Górnictwo: ratownicy uczyli francuskich grotołazów

fot: Maciej Dorosiński

Ratownicy prowadzili akcję od poranka w sobotę (11 sierpnia) do wieczora w niedzielę

fot: Maciej Dorosiński

Grotołazi z elitarnej jednostki z Francji i sekcji jaskiniowej Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego trenowali wspólnie w wyrobiskach Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego. Uczyli się od górników prowadzenia akcji ratunkowej w gruzowisku, zabezpieczania obszaru zawału. Łatwo nie było. Ale taka wiedza i współpraca różnych rodzajów służb jest konieczna, bo życie przynosi niespodzianki. O pomoc pracowników CSRG prosili wielokrotnie m.in. strażacy, WOPR-owcy, GOPR-owcy.

Przygotowani na wszelkie sytuacje
Podczas ostatnich ćwiczeń w CSRG akcja prowadzona była równocześnie w czterech niezależnych wyrobiskach. Pierwszym zadaniem było dotarcie przez gruzowisko zawałowe do poszkodowanego, który został uwięziony w chodniku. Ratownicy ręcznie przebierali zawał i zabezpieczali wyrobisko. Kolejne zadanie polegało na odnalezieniu i uwolnieniu poszkodowanego z wykorzystaniem sprzętu hydraulicznego. Dodatkowo trzeba było go przetransportować na powierzchnię.

- Nasi francuscy goście na ratunek wyruszają nawet kilka razy w miesiącu. W ich kraju eksploracja jaskiń to bardzo popularny sport. Oni, jak i nasi GOPR-owcy prosili, abyśmy podzielili się wiedzą o budowie chodników, przebiegu akcji ratunkowych w przypadku zawału. Chcieli potrenować transport osób poszkodowanych w niskich pomieszczeniach – informuje Paweł Wachowicz, kierownik grupy wysokościowej w CSRG.

W przyszłym roku prawdopodobnie polscy ratownicy pojadą z rewizytą do Francji. Będą się uczyć technik linowych, poznawać tamtejszą specyfikę pracy. Czy to się przydaje? Paweł Wachowicz przypomina inne akcje, kiedy wraz z podwładnymi ruszał z pomocą.

- W kopalni Silesia wydobywaliśmy człowieka z głębokiego na ok. 20 metrów podziemnego zbiornika. W kopalni Śląsk do szybu wpadł jeden z pracowników. Zajmowaliśmy się transportem zwłok. W Mysłowicach-Wesołej ratowaliśmy trzy osoby, które utknęły w szybie z powodu zerwanego kabla. Wielokrotnie ewakuowaliśmy górników, kiedy w czasie transportu psuła się klatka - wspomina kierownik.

TOPR-owiec do kopalni nie wejdzie
Ratownicy górniczy niosą pomoc nie tylko podczas podziemnych akcji. Wszyscy pamiętamy 2006 r. i tragiczną wystawę gołębi na terenie Międzynarodowych Targów Katowickich, kiedy zawaliła się hala. Pod setkami ton stali i lodu znalazło się kilkaset osób. Górnicy pracowali na równi ze strażakami. Dzięki specjalistycznemu sprzętowi wyprowadzili z rejonu katastrofy wiele osób. Warunki akcji były ekstremalnie trudne. Zginęło w niej 65 osób, 140 zostało rannych. Medal za Ofiarność i Odwagę otrzymał m.in. Roman Makuła - ratownik górniczy, który wraz ze swoją ekipą docierał do najgłębiej uwięzionych ofiar katastrofy.

- Należymy do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. Współpracujemy z wieloma służbami i to nie tylko polskimi. Każdy od każdego może kiedyś potrzebować pomocy, informacji o sprzęcie. Ćwiczymy wspólnie w Niemcami, Austriakami, Czechami, Ukraińcami. Wymieniamy się doświadczeniami ze Słowacją, Mongolią, Kazachstanem – wylicza Adam Nowak, dyrektor techniczny CSRG.

Górniczy ratownicy na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej wyciągali z jaskini turystę, którego przygniotła skała. Pod Tomaszowem Mazowieckim pomagali WOPR-owcom w poszukiwaniu operatora koparki piasku, który utonął w zbiorniku wodnym.

- W odwrotnej sytuacji nie możemy liczyć na bezpośrednią pomoc. Żadna służba z powierzchni nie ma uprawnień do prowadzenia akcji w kopalni. Dlatego musimy mieć własne pogotowie nurkowe i alpinistyczne - wyjaśnia dyr Adam Nowak.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zgri arc

Nowoczesne rozwiązanie znacząco poprawiło bezpieczeństwo pracy górników w PGG

W tym roku Zakład Górniczych Robót Inwestycyjnych zapowiedział realizację dwóch wielkozakresowych projektów wierceń kierunkowych. Średnie ujęcie metanu z wykonanych odwiertów wynosiło ponad 18 m sześc. na minutę, co znacząco wpłynęło na poprawę parametrów bezpieczeństwa prowadzonych robót eksploatacyjnych.

Bezpieczniej na katowickich drogach. Prezydent: Bardzo dobry efekt daje strefa Tempo 30

Wydział Transportu Urzędu Miasta Katowice podsumował poziom bezpieczeństwa na katowickich drogach w 2025 roku. W ciągu ostatnich dziesięciu lat liczba wypadków na katowickich drogach zmniejszyła się o blisko 49%. W 2025 r. w Katowicach w wyniku wypadków rannych zostało 167 osób - o 144 mniej niż 10 lat temu. Natomiast w strefie Tempo 30 odnotowano 10 wypadków drogowych, co oznacza spadek o blisko 65% w stosunku do roku 2014 - ostatniego przed wprowadzeniem strefy. Materiał przekazany radnym Rady Miasta został opracowany na podstawie danych Komendy Miejskiej Policji w Katowicach.

Osunięcie ziemi w nielegalnej kopalni złota zabiło 28 osób

Za pośrednictwem usługi Twój e-PIT złożono 14,8 mln deklaracji za zeszły rok

Przy wykorzystaniu systemu Twój e-PIT podatnicy złożyli 14,8 mln deklaracji za rok 2025 - poinformowało we wtorek Ministerstwo Finansów. To o 0,5 mln więcej niż wysłano za pośrednictwem tej usługi w ubiegłym roku w rozliczeniu za 2024 r.