Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 144.31 USD (-0.27%)

Srebro

85.06 USD (-0.37%)

Ropa naftowa

98.93 USD (+2.12%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.12%)

Miedź

5.89 USD (0.00%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 144.31 USD (-0.27%)

Srebro

85.06 USD (-0.37%)

Ropa naftowa

98.93 USD (+2.12%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.12%)

Miedź

5.89 USD (0.00%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Górnictwo: Prokuratorzy z Gliwic chcą uzupełniającej opinii biegłych na temat katastrofy w kopalni w Stonawie

fot: Kajetan Berezowski

Bez zgody policji ratownicy nie mogą wydobyć na powierzchnię ciał górników

fot: Kajetan Berezowski

Prokuratorzy w Gliwic chcą uzupełniającej opinii biegłych na temat przyczyn katastrofy w czeskiej kopalni w Stonawie, gdzie w wybuchu metanu zginęło 13 górników, w tym 12 Polaków. W najbliższą niedzielą miną dwa lata od tej tragedii. Prokuratura chce przedłużyć śledztwo do czerwca przyszłego roku.

Do wypadku w kopalni CSM Stonawa Północ w Stonawie koło Karwiny doszło 20 grudnia 2018 r. W wyniku zapalenia i wybuchu metanu ponad 800 m pod ziemią zginęło 13 górników, w tym 12 Polaków.

Choć zarówno w Czechach, jak i Polsce toczą się odrębne postępowania, które mają dać odpowiedź na temat przyczyn i mechanizmu wypadku oraz tego, czy ktokolwiek ponosi odpowiedzialność za tę tragedię, to jednak polscy i czescy śledczy ściśle współpracują w ramach wspólnego zespołu.

- Nikomu w tym postępowaniu nie przedstawiono zarzutów, uzyskano opinię biegłych dotyczącą przyczyn i mechanizmu wypadku, natomiast strona polska zwróciła się o uzyskanie opinii uzupełniającej. Obecnie trwają w tej sprawie ustalenia ze stroną czeską - powiedziała w poniedziałek PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach Joanna Smorczewska.

Gliwicka prokuratura wystąpiła o przedłużenie śledztwa do 21 czerwca. - Nadal nie sposób przewidzieć terminu zakończenia sprawy - zaznaczyła prok. Smorczewska.

Opinię na temat przyczyn i okoliczności katastrofy sporządzili specjaliści z Czech. Polscy i czescy prokuratorzy nie chcą na razie ujawniać jej wniosków, prokuratura nie informuje też o szczegółach żadnych ustaleń wynikających z dotychczas przeprowadzonych czynności. Uzupełniającą opinię przygotują ci sami autorzy, którzy przygotowali pierwszą ekspertyzę. Trwają uzgodnienia dotyczące pytań, na jakie powinni w niej odpowiedzieć specjaliści. Koszty opinii uzupełniającej pokryje strona polska.

To na stronie czeskiej spoczywa główny ciężar postępowania - tam są główne źródła dowodowe. W ramach śledztwa przeprowadzono m.in. oględziny miejsca katastrofy. Polska prokuratura przesłuchała kilkudziesięciu świadków, zabezpieczyła i przeanalizowała dokumentację związaną z zatrudnianiem polskich górników, gliwiccy śledczy uczestniczyli też w czynnościach na terenie Republiki Czeskiej.

W styczniu 2019 r. polscy i czescy śledczy podpisali międzynarodową umowę o powołaniu wspólnego zespołu dochodzeniowego w sprawie katastrofy. W jego skład wchodzą prokuratorzy i policjanci z obu krajów. Chodzi o usprawnienie wymiany materiału dowodowego i uniknięcie dublowania czynności w obu krajach. Dzięki powołaniu zespołu nie było konieczności współpracy na podstawie międzynarodowej pomocy prawnej. Prokuratorzy z Gliwic oceniają, że współpraca z kolegami z Czech układa się dobrze. Niezależnie od prokuratur, odrębne postępowanie w sprawie katastrofy prowadzą też organy nadzoru górniczego.

Do wypadku w czeskiej kopalni CSM Stonawa Północ w Stonawie koło Karwiny doszło 20 grudnia 2018 r. W wyniku zapalenia i wybuchu metanu ponad 800 m pod ziemią zginęło 13 górników, w tym 12 Polaków. 10 innych górników zostało rannych. Ciało jednej z ofiar wydobyto krótko po tragedii, a zwłoki trzech kolejnych górników - 23 grudnia. Ze względu na panujące w kopalni ekstremalne warunki później rejon katastrofy na kilka miesięcy odgrodzono od pozostałych wyrobisk specjalnymi tamami. Pozostałe ciała wydobyto dopiero wiosną 2019 r. - ostatnie w połowie maja. Po przeprowadzonych sekcjach zwłok ciała zostały przekazane rodzinom.

Wszczęte przez Prokuraturę Okręgową w Gliwicach postępowanie dotyczy "nieumyślnego sprowadzenia niebezpieczeństwa zdarzenia w postaci pożaru oraz gwałtownego wyzwolenia energii związanego z wybuchem metanu, zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób, w tym kilkunastu obywateli RP, którego następstwem była śmierć wielu osób, w tym obywateli RP, do którego doszło wskutek niedopełnienia obowiązków przez osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo i higienę pracy".

W pierwszą rocznicę katastrofy, z udziałem czeskiego premiera Andreja Babisza, odsłonięto i poświęcono granitowy obelisk w kształcie łzy, upamiętniający ofiary. Rzeźba, której autorem jest czeski artysta Martin Kucharz, stanęła w centrum Stonawy z inicjatywy lokalnych władz i koncernu OKD, do którego należy kopalnia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.