Górnictwo: przyjęcia do pracy w JSW poprzez SiG

fot: Jarosław Galusek/ARC

W 2009 roku długość tras wszystkich systemów transportu wynosiła w kopalniach JSW około 292 km, a dwa lata później wzrosła do 323 km. Zwiększyła się przy tym o 63 km długość tras kolejek podwieszanych z napędem własnym - spalinowych, a ubyło 38 km tras kolejek podwieszonych z napędem linowym

fot: Jarosław Galusek/ARC

Władze Jastrzębskiej Spółki Węglowej zakładają na 2016 r. przyjęcia do pracy poprzez spółkę JSW Szkolenie i Górnictwo. Mogą one objąć nieco mniejszą liczbę osób, niż spodziewany poziom nieco ponad tysiąca pracowników, którzy w tym czasie odejdą na emerytury.

W III kw. br. JSW osiągnęła zysk netto 0,9 mln zł. Przedstawiciele spółki wskazywali podczas piątkowej konferencji wynikowej, że przyczynił się do tego m.in. spadek jednostkowego gotówkowego kosztu wydobycia węgla - w III kw. wyniósł on 298,37 zł i był o 2,6 proc. niższy niż w II kw. br. Spółka przekonuje, że było to możliwe dzięki utrzymaniu poziomu produkcji oraz dyscypliny w realizacji programu oszczędności.

Pytani w piątek (13 listopada) o dalsze możliwości obniżki kosztów i ew. odejścia pracowników członkowie zarządu JSW mówili, że w planach spółki uwzględnione są dalsze odejścia pracowników osiągających wiek emerytalny. Pod kątem pozostałych kosztów - spółka zamierza wdrażać od I kw. 2016 r. opracowywaną obecnie strategię obejmującą m.in. zmiany w polityce zakupowej i zmiany w organizacji i zakupie usług.

- Tam widzimy potencjał do redukcji - myślę, że kilka, kilkanaście złotych na tonę. Jeżeli chodzi o pozostałe koszty, musimy przygotować cały plan restrukturyzacyjny, przyjrzeć się poszczególnym kopalniom (). Ale w pierwszych ocenach poziomy, jeśli chodzi o pracowników produkcyjnych, nie są takie, z których można by dużo schodzić, dużo redukować. Ci ludzie są nam potrzebni, bo tak naprawdę front robót jest duży przy tym wydobyciu - wyjaśnił wiceprezes JSW ds. ekonomicznych Michał Kończak.

Mówiąc o "skali problemu odejść" wiceprezes JSW ds. technicznych Aleksander Wardas przekazał, że "stan spółki, czyli pracowników kopalń" na początku 2015 r. wynosił 26 356 osób. Obecnie jest to 24 600, czyli odeszło 1750 osób.

- Kto odszedł - przede wszystkim ta grupa zawodowa, która ma wcześniejsze uprawnienia emerytalne, czyli górnicy i pracownicy dołowi - wskazał wiceprezes ds. technicznych.

- Zdajemy sobie sprawę, że oczywiście najlepiej byłoby wydobywać węgiel przy jak najmniejszym zatrudnieniu, ale pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć i odpowiednie obłożenie musi być. My tę stratę, te odejścia pracowników, niwelujemy poprzez przyjęcia do spółki SiG. Na dzień dzisiejszy mamy w SiG zatrudnionych 1200 pracowników. Oni przyjmowani są do tej naszej spółki i pracują na dole w zastępstwie tych osób, które odchodzą na emerytury - powiedział Wardas.

- W przyszłym roku też mamy zbilansowane ponad tysiąc osób, które mają uprawnienia i liczymy się z tym, że ci ludzie z tych uprawnień skorzystają i odejdą na emeryturę. A my będziemy musieli podjąć działania, aby przyjąć pracowników poprzez spółkę SiG - może nie w tej samej liczbie, w której pracownicy odejdą, ale aby zapewnić bezpieczeństwo i możliwości produkcyjne kopalń - dodał Wardas.

Łączna wartość poniesionych od początku 2015 r. nakładów na inwestycje rzeczowe wyniosła w JSW 748,4 mln zł - mniej o 35,5 proc. niż w ub.r. Spółka nie chciałaby już dalej ciąć inwestycji.

- Są pewne pułapy inwestycji, szczególnie jeśli chodzi o roboty korytarzowe i rozcinki ścian, gdzie ten poziom inwestycji, który mamy w tej chwili - wydaje się, że nie będziemy schodzić w dół. Robimy wszystko, aby tak naprawdę optymalizacja całego rachunku wyników i działalności operacyjnej spowodowała niezakłócenie prac inwestycyjnych po to, żebyśmy tak naprawdę zbliżyli się w przyszłym roku do granicy 17 mln ton - mówił w piątek wiceprezes ds. ekonomicznych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło. 

​Wypadek w KWK Piast-Ziemowit. Ranny 44-letni górnik

Do wypadku doszło w sobotę w ruchu Ziemowit KWK Piast-Ziemowit. 44-letni górnik doznał urazu podczas wykonywania prac związanych z transportem elementów przenośnika ścianowego.

Naukowcy ze Śląska oczyszczą wody kopalniane z radu? Surowiec może przysłużyć się medycynie

Naukowcy ze Śląskiego Centrum Radiometrii Środowiskowej Głównego Instytutu Górnictwa – Państwowego Instytutu Badawczego realizują projekt, którego celem jest zbadanie możliwości i wydajności oczyszczania z radu wód kopalnianych, występujących na terenie Górnośląskiego Zagłębia Węglowego. Są już pierwsze wyniki.