Górnictwo: projekt ustawy o deputacie we wtorek w Sejmie

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Na wybory parlamentarne wydamy 130 mln zł, z czego 42 mln zł pójdzie na diety dla członków komisji wyborczych

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

We wtorek, 29 marca kierownictwo ZZG w Polsce z przewodniczącym Dariuszem Potyrałą, przedstawicielami Komitetu Inicjatywy obywatelskiej oraz organizacji zakładowych ZZG w Polsce pojadą do Warszawy, do Kancelarii Sejmu, gdzie ok. godz. 13.00 złożą zebrane listy z ponad 100 tysiącami podpisów pod projektem ustawy dotyczącej deputatu węglowego dla emerytów górniczych.

Komitet Inicjatywy został zarejestrowany w Sejmie pod koniec grudnia ubiegłego roku. Od tego czasu inicjatorzy mieli miesiące na zebranie 100 tys. podpisów. Wiceprzewodniczący ZZGwP Wacław Czerkawski wyjaśnił portalowi górniczemu nettg.pl, że zebrano ponad 120 tys.

Ustawa ma zagwarantować darmowy deputat węglowy z budżetu państwa dla wszystkich emerytów górniczych. Projektem zajmie się teraz najprawdopodobniej odpowiednia komisja, aby dopracować go nim trafi pod obrady Sejmu.

Przypominamy, że deputat węglowy, czyli uprawnienie do określonej ilości bezpłatnego węgla rocznie, to stare uprawnienie górnicze. Wynika z układów zbiorowych pracy lub porozumień wewnątrz spółek, jednak ze względu na przekształcenia i oszczędności w górnictwie, dziś nie wszyscy uprawnieni otrzymują deputat.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego