Górnictwo: przyszłość Sośnicy wymaga analiz

fot: Jarosław Galusek/ARC

Pożar unieruchomił jedną z czterech ścian wydobywczych kopalni Sośnica-Makoszowy. Pozostałe ściany eksploatowane są normalnie

fot: Jarosław Galusek/ARC

Ważą się losy kopalni Sośnica należącej do Polskiej Grupy Górniczej. W sierpniu ub.r. zarząd PGG, mając na względzie osiągnięcie rentowności spółki, rozważał przekazanie zakładu do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Po rozmowach ze stroną społeczną zdecydowano dać kopalni szansę. Postawiono jednak bardzo ostre warunki: poprawę wydajności, osiągnięcie założonego poziomu wydobycia i uzyskanie rentowności.

- Będziemy się zastanawiali, jak będzie wyglądać przyszłość kopalni Sośnica. Ta sprawa wymaga analiz. Do końca stycznia trwała próba dla tej kopalni. Zobaczymy, jak będzie wyglądał wynik, nałożymy na to potrzebne inwestycje. To wszystko trzeba dokładnie policzyć – powiedział w poniedziałek (6 lutego) minister energii Krzysztof Tchórzewski.

Z informacji portalu górniczego nettg.pl wynika, że efekty działań restrukturyzacyjnych, w które aktywnie włączyły się załoga i związki zawodowe, przyniosły bardzo pozytywne efekty. Sośnica realizuje plan, eksploatując dwie ściany rozcięte pod koniec ub.r. i wydobywa 7-8 tys. t węgla na dobę, generując dodatni wynik finansowy. Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, przy utrzymaniu założonych kosztów, Sośnicy udało się uzyskać korzystniejsze niż założono ceny za węgiel. Na powodzenie procesu naprawczego wpłynęła m.in. rezygnacja z eksploatacji części parcel, w których zalegał trudno dostępny węgiel o gorszych parametrach.

W 2005 r. kopalnia Sośnica została połączona z kopalnią Makoszowy. integracja nie była sukcesem i nigdy nie zrealizowano jej do końca. Utrzymywanie przez dziesięć lat aż 12 szybów wydobywczych, dwóch zakładów przeróbczych, zdublowanych dyrekcji i rozdętej infrastruktury powierzchniowej spowodowały, że Sośnica-Makoszowy była kopalnią Kompanii Węglowej produkującą węgiel najdrożej. Tylko w latach 2012-2015 przyniosła 1 mld strat. Eksploatacji towarzyszyły problemy z utrzymaniem stropu, a część perspektywicznych zasobów uwieziona została pod autostradami i węzłem Sośnica. Splot tych uwarunkowań w 2015 r. wpłynął na decyzję o podziale kopalni i przekazanie ruchu Makoszowy do Spółki Restrukturyzacji Kopalń.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.