszystkiego rekordowo szybko - opowiada Kaleja.

Zastęp z Bobrka-Centrum nie tylko wygrał rywalizację w Kompanii, ale jak już wcześniej ustalono, będzie reprezentował spółkę podczas Międzynarodowych Zawodów Ratowniczych w Katowicach.

- W każdym zawodzie mundurowym jest pewna elita, a wy jesteście elitą górnictwa. Bez was praca górnicza byłaby dużo bardziej niebezpieczna. To wy macie okazję ratować wiele ludzkich istnień. Takie zawody jak te sprawiają, że nie tylko jesteście sprawniejsi i bardziej skuteczni, ale także możecie skuteczniej nieść pomoc. Gratuluję wszystkim. Kłaniam się wam nisko. Czapki z głów! - mówił po zakończeniu zawodów prezes Kompanii Węglowej Mirosław Taras.

Prezes pogratulował zwycięzcom. Powiedział także, że nie ważne jest, kto zawody wygrał, bo za rok drużyna z ostatniego miejsca może być pierwsza w rywalizacji.

Zwycięskie zastępy otrzymały nagrody i puchary ufundowane przez Kompanię Węglową. Nagrody dla czwartego zastępu - ratowników z kopalni Knurów-Szczygłowice ruch Szczygłowice ufundował Związek Zawodowy Ratowników Górniczych w Polsce. Zastęp z Bolesława Śmiałego - piąty na podium - otrzymał nagrodę od Związku Zawodowego Ratowników Kompanii Węglowej.

Wśród gości na trybunach, obok wiceprezesa KW Marka Uszko i dyrektorów kopalń, znaleźli się przedstawiciele władz samorządowych z prezydentem Bytomia Damianem Bartylą, wojska, policji i straży pożarnej oraz Państwowej Inspekcji Pracy.

W galerii: Zawody ratownicze o Puchar prezesa Kompanii Węglowej. Bytom-Miechowice, 13 czerwca 2014 r. (zdjęcia: Jarosław Galusek - portal górniczy nettg.pl)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.